Bolesławieccy seniorzy mają dostęp do Internetu

Bolesławieccy seniorzy mają dostęp do Internetu
fot. Krzysztof Gwizdała Trzy komputery z dostępem do Internetu trafiły do bolesławieckiego Domu Dziennego Pobytu „Senior”. Jego podopieczni mogą teraz do woli surfować po sieci.
istotne.pl jerzy zieliński, internet, ddp

„Wydaje mi się, że powoli zmienia się obraz współczesnego emeryta, także w Polsce” mówi Danuta Zamaro, kierownik Domu Dziennego Pobytu „Senior”. – „Seniorzy chcą uczestniczyć we współczesnym świecie, a to zapewnia im Internet. Nie chcą stać na uboczu, chcą poznać wszystkie techniczne nowości, które ułatwiają życie”. O tym, że dostęp do Internetu świetnie wpływa na samopoczucie osób starszych, przekonany jest również Krzysztof Kawałko, instruktor terapii zajęciowej. „Nasi podopieczni widzą, że sobie radzą, a to mobilizuje też innych” mówi instruktor.

Początki

„Na początku wszystko wyglądało strasznie” uśmiecha się Genowefa Herbut, seniorka. We własnym domu nie ma komputera. Dzięki Internetowi w domu dziennego pobytu łatwo może znaleźć informacje o aktualnych wydarzeniach – zarówno w Polsce, jak i w Bolesławcu. Seniorka czyta też o różnych kremach czy kosmetykach. „To nawet w głowie się nie mieści, ile można tu wyszukać” przyznaje pani Genowefa.

Na pierwszym planie: Genowefa HerbutNa pierwszym planie: Genowefa Herbutfot. Gerard Augustyn

Każdy z seniorów ma swoją skrzynkę mailową. Sieć pozwala im rozwijać swoje zainteresowania, także te, na które – być może – kiedyś brakowało czasu. Podopieczni domu, dzięki wirtualnemu oknu na świat, mają kontakt ze swoimi krewnymi, którzy albo przebywają za granicą, albo też dawno temu wyjechali z rodzinnego Bolesławca. Zofia Dziura, korzystając z dobrodziejstw techniki, rozmawia z wnukiem i prawnuczką, którzy mieszkają w Irlandii. I cieszy ją to, że nie musi już dzwonić na dworzec, by sprawdzić godziny odjazdu pociągów i autobusów. „Szkoda, że tak późno mi się to spodobało” przyznaje pani Zofia.

Na pierwszym planie: Zofia DziuraNa pierwszym planie: Zofia Dziurafot. Gerard Augustyn

„Nie jest prawdą, że na emeryturze powinno się tylko odpoczywać” zaznacza Danuta Zamaro. Co nie znaczy przecież, że seniorzy wertują tylko i wyłącznie wirtualne słowniki i encyklopedie, że się nie bawią. Przeciwnie. Układają pasjanse, grają w różne gry. Ale pomyliłby się ten, kto pomyślałby, że komputery służą tu tylko zabawie i umacnianiu więzi rodzinnych. To urządzenie częstokroć wykorzystywane jest w celach praktycznych. Franciszka Wojsa przez Internet uiszcza niektóre opłaty.

Na pierwszym planie: Franciszka WojsaNa pierwszym planie: Franciszka Wojsafot. Gerard Augustyn

Komputery to dar Południowo-Zachodniego Forum Samorządu Terytorialnego „Pogranicze”, stowarzyszenia, z którym Dom Dziennego Pobytu „Senior” współpracuje od wielu lat. Pilotażowy projekt „Pogranicza” – „Internet dla seniorów” – został dofinansowany ze środków Unii Europejskiej. Projekt kosztował 30 tys. zł. Za te pieniądze kupiono nowoczesny sprzęt: 3 komputery, drukarkę, skaner, kamery internetowe, a także biurka i krzesła obrotowe. Grupa seniorów przeszła też szkolenie pod okiem fachowca.

Plany

Jerzy Zieliński, prezes „Pogranicza”, zapowiada, że projekt „Internet dla seniorów” będzie również realizowany w Lubaniu, Lwówku Śląskim i Zgorzelcu. „Warto to robić, bo komputer to narzędzie dzisiejszego dnia” zaznacza prezes. „Nasi seniorzy nie chcą czuć się marginalizowani” dodaje Danuta Zamaro.

(informacja GA)