Zdzisław Mirecki ma największą kolekcję wizytówek w Polsce

Zdzisław Mirecki ma największą kolekcję wizytówek w Polsce
fot. Gerard Augustyn 11 tys. przeróżnych wizytówek – tyle od początku lat 90. zgromadził Zdzisław Mirecki, emerytowany policjant. Bolesławianin trafił w tym roku do księgi Polskich Rekordów i Osobliwości.
istotne.pl zdzisław, mirecki, wizytówka, hobby

Zdzisław Mirecki, emerytowany oficer policji i Wiceprezydent Sekcji Polskiej IPA (Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji), trafił w tym roku do księgi Polskich Rekordów i Osobliwości. Mirecki posiada w swoich zbiorach 11 tys. wizytówek – więcej niż ktokolwiek w Polsce.

A są to wizytówki przeróżne. Począwszy od tradycyjnych, prostych – czarny druk na białym tle – poprzez te bardziej wymyślne, a skończywszy na tych najbardziej wyrafinowanych: wizytówkach metalowych, szklanych czy wykonanych w drewnie. Słowem, kolekcja Zdzisława Mireckiego pokazuje, że nawet wizytówka może być dziełem sztuki.

Karty wizytowe Mirecki zaczął zbierać na początku lat 90. Dzięki swej funkcji wiceprezydenta IPA i członkostwu w różnych stowarzyszeniach i organizacjach kolekcjoner podróżuje po całym świecie. Wyjazdy, zwłaszcza te zagraniczne, to dla Zdzisława Mireckiego świetna okazja, by powiększyć swoją kolekcję. Tym bardziej że żyjemy w czasach, kiedy nieposiadanie wizytówki w sytuacjach oficjalnych wydaje się nietaktem.

W zbiorach hobbisty znaleźć można bilety wizytowe z tak różnych krajów, jak: Litwa, Korea, Japonia, Dania, Chiny czy Izrael. Wiele z nich to, oczywiście, wizytówki policjantów i przedstawicieli innych służb mundurowych. Ale nie tylko. Bolesławianin ma osobne klasery na karty wizytowe parlamentarzystów, samorządowców, naukowców, nauczycieli czy dziennikarzy.

Wizytówka łączy ludzi

Nie wszystkie bilety wizytowe Zdzisław Mirecki zdobył sam. „Ludzie wiedzą, że zbieram wizytówki, i sami mi je przesyłają” opowiada bolesławianin. Co więcej, osoby świadome tego, jakie nietypowe hobby ma Mirecki, często doń dzwonią i dopytują o numery telefonów swoich znajomych. Klasery kolekcjonera to swoista baza teleadresowa.

Zdzisław Mirecki prezentuje swoją kolekcję wizytówekZdzisław Mirecki prezentuje swoją kolekcję wizytówekfot. Gerard Augustyn

Najstarsze wizytówki w zbiorach Mireckiego pochodzą sprzed I wojny światowej. Na tych współczesnych zaś nie brak nazwisk postaci znanych z pierwszych stron gazet. Wystarczy wymienić chociażby Aleksandra Kwaśniewskiego, Leszka Millera, Jana Miodka, Witolda Pyrkosza, Hannę Banaszak, Tadeusza Cymańskiego, Kazimierza Michała Ujazdowskiego, kardynała Henryka Gulbinowicza czy zamordowanego w 1998 r. generała Marka Papałę, z którym bolesławianin służył w jednym plutonie podczas studiów w Wyższej Szkole Oficerskiej w Szczytnie.

Jednym z cenniejszych okazów w kolekcji jest chociażby ten z 1932 r. – z nazwiskiem wnuczki Władysława Bełzy, autora znanego „Katechizmu polskiego dziecka”. Ale Mirecki nie chce wyróżniać żadnej z wizytówek. „Dla mnie, jako kolekcjonera, wszystkie są ważne. Wszystkie kocham” podkreśla bolesławianin.

(informacja GA)