Bezdomni koczują w kamienicy przy ul. Prusa

Bezdomni koczują w kamienicy przy ul. Prusa
fot. Gerard Augustyn Smród, brud, puste butelki po alkoholu – mieszkańcy kamienicy przy ulicy Prusa 19/21 skarżą się, że w ich klatce bezdomni urządzili sobie noclegownię.
istotne.pl remont, tbs, bezdomny

Kamienica przy ulicy Prusa 19/21. Niemal centrum miasta. Od lat nie ma tu ani porządnych drzwi, ani domofonu. Gdy zbliża się zima, bezdomni przychodzą prawie codziennie. W klatce urządzają sobie noclegownię i toaletę. „Ciągle ktoś się załatwia. Smród, brud, butelki puste po alkoholu” podsumowuje Adriana Świerniak. – „Strach do domu wchodzić. Nie wiadomo, kogo się zastanie”.

Bezdomni znoszą tutaj kołdry i śpią. Klatka jest brudna. „Mieszkamy jak w slamsach” skarży się Weronika Zwierzyńska, która przy ulicy Prusa mieszka od 5 lat. Gdyby nie sprzątaczki, nie byłoby jak przejść. Co więcej, zdarzają się kradzieże. „Przez 5 lat trzy razy nam piwnicę okradli” mówi Zwierzyńska. Z tego powodu mieszkańcy kamienicy niczego cennego w piwnicach nie przechowują. Franciszka Pastuszak słoiki z przetworami trzyma w domu. „Nawet żarówki nam kradną z piwnicy” dodaje Świerniak.

fot. Gerard Augustyn

Wcześniej decyzje o naprawach podejmowała większością głosów wspólnota mieszkaniowa. Problem w tym, że dwóch lokatorów zmarło. Jeden z lokali stoi pusty. Adriana Świerniak chciałaby swojemu dziecku wybudować mały pokoik na poddaszu. Nie może tego zrobić bez zgody właściciela. Nikt jednak nie wie, jak można go znaleźć.

Tu bezdomni urządzili sobie toaletęTu bezdomni urządzili sobie toaletęfot. Gerard Augustyn

Kamienicą zarządza Towarzystwo Budownictwa Społecznego. „Mieszkam tu od 38 lat. Żadnego remontu przez ten czas nie zrobili” zaznacza Pastuszak. Mieszkańcy twierdzą, że kilkakrotnie prosili o wstawienie drzwi i zamontowanie domofonu.

TBS odpiera zarzuty

„Na zebraniu rocznym był tylko jeden z właścicieli. Z jedną osobą trudno jest ustalić plan działania na rok” mówi Urszula Skórzyńska z TBS. Ustalono jednak, że spółka zamontuje domofon. Tyle że administrator nie mógł zamontować urządzenia przy obecnych drzwiach wejściowych. „Zleciłam wykonanie drzwi drewnianych” podkreśla Skórzyńska. – „Przedstawię wspólnocie koszt. Jeżeli podpisze uchwałę, wstawię drzwi, a potem domofon”. Problem ma zostać rozwiązany w listopadzie.

(informacja ii)