Szpital w Bolesławcu będzie musiał oddać pieniądze

Szpital w Bolesławcu będzie musiał oddać pieniądze
fot. B.org Po październikowej kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia okazało się, że bolesławiecki szpital bierze pieniądze z Funduszu na nie istniejący Oddział Ratunkowy. Zamiast niego była Izba Przyjęć.
istotne.pl nfz, szpital powiatowy, urszula, fuchs

Za prowadzenie Oddziału Ratunkowego bolesławiecki szpital powiatowy mógł w 2005 roku dostać z NFZ od 1 500 zł do 3 200 zł za dobę. Za Izbę Przyjęć od 500 do 1 000 zł. Przy podpisywaniu kontraktów szpital przedstawił dokumenty, że posiada Oddział Ratunkowy. NFZ podpisał więc kontrakt na finansowanie takiej jednostki i przez prawie jedenaście miesięcy przelewał pieniądze. Szpital otrzymywał 1 500 zł. Po październikowej kontroli wyszło na jaw, że oddziału nie ma.

"Szpital zapłacił karę w wysokości 13 tys. złotych" mówi niedawno mianowana dyrektor szpitala Urszula Fuchs. Innych konsekwencji powiatowa placówka na szczęście nie poniesie. Rzeczniczka prasowa Narodowego Funduszu Zdrowia, Joanna Mierzwińska tłumaczy, że NFZ poszedł szpitalowi na rękę. "Fundusz nie będzie domagać się zwrotu całej kwoty przekazanego dofinansowania, czyli prawie 500 tys. zł" wyjaśnia Joanna Mierzwińska. Bolesławiecki szpital zwróci jedynie tę część pieniędzy, której nie otrzymałby, gdyby zakontraktowana była Izba Przyjęć (1 000 zł na dobę), a nie Oddział Ratunkowy (1 500 zł na dobę). W tym wypadku do kasy NFZ wróci z Bolesławca ok. 165 tys. złotych.

Po zerwaniu umowy z Funduszem przez 37 dni ubiegłego roku Izba Przyjęć była finansowana jedynie ze środków własnych szpitala. Na rok 2006 zakontraktowana została ona już poprawnie. Dobowy koszt utrzymania Izby wynosi ok. 2 700 zł. NFZ refunduje 1 000 zł.