Pokaz akcji ratunkowej przy ul. Tyrankiewiczów

Pokaz akcji ratunkowej przy ul. Tyrankiewiczów
fot. Gerard Augustyn Fiat 126p zderzył się czołowo z autobusem w parku miejskim przy ulicy Tyrankiewiczów – takie zdarzenie rozpoczęło pokaz akcji ratunkowej, w której wzięły udział m.in. grupy ratownicze PCK z Bolesławca i Lwówka Śląskiego.
istotne.pl straż pożarna, akcja, pck, ćwiczenia, ratunkowa

Do zdarzenia doszło we wtorek 10 czerwca w parku miejskim przy ulicy Tyrankiewiczów. W wypadku ucierpiało kilkanaście osób, w tym młode małżeństwo z dzieckiem. Do akcji ratunkowej przystąpiły m.in. grupy ratownicze PCK z Bolesławca i Lwówka Śląskiego. Aby uwolnić część poszkodowanych, strażacy musieli rozciąć karoserię Fiata 126p.

Zderzenie Fiata 126p z autobusem było, oczywiście, symulowane, niemniej wszystko wyglądało bardzo realistycznie. Duża w tym zasługa młodzieży z Powiatowej Szkoły Policealnej nr 2 w Zespole Szkół Handlowych i Usługowych w Bolesławcu. Młodzi adepci ratownictwa medycznego doskonale wczuli się rolę ofiar wypadku.

fot. Gerard Augustyn
fot. Gerard Augustyn
fot. Gerard Augustyn
fot. Gerard Augustyn

Przyszłych ratowników medycznych wkrótce czeka egzamin zawodowy. Podczas wtorkowego pokazu mieli możliwość sprawdzenia swoich umiejętności. „Do szkoły przychodzą z różnych powodów” opowiada o swych podopiecznych Anna Kaźmierczak, nauczycielka w PSP nr 2. – „A zostają, bo połykają bakcyla”. Zdaniem nauczycielki, zawód ratownika medycznego jest dla młodych ludzi atrakcyjny dlatego, że wymaga aktywności. Jest to profesja, w której nie można niczego przewidzieć. „Poza tym chcą pomagać ludziom w najbardziej drastycznych sytuacjach” dodaje.

fot. Gerard Augustyn
fot. Gerard Augustyn

„Z pierwszą pomocą w Polsce jest słabiusieńko” powiedział portalowi IstotneInformacje.pl Robert Mikłaszewski, szef grupy ratowniczej PCK z Lwówka Śląskiego. – „Jesteśmy daleko w tyle za krajami zachodnimi”. Według ratownika, ludzie nie chcą udzielać pierwszej pomocy, gdyż boją się odpowiedzialności karnej.

fot. Gerard Augustyn
fot. Gerard Augustyn

Tymczasem, jak tłumaczy Mikłaszewski, nie ma powodów do obaw. Tym bardziej że zasady udzielania pierwszej pomocy zostały uproszczone. „Uczymy pierwszej pomocy, której udzielać może każda osoba, bez przeszkolenia medycznego” zaznacza ratownik. „Uproszczenie polega przede wszystkim na tym, że można odstąpić od oddechów zastępczych. Są dwa manewry ratujące życie: udrożnienie dróg oddechowych i uciśnięcia klatki piersiowej” dodaje.

(informacja GA)