Syf w Dolinie Bobru

Syf w Dolinie Bobru
fot. GA O tym, że brudasy naświniły w Dolinie Bobru, powiadomiła nas Czytelniczka.
istotne.pl śmieci, bóbr, dolina bobru, brudasy

W mailu do redakcji napisała:

W nawiązaniu do mocnego artykułu p. Grażyny Hanaf o stanie ścieżki biegowej wzdłuż Bobru [chodzi o artykuł MOSiR i Radio Wrocław mają melinę, a nie ścieżkę biegową – przyp. „ii”] i efektu, jaki przyniósł (ścieżka została w końcu posprzątana), proszę o interwencję w podobnej sprawie.

Od lat zgłaszam do władz lokalnych i straży miejskiej temat totalnego zaśmiecenia brzegu Bobru pod kładką łączącą baseny otwarte z ul. Gdańską (od strony basenów) i skarpy wzdłuż drogi prowadzącej od ul. Gdańskiej w lasek, kierunek Rakowice/Bożejowice. Na terenach tych od lat zalegają góry śmieci i nikt nie potrafi wyegzekwować ich uprzątnięcia przez właściciela terenu […].

Miejsca te są często odwiedzane przez mieszkańców Bolesławca i, jeśli się nie mylę, stanowią część Parku Krajobrazowego Doliny Bobru. Bardzo proszę o skuteczną interwencję.

Sprawdziliśmy. Pod kładką wala się mnóstwo plastikowych i szklanych butelek. Między gałęziami utknęła zużyta chusteczka higieniczna. Ktoś wyrzucił tu nawet stary mebel. Odpadków jest oczywiście więcej.

Co ciekawe, w pobliżu jest kosz na śmieci. Tyle że brudasy wolą naświnić pod kładką, bo tak jest pewnie łatwiej. Myślą: kłopot z głowy, a to, czy ktoś posprząta, mają w głębokim poważaniu.

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Agnieszką Gergont, rzeczniczką bolesławieckiego magistratu. Jak się okazuje, Zbigniew Kowalczyk, szef Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, zobowiązał się do posprzątania tego terenu.

Do tematu wrócimy.