II LO na piątym miejscu w województwie we współzawodnictwie sportowym

II LO na piątym miejscu w województwie we współzawodnictwie sportowym
fot. GA Jak mówią nauczyciele, to najwyższa lokata bolesławieckiej szkoły ponadgimnazjalnej w historii.
istotne.pl sport, 2lo

Znamy już wyniki współzawodnictwa sportowego szkół i powiatów województwa dolnośląskiego w imprezach organizowanych przez Szkolny Związek Sportowy „Dolny Śląsk” we Wrocławiu w roku szkolnym 2014/2015. Bolesławieckie II Liceum Ogólnokształcące im. Janusza Korczaka zajęło piąte miejsce (na 194 placówki). To najwyższa lokata bolesławieckiej szkoły ponadgimnazjalnej, prowadzonej przez Powiat, w historii tego zestawienia. Co ważne, II LO wyprzedziły m.in. dwie wrocławskie placówki sportowe.

Twórcy zestawienia brali pod uwagę m.in. 10 pierwszych miejsc w konkurencjach indywidualnych i wyniki w zawodach strefowych i wojewódzkich (sporty drużynowe).

Co więcej, 8 października w Olszynie (powiat lubański) będzie mieć miejsce gala, w czasie której uhonorowanych zostanie 8 najlepszych szkolnych ekip w województwie. W tym gronie nie zabraknie reprezentacji bolesławieckiej „dwójki”.

– W ubiegłym roku szkolnym udało nam się zmobilizować potężną liczbę uczniów – mówi w rozmowie z „ii” Edyta Kwiecińska, nauczycielka wychowania fizycznego w II LO. – Było ich 270, to ponad połowa szkoły. Bardzo nas to cieszy. I to nie było tak, że ich do czegoś zmuszaliśmy, oni sami chcieli. Z olbrzymim zaangażowaniem reprezentowali szkołę na zawodach, a potem – w dowód tego zaangażowania – umieszczali na portalach społecznościowych np. zdjęcia kontuzji.

5 miejsce w województwie to, jak podkreślają wuefiści z „dwójki”, przede wszystkim zasługa lekkoatletów i tych, którzy uczestniczyli w turniejach gier zespołowych, a także tenisistów stołowych, pływaków i… szachistów.

– Mamy świetnych uczniów – zaznacza E. Kwiecińska. – Oni znakomicie dawali sobie radę w podstawówce i gimnazjum, a w naszym liceum udało nam się wydobyć z nich najlepsze sportowe cechy.

W czerwcu szkoła pożegnała wielu wybitnych sportowców, o których wielokrotnie pisaliśmy na naszych łamach: piłkarzy ręcznych, koszykarzy, lekkoatletów (m.in. Dawida Kopałę i Monikę Chmielik).

– Bardzo ważna cały czas jest współpraca z dyrekcją szkoły, która umożliwia nam wyjazdy na zawody. Na ten cel wydawane są duże środki Rady Rodziców – dodaje nauczycielka. To również rodzice fundują nagrody dla najlepszych licealnych sportowców.

– Rozwój intelektualny jest bardzo ważny. Ale jeszcze lepiej, gdy za nim idzie też sportowy – mówi Piotr Bodzioch z III e, jeden z uczniów, którzy bardzo aktywnie włączają się w życie sportowe placówki. – Jeśli chodzi o zawody, mamy szeroką gamę możliwości. I możemy być pewni, że będziemy do nich dobrze przygotowani – dodaje. – A przy okazji jest to świetny sposób na spędzenie wolnego czasu – dopowiada Sylwia Proć z tej samej klasy.

I rzeczywiście. Wuefiści sami przyznają, że młodzi ludzie w czasie wolnym sami chodzą na siłownię, biegają na stadionie, grają w siatkówkę, koszykówkę, tenis stołowy czy ziemny. Sami bowiem dostrzegają potrzebę rozwijania się nie tylko pod względem intelektualnym.

– Ministerstwo Sportu i Turystyki zainicjowało akcję „Stop zwolnieniom z WF-u”. Chyba chodziło o inne szkoły, bo w naszej takiego problemu nie ma – uśmiecha się Krzysztof Malina, nauczyciel wychowania fizycznego. – Udało nam się wypracować taką formę zajęć, że na naszych lekcjach nie ma ławeczek zapełnionych niećwiczącymi – dodaje Edyta Kwiecińska. – 99% uczniów bierze udział w zajęciach. Niećwiczący nie siedzą, nie nudzą się i nie są zwalniani do domów.

Wuefiści dają uczniom wybór. Chcesz dołączyć do grupy, która ćwiczy aerobik? Proszę bardzo. Nie przepadasz za piłką nożną? Możesz skorzystać z siłowni. – Chodzi o to, aby oni czerpali przyjemność z uczestnictwa w naszych lekcjach – mówi E. Kwiecińska. – Może to właśnie jest przyczyna naszego sukcesu? – dodaje K. Malina.

– W szkole działa program wspierania uzdolnionych uczniów. Dzięki niemu wyławiamy tych najzdolniejszych i dajemy im możliwość rozwijania zainteresowań i pasji – opowiada dyrektor placówki Mirosław Sakowski. – Program ten zostanie podsumowany 18 września, kiedy to w szkole zawita komisja z Kuratorium Oświaty we Wrocławiu. Myślę, że tego dnia otrzymamy Certyfikat Szkoły Wspierającej Uzdolnienia.

I dodaje: – Dziękuję serdecznie nauczycielom: Edycie Kwiecińskiej, Krzysztofowi Malinie i Piotrowi Napiórkowskiemu. Dziękuję uczniom za zaangażowanie w życie szkoły. Myślę, że wspomniany wynik powtórzymy, a może nawet poprawimy w tym roku szkolnym. I dziękuję też Radzie Rodziców, która wspiera finansowo – na moją prośbę – i wyjazdy, i nagrody dla naszych sportowców. A jest to kwota niebagatelna.