Pierścionki zaręczynowe i związane z nimi mity

Pierścionki zaręczynowe i związane z nimi mity
fot. whitepress.pl Żadna inna biżuteria nie wywołuje takich emocji, jak ta ślubna. To dlatego pierścionki zaręczynowe i obrączki są związane z wieloma niepisanymi zasadami, wierzeniami, ale też mitami.
istotne.pl ślub, pierścionek, mit

Poznaj najpopularniejsze z mitów i wierzeń, i zobacz, dlaczego mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Pierścionek zaręczynowy musi być niespodzianką

Wielu przyszłych panów młodych uważa, że muszą kupić pierścionek zaręczynowy w tajemnicy przed swoją wybranką. Wiąże się to z wieloma komplikacjami związanymi z niespodzianką, ale także z niepewnością, czy wybrało się dobry rozmiar oraz model biżuterii. W rzeczywistości jednak nawet wśród tradycyjnych przesądów nie istnieje żaden mówiący o konieczności dochowania tajemnicy. Dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, aby przyszli państwo młodzi wspólnie wybrali tę symboliczną biżuterię, tak samo jak później wybiera się obrączki. Coraz więcej par zaczyna korzystać z tej możliwości, dzięki czemu unikają rozczarowania związanego z nietrafionym rozmiarem czy wzorem pierścionka, który nie przypadnie do gustu przyszłej pannie młodej.

Pierścionki zaręczynowe muszą być wykonane ze złota

Zwyczaj kupowania pierścionków zaręczynowych ze złotego kruszcu stał się tak popularny, że w samych tylko Stanach Zjednoczonych co roku na te ślubne ozdoby przetapia się aż 17 ton złota. Na rynku jubilerskim dostępna jest jednak piękna ślubna biżuteria z luksusowej platyny, jej tańsze odpowiedniki wykonane ze srebra czy też doskonałe rozwiązanie dla alergików – błyskotki z tytanu. Niejednokrotnie są one bardziej wytrzymałe i odporne na uszkodzenia mechaniczne niż złote ozdoby. Jeśli więc poszukujesz idealnego pierścionka zaręczynowego, który przez wiele lat pozostanie w niezmienionym stanie, wcale nie musisz wybierać złota. Istnieje wiele różnych alternatyw – zarówno tych ekskluzywnych, jak i dostępnych dla zakochanych o nieco mniejszym budżecie.

Koniecznie z diamentem

Hollywoodzkie filmy o miłości skutecznie utrwaliły przekonanie, że pierścionki zaręczynowe powinny koniecznie być ozdobione diamentem – im większym, tym lepiej. W rzeczywistości oferta salonów jubilerskich jest o wiele bardziej różnorodna. – Sporą popularnością cieszy się również ślubna biżuteria ozdobiona szafirami – mówi Paweł Jaworski ze sklepu jubilerskiego Michelson Diamonds. – Nasi klienci chętnie wybierają również inne kolorowe kamienie szlachetne (takie jak rubiny czy tanzanity) i są z nich bardzo zadowoleni. Warto zastanowić się nad taką alternatywą dla diamentów, szczególnie kiedy wiadomo, że przyszła panna młoda lubi barwną, ekstrawagancką i oryginalna biżuterię – dodaje.

Musi być noszony na prawej dłoni

W Polsce pierścionki zaręczynowe nosi się na palcu serdecznym prawej dłoni. Wcale nie znaczy to jednak, że zwyczaj ten obowiązuje na całym świecie. W wielu krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii, biżuterię tę zakłada się na lewą rękę. W innych, np. na Węgrzech, kobiety w ogóle bardzo rzadko otrzymują te ozdoby. Zamiast nich już od początku narzeczeństwa noszą obrączki. Są one zakładane na lewą dłoń, a w dniu ślubu przekłada się je na prawą (źródło). Podobnie nakazuje tradycja skandynawska. Tam pierścionki zaręczynowe również nie są znane. Od zaręczyn do zawarcia związku małżeńskiego kobiety noszą na lewej ręce obrączkę, a po wypowiedzeniu przysięgi małżeńskiej otrzymują drugą taką samą i od tego dnia codziennie zakładają obie. Takie rozwiązanie szczególnie spodobałoby się wielbicielkom licznej, oryginalnej biżuterii.