Przemysław Mienculewicz mistrzem Polski młodzików

Przemysław Mienculewicz mistrzem Polski młodzików
fot. Paweł Wiśniewski Kolejny medal Mistrzostw Polski dla Bolesłavii w tym roku przywiózł Przemysław Mienculewicz, który podczas rozegranych w dniach 26-27 września w Radomiu Mistrzostw Polski Młodzików nie dał szans rywalom w skoku wzwyż.
istotne.pl lekkoatletyka, bolesłavia

Nasz zawodnik wszystkie wysokości do 180 cm pokonywał w pierwszej próbie, pokazując ogromną wolę walki oraz odporność psychiczną. Medal podopiecznego Pawła Wiśniewskiego jest bardzo wartościowy, gdyż został wywalczony w prawdziwie jesiennej pogodzie i deszczu. Co więcej, Przemysław Mienculewicz kolejnego rywala pokonał o 5 cm.

Przemysław Mienculewicz mistrzem Polski młodzikówPrzemysław Mienculewicz mistrzem Polski młodzikówfot. Paweł Wiśniewski

– Nie spodziewałem się takiego sukcesu. Nie należałem do faworytów. Jako jedyny skoczek z czołówki oddałem osiem skoków w konkursie, co było meczące, zwłaszcza że było bardzo zimno i deszczowo. Nie chciałem jednak ryzykować, bo przy takiej pogodzie wszystko może się zdarzyć. Dzisiaj jednak moje skoki były udane, a niesprzyjające warunki atmosferyczne dodatkowo mnie mobilizowały do walki – powiedział po konkursie Przemek.

Przemysław Mienculewicz mistrzem Polski młodzikówPrzemysław Mienculewicz mistrzem Polski młodzikówfot. Dariusz Łomański

Dawid Borysewicz był szósty w rzucie młotem (45.56 m). Nasza waleczna i niezwykle sympatyczna zawodniczka Marcelina Drozdek w chodzie na 3000 m wywalczyła dziesiątą pozycję (17:28,93 s). Tę samą pozycję zajął Kamil Kawka w biegu na 600 m (1:29,06 s). Z jedenastą lokatą zawody ukończył Gracjan Kozak w pchnięciu kulą (12.88 m), a z czternastą – Jakub Karaban w skoku o tyczce (2.30 m). Aleksandra Niezgoda startowała w biegu na 100 m (13.70 s), a Magdalena Przystarz w biegu na 300 m (44.98s ). Niestety, chodu na 5000 m nie ukończył Marcel Michnowski, który za błędy techniczne został zdjęty z trasy.

Teraz przed bolesławianami występ w zawodach wielobojowych w Zielonej Górze, a następnie roztrenowanie i wypoczynek przed rozpoczęciem przygotowań do następnego sezonu.

Dariusz Łomański/ii