Gdyby nie było autostrady A4...

Gdyby nie było autostrady A4...
fot. MZ O tym, jak uciążliwa jest jazda po mieście zakorkowanym przez ruch tranzytowy, bolesławianie mogli się przekonać we wtorek, 31 maja.
istotne.pl obwodnica, korek

Po porannym wypadku na autostradzie A4 ruch tranzytowy w kierunku Zgorzelca skierowano przez Bolesławiec. Jak nietrudno się domyślić spowodowało to korki na drodze krajowej nr 94 i w samym Bolesławcu. Kolejka samochodów (głównie ciężarowych) tworzyła się przez właściwie już od zjazdu z autostrady przez Tomaszów Bolesławiecki, Kruszyn, rondo wjazdowe na obwodnicę i dalej obwodnicą, ul. Cieszkowskiego aż po rondo przy ul. Kościuszki i na autostradę.

Korki w BolesławcuKorki w Bolesławcufot. MZ

Oprócz tego część samochodów jechała przez miasto: aleją 1000-lecia, ul. Chrobrego, Tamka i Kościuszki. W tym przypadku korek tworzył się już na wysokości dworca PKP aż do ronda przy ul. Kościuszki. Około godziny 14:00 ruch na autostradzie został przywrócony i sytuacja w Bolesławcu wróciła do normy.

Nietrudno sobie wyobrazić jak koszmarnie by się jeździło, gdyby nie było autostrady A4 i cały ruch tranzytowy (w obu kierunkach) odbywałby się ulicami naszego miasta. O ile wzrosłaby liczba wypadków, kolizji i potrąceń? Ile czasu tracilibyśmy w korkach? O ile więcej pieniędzy pochłonęłyby remonty dróg i czy powstanie strefy ekonomicznej byłoby w ogóle możliwe?