Znany pirat zrzekł się pieniędzy ze zbiórek na jego protezę

Znany pirat zrzekł się pieniędzy ze zbiórek na jego protezę
fot. Krzysztof Gwizdała Osławiony pirat drogowy, nazywany bolesławieckim Frogiem, postanowił oddać pieniądze, które zebrało dlań Stowarzyszenie Ziemia Bolesławiecka.
istotne.pl sąd, pieniądze, wyrok, ziemia bolesławiecka, frog

21 lipca na stronie Stowarzyszenia Ziemia Bolesławiecka opublikowano oświadczenie skazanego nieprawomocnym wyrokiem mężczyzny, w którym czytamy:

Uprzejmie oświadczam że kwotę 4.818,63 zł. która znajduje się na moim koncie [...] i pochodzi ze zbiórek na moją protezę […], przekazuję do dyspozycji Stowarzyszeniu Ziemia Bolesławiecka. Proszę przeznaczyć je osobie lub osobą, które ich potrzebują. (Pisownia oryginalna).

Co o tym myślicie? Wyrok podziałał jak kubeł zimnej wody? Czy to tylko pozory?

Przypomnijmy: o motocykliście Mateuszu B., bolesławieckim Frogu, pisaliśmy na naszych łamach wielokrotnie, chociażby w materiale: Czy nie ma mocnych na bolesławieckiego Froga?. Przypomnijmy: chłopak miał poważny wypadek w sierpniu 2014 r. na drodze między Dobrą (gmina Bolesławiec) a Kliczkowem (gmina Osiecznica). Kierowcy jednośladu urwało nogę (obecnie nosi protezę).

Wydawałoby się, że po takim wypadku nasz Frog nieco oprzytomnieje, spuści z tonu. Nic bardziej mylnego. Na YouTubie co rusz pojawiały się filmiki pokazujące, jak mężczyzna piratuje osobówką.

Niedawno okazało się, że bolesławiecki Frog wreszcie się doigrał. Sąd wydał wobec Mateusza B. zakaz prowadzenia pojazdów. W czwartek 7 lipca wyrok się uprawomocnił. Od tego czasu pirat drogowy zdążył jednak kilka razy złamać zakaz (policja ujawniła 6 takich przypadków).

Czynności poprowadzono w trybie przyspieszonym. Mężczyzna został zatrzymany 10 lipca i przesłuchany. W poniedziałek 11 lipca odbyła się pierwsza rozprawa, cztery dni później – druga. Wiadomo, że wobec Mateusza B. toczy się 20 postępowań, w tym 19 związanych jest z jazdą samochodem. W czasie rozprawy obrona przekonywała, że B. nie wiedział o tym, że ma zakaz sądowy prowadzenia pojazdów, i wnosiła o uniewinnienie.

W piątek 15 lipca wreszcie zapadł wyrok w sprawie B. za złamanie zakazu. Młody mężczyzna został skazany na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 4 lata.