GKS Warta Bolesławiecka zagra w IV lidze!

GKS Warta Bolesławiecka zagra w IV lidze!
fot. GKS Warta Bolesławiecka „Satysfakcja jest ogromna. Rok temu cieszyłem się jako zawodnik i asystent trenera z awansu w Polkowicach, ale ta radość jest zdecydowanie większa”, mówi trener GKS Krzysztof Kaliciak.
istotne.pl awans, gks warta bolesławiecka, krzysztof kaliciak

Na kolejkę przed końcem rozgrywek jeleniogórskiej klasy okręgowej zespół GKS Warta Bolesławiecka jest już pewien awansu do IV ligi. Gratulujemy zawodnikom, trenerowi, działaczom oraz kibicom tego historycznego sukcesu i zapraszamy na piłkarski festyn, który odbędzie się na stadionie w Warcie Bolesławieckiej w sobotę (11 czerwca) od godziny 15:00.

GKS Warta Bolesławiecka sezon 2015-2016GKS Warta Bolesławiecka sezon 2015-2016fot. GKS Warta Bolesławiecka

Zachęcamy też do przeczytania krótkiego wywiadu, jakiego udzielił Portalowi Istotne.pl trener GKS Warta Bolesławiecka — Krzysztof Kaliciak.

Redakcja: GKS Warta Bolesławiecka w IV lidze w rocznicę rozpoczęcia pracy w klubie przez trenera Krzysztofa Kaliciaka. Niesamowity prezent. Jest satysfakcja?

Krzysztof Kaliciak: Satysfakcja jest ogromna. Rok temu cieszyłem się jako zawodnik i asystent trenera z awansu w Polkowicach, ale ta radość jest zdecydowanie większa, iż była dużo trudniejsza do zrealizowania. Szczególnie po pierwszej rundzie gdzie zajęliśmy 3 miejsce, a było około 13 zawodników, w tym 2 młodzieżowców, którzy musieli rozgrywać mecze po 90 minut.

Jak Pan trafił do Warty?

Dwa dni przed pierwszym meczem dostałem telefon od prezesa, że poszukują trenera. Ponieważ Zbyszek z powodów osobistych zrezygnował z pracy, ja akurat musiałem przestać grać zawodowo w piłkę z powodu kontuzji Achillesa i zająłem się trenowaniem oraz prezesowaniem w klubie
Orzeł Zagrodno, ale przede wszystkim już dużo wcześniej myślałem o trenerce.

Jak jest sposób na to, żeby po roku trenowania wywalczyć awans?

Wygrywanie meczów (śmiech). Dużo rzeczy się na to składa. Przede wszystkim zaufanie trenerowi, w koncepcji oraz założeń taktycznych na meczach, oraz ukierunkowana praca na treningach. Ja przyjąłem dewizę, iż przy 2 treningach w tygodniu, trenuje, tak jak chce grać w meczach. Dlatego nie było żadnego biegania bez piłek, bo uważam to za stratę czasu w piłce amatorskiej. Natomiast dużo czasu poświeciłem na taktykę, czyli jak się poruszać na danych pozycjach, jakie ustawienie przyjmować, jeżeli zakładamy, że bramkarz rozpoczyna grę itd. do zakończenia akcji.

Krzysztof Kaliciak - grający trener GKS Warta BolesławieckaKrzysztof Kaliciak - grający trener GKS Warta Bolesławieckafot. MZ

W Pierwszej rundzie graliśmy głównie z kontry, ponieważ było mało zmienników. W drugiej rundzie przyszli dobrzy zawodnicy i zmieniłem taktykę, na ciągły pressing i atak pozycyjny. Na to poświęcałem w części głównej treningu najwięcej czasu oraz budowaniu pozytywnej atmosfery w drużynie, jak i w całym klubie. Wiele rzeczy udało się zrobić, dzięki zaangażowaniu całej drużyny oraz całego zarządu. Nie ukrywam, iż wiele skorzystałem jako zawodnik, trenując u boku trenera Nawałki i często z niego czerpie inspiracje, ale większość można przenieść tylko w piłce zawodowej.

Co dalej? Zostaje Pan w klubie w Warcie?

Rozmowy trwają. Rozpoczynam teraz kurs UEFA A, który jest niezbędny, aby prowadzić zespół w IV lidze i jeżeli nic się szczególnego nie wydarzy, to będę trenerem Warty. Miałem jeden ciekawy telefon, ale to jeszcze nie ten czas, ponieważ wiele się jeszcze muszę nauczyć.

Czy GKS Warta Bolesławiecka utrzyma się w IV lidze?
tak
67.24
nie
27.59
jest mi to obojętne
5.17

IV liga to wyższy, ale też bardziej wymagający poziom rozgrywek, będą wzmocnienia?

Chciałbym, aby 90% zawodników posmakowała IV ligi, nawet kosztem wyników, gdyż większość w niej nigdy nie grała. Także co do wzmocnień to chcę tylko pozyskać bramkarza i zawodnika dobrego w destrukcji, ale może oczywiście się coś wydarzyć pozytywnego, jak i w drugą stronę.

Co chciałby Pan powiedzieć Czytelnikom portalu Istotne.pl na koniec tej krótkiej rozmowy?

Aby więcej czasu spędzali aktywnie niż przy komputerach i w telefonach. Miałem okazję uczyć w gimnazjum dzisiejszą młodzież i nie idzie to w dobrym kierunku.

Dziękujemy za rozmowę. Gratulujemy Panu, drużynie, działaczom i kibicom i życzymy powodzenia.

Nie dziękuję, ponieważ jeszcze został nam jeden bardzo ciężki mecz i dopiero po nim będzie można powiedzieć jaki był to sezon.