Wraca temat dworca PKS. Roman: To kompromitacja i Miasta, i Powiatu

Wraca temat dworca PKS. Roman: To kompromitacja i Miasta, i Powiatu
fot. Krzysztof Gwizdała O tym, że Gmina Miejska chce kupić dworzec autobusowy, pisaliśmy na naszych łamach wielokrotnie. Temat poruszono także w czasie lutowej sesji Rady Powiatu Bolesławieckiego.

Głos zabrał sekretarz Powiatu Radosław Palczewski, który poinformował radnych, że działki dworca PKS są własnością Skarbu Państwa i że na nich spółka PKS, której właścicielem jest Powiat, ma ustanowione użytkowanie wieczyste. – W związku z ofertą Miasta złożyliśmy wniosek o powiatyzację tej nieruchomości. Tak aby nikt, kto chciałby uzyskać tę działkę od Skarbu Państwa, nas nie wyprzedził. To forma zabezpieczenia własności tej nieruchomości – dodał.

Radny klubu Forum Józef Król:

12 stycznia prezydent Piotr Roman złożył ofertę nabycia w drodze bezprzetargowej od PKS-u prawa użytkowania wieczystego terenu dworca autobusowego. Zaproponowana kwota to 3,5 mln zł netto. 24 lutego Zarząd Powiatu wypowiedział się w tej sprawie, składając pismo do prezydenta. Poznałem jego treść. W mojej ocenie, jest ono zaskakujące.

Zadaję 5 pytań. To nie jest dużo, bo w piśmie zawartych jest 17 różnych postulatów, wątpliwości, pytań etc. Czy starosta ma zamiar skorzystać z tej oferty? Czy warunki i oczekiwania w stosunku do oferenta były też zawarte w dokumentacji przetargowej dla prywatnego nabywcy? Czy zapowiedziane uporządkowanie stanu prawnego tej nieruchomości ma ułatwić czy utrudnić przyjęcie złożonej oferty? Czy spółka PKS bez spodziewanych przychodów ze zbycia tej nieruchomości zachowa płynność finansową, utrzyma na dobrym poziomie tabor i płace pracowników?

Wicestarosta bolesławiecki Marian Haniszewski:

Wracamy do tematu 3 marca [tego dnia ma się odbyć spotkanie powiatowych urzędników z prezydentem P. Romanem – przyp. „ii”]. Godzina jest już uzgodniona. Pytania, które zawarliśmy w tym piśmie, służą temu, żeby się przygotować do tych rozmów. Chcemy zabezpieczyć funkcję dworca. Myślę, że 3 marca się dogadamy. Nie mówimy nie.

O głos poprosił Piotr Roman:

Złożyłem tę ofertę i podjąłem bardzo trudne decyzje polegające na znalezieniu środków na ten zakup. To nie jest tak, że Miasto ma góry pieniędzy. Ale jeżeli dalej będziemy widzieć taką zwłokę, to sądzę, że również Rada Miasta zdecyduje o przeznaczeniu tych środków na inny cel.

I zaznaczył:

Dziś jest ostatnia szansa na uratowanie dworca i rozwiązanie problemu, którego nie udaje się rozwiązać od kilkunastu lat i który stanowi kompromitację i Miasta, i Powiatu. Bo dziś kilkadziesiąt procent młodych ludzi wsiada i wysiada z autobusu, pobierając kąpiele błotne na tzw. stacji wygwizdów, bo młodzież tak to nazywa. Otrzymałem pismo Zarządu Powiatu w wersji elektronicznej. I mam wrażenie, że tu chodzi o to, aby albo wydłużyć, albo znaleźć jakieś rozwiązanie, by utrudnić ten zakup.

Dla mnie decyzja jest prosta. Ja w tej chwili mam pieniądze, mogę pomóc PKS-owi. Spółka będzie mogła kupić tabor, może poprawi ludziom warunki pracy. Odpowiem na wszystkie pytania, tylko, na Boga, proszę, żeby to nie trwało jeszcze rok albo półtora.

Jak myślicie – samorządy się dogadają w tej sprawie? Zapraszamy do dyskusji, a do tematu z całą pewnością wrócimy.