„Bądź grzeczny, bo zabierze cię pan policjant!”

„Bądź grzeczny, bo zabierze cię pan policjant!”
fot. KWP Kielce Zdarza Ci się tak mówić? Zastanów się, czy w ten sposób właśnie nie przyczynisz się do nieszczęścia, gdy Twoja pociecha rzeczywiście będzie potrzebowała pomocy – mówią mundurowi.
istotne.pl policja, akcja

Mały człowiek jest inteligentny, wzbudzanie w nim strachu przed mundurem nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. Uczmy nasze dzieci zasad bezpieczeństwa, zamiast wzbudzać w nich lęk. Szczególnie w dniach ferii zimowych powinniśmy otoczyć najmłodszych szczególną opieką i troską.

Wymuszanie na dziecku w przytoczony sposób posłuszeństwa jest tylko chwilowe, a konsekwencje wypowiedzianych słów w przyszłości mogą zagrozić jego bezpieczeństwu. Przypuśćmy, że nasze dziecko gubi się, zaczepia je ktoś obcy lub jego opiekun potrzebuje pomocy. Mało prawdopodobne jest, że zwróci się wtedy do policjanta, który byłby w okolicy. Oczywiście, taka reakcja małego człowieka byłaby prawidłowa i pozwoliła na zażegnanie niebezpieczeństwa. Jednak straszone wcześniej mundurem, może jedynie bać się nawiązania z funkcjonariuszem kontaktu.

Jak ma zadzwonić pod 997, skoro „oni zabierają dzieci”?

Policjanci często spotykają się z sytuacjami, kiedy słyszą, jak rodzice ostrzegają swoje dzieci przed stróżami prawa. Zapytany o takie zajście funkcjonariusz ruchu drogowego z kieleckiej jednostki szybko przytoczył zdarzenie, kiedy kobieta mówiła do kilkulatka: „Jak będziesz niegrzeczny, to pan policjant cię zabierze”. Mundurowy, słysząc te słowa, zareagował. Bardzo spokojnie poinformował o ich ewentualnych skutkach.

Opowiedział również kolejną, podobną sytuację z przedszkola, w którym prowadził zajęcia o bezpieczeństwie w ruchu drogowym. Pani wychowawczyni do maluchów, którzy zachowywali się dość głośno, powiedziała, że rozmawiający z nimi policjant zabierze je. Sytuacja dość kuriozalna, ale tłumaczenie najmłodszym, że mundurowi nigdy nie zabierają dzieci, zajęło trochę czasu.

W takich okolicznościach dość często znajdował się również inny policjant zajmujący się profilaktyką społeczną. Stwierdził, że przedszkolaki boją się mundurowych i być może częściowo wynika to ze straszenia policją, bo jak taki mały człowiek ma zadzwonić pod 997 lub 112, skoro „oni zabierają niegrzeczne dzieci”?

Kierowniczka Sekcji Psychologów Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach podinsp. Anna Panasz przyznała, że dziecko od dorosłych dowiaduje się, jak należy zachowywać się w różnych sytuacjach. Skoro więc dorośli uczą je strachu przed policjantami, to będą się ich bać i dopiero z upływem czasu bądź od rówieśników dowiadują się, że to kłamstwo. Małe dzieci nie odróżniają prawdy od fikcji, nie wiedzą, co to żart – tak więc, jeśli słyszą że mają się bać policjanta, to się go boją. To dorośli powinni się zastanowić, jak mają się czuć dzieci, które straszone policjantem czy pielęgniarką muszą potem jednak, z tego czy innego powodu, mieć kontakt z przedstawicielami tych zawodów. – Nie kształtujmy w małych osobach poczucia strachu tam, gdzie jest on zupełnie niepotrzebny, nieprzydatny. Dawajmy im poczucie bezpieczeństwa, bo chyba nie chcemy wychować lękliwego dziecka, a potem nastolatka – mówią policjanci.

I dodają:

Uczmy nasze pociechy, że w sytuacji np. zagubienia się w parku mogą podejść do policjanta i poprosić go o pomoc. Nie wzbudzajmy w nich lęku i strachu przed stróżami prawa.

Uczmy nasze dzieci zasad bezpieczeństwa, zamiast wzbudzać w nich lęk. Tymczasowe wyegzekwowanie w ten sposób posłuszeństwa tylko wydaje się idealnym rozwiązaniem, ponieważ w przyszłości może mieć bardzo negatywne skutki.

KWP w Kielcach/mw/ii