Stasik szedł w paradzie na Dni Ceramiki, Ogrodnik nie pójdzie

Stasik szedł w paradzie na Dni Ceramiki, Ogrodnik nie pójdzie
fot. Agnieszka Gergont/Krzysztof Gwizdała To, że Zakłady Ceramiczne Bolesławiec nie pokażą się podczas tradycyjnej parady ceramicznej, nie ma żadnego drugiego dna. Ale są tacy, co go szukają i co go znajdą.

Za prezesury Karola Stasika (Platforma Obywatelska) Zakłady Ceramiczne Bolesławiec prezentowały się w każdej paradzie jako Zdobinki (umalowane w pawie oczka kobiety i mężczyźni). Zdobinki to oryginalny i opatentowany pomysł Ewy Michalak-Stasiak i Danuty Amborskiej.

Nowy prezes Wiesław Ogrodnik (Prawo i Sprawiedliwość), który objął stanowisko w połowie roku, zdecydował, że nie zaangażuje załogi do przejścia w paradzie otwierającej Bolesławieckie Święto Ceramiki. W piśmie do organizatora poinformował, że firma nie będzie uczestniczyć w paradzie, bo ma terminowe zlecenia, które trzeba wykonać w krótkim czasie i nie może sobie pozwolić na ryzyko przestojów.

Mimo tej decyzji w Święcie Ceramiki Zakłady będą czynnie uczestniczyć. Organizują, jak co roku, kiermasz przy ul. Kościuszki, wystawiają się na targach ceramicznych w Rynku oraz organizują liczne atrakcje dla bolesławian i gości.

Czy rezygnacja z parady, na samym początku szefowania firmie, to dobra decyzja prezesa? Trudno ocenić. Terminy gonią, załogę opłaca się z tego, co Zakłady wyprodukują, nie z tego, że się pokażą podczas parady. Na pewno szkoda, że nie będzie Zdobinek, bo były jedną z piękniejszych prezentacji podczas parady.

Czy drugie dno można znaleźć, nawet jak go nie ma? Oczywiście. Większość bolesławian pamięta, że Wiesław Ogrodnik, były Prezes Zakładu Energetyki Cieplnej, został odwołany ze stanowiska w maju 2015 roku po nieudzieleniu mu absolutorium przez prezydenta Piotra Romana. Teraz można już ułożyć zgrabną historyjkę, że pojawił się kolejny wróg prezydenta. Kto w to uwierzy? Są tacy, co tak mocno chcą wierzyć, że uwierzą we wszystko.

W zeszłym roku jeden pan rozdawał na Rynku swoją gazetę i krzyczał, że w tej gazecie napisali prawdę, kto zniszczył Gliniadę w Bolesławcu. W tym roku, kiedy organizator Gliniady po raz drugi nie zrobił fajnej imprezy dla bolesławian, bo zaoferowano mu prawie połowę z 45 tys. zł, które chciał, trzeba coś innego krzyczeć, rozdając gazetę podczas święta. Może chwyci hasło: „przeczytajcie u mnie, jaki zakład ceramiczny wypiął się święto ceramiki i prezydenta”?

Oczywiście to tylko gdybanie. Może ten pan od gazety nie będzie nic krzyczeć? Albo wymyśli sobie jeszcze inne hasło…

Jak oceniasz decyzję prezesa Ogrodnika?
Zła decyzja
60.50
Dobra decyzja
29.83
Nie interesuje mnie to
7.14
Niezrozumiała dla mnie
2.52