Matki gorszego boga

Matki gorszego boga
fot. Krzysztof Gwizdała Felieton o nieletnich mamach, które nie są akceptowane ani przez społeczeństwo, ani przez państwo polskie i jego prawo.
istotne.pl mama, matka, ciąża

Miałam kiedyś taki pomysł na społeczną reklamę. Na wielkim bilbordzie chciałam umieścić dwa zdjęcia ciężarnych kobiet. Obie sfotografowane z pewnego oddalenia, obejmujące swoje wielkie brzuchy, skupione na sobie, w łagodnym świetle. Pod obiema umieściłabym podpis: przyszła mama. Po tygodniu zmieniłabym zdjęcia i podpisy. Kobiety byłyby te same, ale jedną obejmowałby jej mąż lub partner, a podpis pod zdjęciem brzmiałby: rodzina. A na drugim widniałaby informacja: wpadłam, jestem nastolatką.

Ich macierzyństwo w ogóle nie uległoby zmianie. Tylko stosunek do kobiet zmieniłby się radykalnie.

Matka z wpadki nie będzie bohaterką. Nawet to, że urodzi swoje dziecko, według polskiego prawa, nie czyni z niej kogoś wyjątkowego. W Polsce matki nie mają praw do swojego ciała. Kiedy zostają zapłodnione, o ich losie decyduje płód i kodeks karny.

Ojcowie – jeden pozostanie ze swoim potomstwem, drugi zniknie po stosunku. Obaj mają wybór. Kobieta zapłodniona wyboru nie ma. Zwłaszcza jeśli dodatkowo ma naście lat, wpadła, a kochanek się ulotnił. Taka dziewczyna jest mamą gorszego boga.

Najpierw dowie się, że jest dziwką, i to głupią. Potem zacznie być karana na wiele sposobów. O ojcu nikt wspominać nie będzie. Chłopak, co naturalne, musi się wyszaleć. Dziewczyna powinna trzymać nogi razem. I nie prowokować. Bo przecież musiała go sprowokować. Albo krótką spódniczką, albo dekoltem po pas. Młode dziewczyny są dziś takie wulgarne i zdemoralizowane. Same wchodzą facetom do łóżka, więc mają to, na co zasłużyły.

I bardzo się boją, kiedy okres się spóźnia. Piszą desperackie posty na forach. Kiedy najgorsze się potwierdzi, będą ubezwłasnowolnione i niewidzialne w najbardziej prorodzinnym kraju na świecie.

Wpis z forum Onet.dziecko.pl:

„Hej wszystkim, mam na imię Iwona mam 17 lat […] i za 8 miesięcy zostanę mamą . Mam chłopaka, z którym jestem w ciąży, ale ma 17 lat i pije… Rodzice kazali nam wziąć ślub, ale ja nie jestem pewna… Ta decyzja mnie przeraża. Ponad to powiedział, że jak urodzę, nie będzie ze mną, bo mu nie na rękę i nie chce ślubu ani dziecka. Jest mi trudno na ten temat pisać, ale zwracam się o pomoc do was!!! Pewnego dnia powiedział mi, że byłam zabawką, że się założył, że mnie przeleci i stało się… Oboje tego chcieliśmy, ale gdy mu powiedziałam o dziecku, to mu się odechciało. Wtedy też powiedział, że nie będzie już ze mną…”.

Nastoletnia matka jako rodzic dla polskiego prawa nie istnieje. Jej dochody liczone są łącznie z dochodami prawnych opiekunów, więc nie ma szans na zasiłek lub zapomogę. Nawet jak nic nie zarabia, wykaże dochód na papierze. Sądy automatycznie przekazują prawa rodzicielskie dziadkom. Prawa do dziecka i zdolność do wszelkich czynności prawnych nastoletnia matka nabywa tylko wtedy, gdy wyjdzie za mąż. Dlatego czasami jest zmuszona wyjść za ojca dziecka, tak samo jak i on jest zmuszony się z nią ożenić. Statystyki są bezwzględne – 80% takich małżeństw rozpada się.

Ciąże wśród nastolatek określa się mianem plagi i epidemii. Jakże to inny język, niż ten z milusińskich kolorowych gazet dla przyszłych szczęśliwych mam.

Państwo Polskie nie wspiera matek w ogóle, a niepełnoletnich w szczególności. Pozostawia je same sobie w trudnej sytuacji ekonomiczno-społecznej. Świadczenia społeczne na rzecz kobiet z dziećmi są ograniczane od lat. Rodzice nastolatki w ciąży są za nią finansowo odpowiedzialni i to na ich barki spadnie utrzymanie córki i jej potomstwa. Niepełnoletnia kobieta w ciąży nie jest uznana za przedmiot szczególnej troski naszego państwa. Nikogo nie interesuje, ani za co będzie żyła, ani jak podejmie dalsza naukę, ani czy znajdzie jakieś zatrudnienie.

Nastoletnia matka doznaje izolacji społecznej. Nie ma większych szans na znalezienie miejsca na rynku pracy. Ta bezradność i beznadzieja staje się często jej sposobem na życie. Jeśli się podda, bo jest gorsza, to pozostanie taka przez całe swoje życie.

Jeśli ma szczęście i ma mądrych, kochających rodziców, albo tolerancyjną szkołę, uda jej się przetrwać, a nawet skończyć naukę. Nieletnie mamy po latach wspominają pierwszy okres macierzyństwa jak piekło. Jeżeli go przetrwały, to dzięki samym sobie i pomocy nielicznych życzliwych im osób. Prorodzinne państwo spycha je na margines, w niebyt. Nie chcąc oglądać czegoś, co jest niemoralne, więc istnieć nie powinno.

Przy okazji minionego Dnia Matki chciałam właśnie o nich napisać. O mamach, którym trudno się będzie cieszyć z wydania na świat dziecka. O kobietach, którym ciężko będzie przeżywać czas ciąży jako wspaniałe doświadczenie. Życzę im, by nastały czasy, że będziemy w Polsce opiekować się każdą mamą w tym samym stopniu i z tą samą miłością.

Badania GUS: 7% ciąż w Polsce w 2001 roku były ciążami kobiet poniżej 18 roku życia.

Grażyna Hanaf