Urzędnicza rozrzutność przy plakatach

Urzędnicza rozrzutność przy plakatach
fot. B.org Firma reklamowa z Gliwic chciała tanio zrobić plakaty i zaproszenia na Święto Ceramiki. Ale nasi urzędnicy wybrali ofertę dwa i pół razy droższą.
istotne.pl święto ceramiki, urząd

Miasto wystawiło na stronie internetowej zapytanie ofertowe w sprawie druku plakatów i zaproszeń na Święto Ceramiki. Konkretnie chodziło o zaprojektowanie i druk 350 plakatów, 350 zaproszeń i 250 afiszy. Do magistratu zgłosiła się gliwicka firma Taurus Doradztwo i Reklama, która dała cenę 2992 zł. Urzędnicy wybrali jednak ofertę firmy Proart Grzegorza Matoryna za ponad 7200 zł.

– To jest granda. Zapytanie o cenę, które jest ogłaszane w Biuletynie Informacji Publicznej, powinno cechować się takimi samymi prawami co przetarg. Tymczasem wybiera się firmę, która daje cenę prawie dwa i pół razy wyższą. Nie uważam tego za normalną sytuację. Urzędnicy zapytani przeze mnie, jakie były kryteria wyboru ofert, nie byli w stanie odpowiedzieć. Powiedzieli po prostu, że wybrali sobie tamtą firmę – mówi właściciel Taurusa, Adam Widuch.

Firma Taurus obsługuje kilkadziesiąt urzędów miejskich, urzędów administracji publicznej, urzędów marszałkowskich. Ich największym klientem jest Kancelaria Premiera. Firma monitoruje wszystkie przetargi, jakie w Polsce się pojawiają w zakresie przygotowania reklamy i materiałów promocyjnych. Z taką sytuacją, jak w Bolesławcu, spotkali się pierwszy raz.

– Byłem bardzo zdziwiony. Nie tylko rozstrzygnięciem, ale też trybem postępowania. Wszystkie urzędy miasta, do których składamy tego typu zapytania, zawsze informują nas, czy wygraliśmy, czy przegraliśmy. Tym razem nie otrzymaliśmy informacji o wynikach. Weszliśmy na stronę UM Bolesławiec. Okazało się, że firma jest już wybrana. Gdy zobaczyliśmy cenę o 250% droższą od naszej, to zaniemówiliśmy. To, że coś jest finansowane z pieniędzy unijnych, nie znaczy, że należy tymi pieniędzmi szastać – mówi Adam Widuch.

Firma napisała odwołanie. Urzędnicy nabrali wody w usta. Zapytaliśmy zastępcę Elżbiety Chojnackiej, naczelniczki Wydziału Rozwoju i Promocji Miasta, kto konkretnie był odpowiedzialny za wybór tej oferty i dlaczego wybrano tak drogą ofertę. Nie odpowiedział. Odesłał do rzeczniczki Agnieszki Gergont. Rzeczniczka obiecała, że wypowie się dziś w tej sprawie. Jak tylko otrzymamy od niej odpowiedź, opublikujemy.

Aktualizacja 2010-07-13 14:30

Jak powiedziała nam Agnieszka Gergont, w Urzędzie Miasta wszczęto dziś postępowanie wyjaśniające. Odpowiedzialna za to zamówienie była Elżbieta Chojnacka i to ona, po powrocie z urlopu, złoży wyjaśnienia.

(informacja Krzysztof Gwizdała)