Place Kaczyńskiego i Szmajdzińskiego będą w Bolesławcu?

Place Kaczyńskiego i Szmajdzińskiego będą w Bolesławcu?
fot. Krzysztof Gwizdała Józef Burniak, były prezydent Bolesławca, wystosował apel do Rady Miasta o nadanie ulicom bądź placom imienia Lecha Kaczyńskiego i Jerzego Szmajdzińskiego.
istotne.pl rada miasta, jerzy szmajdziński, katastrofa, józef burniak, lech kaczyński

Poniżej prezentujemy treść dokumentu:

Bolesławiec, 15 kwietnia 2010 r.

Rada Miasta Bolesławiec
na ręce Pani Przewodniczącej Janiny Urszuli Piestrak-Babijczuk


Pani Przewodnicząca! Wysoka Rado!
Wielka narodowa tragedia, jaką była katastrofa pod Smoleńskiem i śmierć Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Jego Małżonki oraz towarzyszącej im elity naszego Narodu, upoważnia mnie do wystąpienia z wnioskiem o uhonorowanie pomięci niektórych z tych osób w szczególny sposób. Wnoszę o rozpatrzenie wniosku o nadanie nazw ulic bądź placów imienia Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz imienia Pana Wicemarszałka Sejmu Jerzego Szmajdzińskiego, a także o nadanie Panu Szmajdzińskiemu tytułu Honorowego Obywatela Bolesławca.

Co do osoby Pana Prezydenta – nie będę występować z szerszym uzasadnieniem, gdyż nie ma takiej potrzeby. Dla mnie jest to sprawa oczywista, tak jak honorowanie tragicznie zmarłego Prezydenta RP Gabriela Narutowicza. Chciałbym natomiast uzasadnić szerzej uhonorowanie Pana Jerzego Szmajdzińskiego.

Urodził się On 9 kwietnia 1952 we Wrocławiu. Tu na Dolnym Śląsku żył i uczył się, kończąc Akademię Ekonomiczną we Wrocławiu. Tu też rozpoczynał swoją działalność publiczną. Niezależnie od wielu poważnych funkcji państwowych nieprzerwanie od 20 lat był wybierany posłem okręgu jeleniogórskiego, a następnie jeleniogórsko-legnickiego. Cieszył się olbrzymią popularnością i zaufaniem wyborców, uzyskując zawsze najlepszy wynik wyborczy. Ta popularność i zaufanie nie były mu dane na kredyt. Jerzy Szmajdziński znał problemy swojego okręgu, w tym naszego miasta i Ziemi Bolesławieckiej, i bardzo aktywnie i skutecznie pomagał w ich rozwiązywaniu. To między innymi on przyczynił się do utworzenia Kamiennogórskiej Strefy Ekonomicznej Małej Przedsiębiorczości Podstrefa Wykroty. Pomógł w pozyskaniu dla Bolesławca 800-numerowej centrali telefonicznej. Jako Minister Obrony Narodowej skutecznie doprowadził do remontu drogi i budowy mostu na Kwisie w Świętoszowie, przy aktywnej współpracy władz powiatu. Miasto, dzięki jego pomocy i poparciu, pozyskało 2 mln euro z Funduszu PHARE na rozbudowę wysypiska w Trzebieniu. Z jego decydującym udziałem udało nam się pozyskać największe w historii Miasta środki z Funduszu ISPA na modernizację oczyszczalni ścieków, rozbudowę kanalizacji w Bolesławcu oraz jej budowę w czterech wsiach gminy wiejskiej.

Niezależnie od tego nigdy nie odmawiał pomocy rozwiązywaniu problemów naszego miasta. Kiedy mieliśmy kłopot z komunalizacją PWiK, interweniował u Ministra Skarbu Państwa oraz Wojewody Dolnośląskiego, m.in. na prośbę Prezydenta Miasta Pana Piotra Romana zorganizował w tej sprawie spotkanie z ówczesnym ministrem Jackiem Sochą. To tylko te najważniejsze z inicjatyw świętej pamięci Jerzego Szmajdzińskiego. Nie wspominam tu o wielokrotnej skutecznej Jego pomocy w rozwiązywaniu indywidualnych kłopotów i problemów naszych mieszkańców.

Mając taki ogrom obowiązków, Jerzy Szmajdziński był zdumiewająco często w swoim okręgu wyborczym, w tym i w naszym mieście. Garnęli się do niego nie tylko zwykli ludzie, czując w Nim przyjaznego i życzliwego człowieka, lecz także lokalni działacze, niezależnie od barw politycznych. On zaś nigdy nie odmawiał takich kontaktów. Można go było spotkać tak na przysiędze wojskowej, na opłatku dla niepełnosprawnych, jak i na kolacji wigilijnej dla bezrobotnych czy obchodach Święta Pracy. Przyjmował każde zaproszenie, a jeżeli nie mógł być obecny, to przekazywał pisma z pozdrowieniami. Jego śmierć stanowi bardzo poważną wyrwę w życiu publicznym, którą bardzo trudno będzie uzupełnić.

Pani Przewodnicząca! Wysoka Rado!

Uhonorowanie Pana Prezydenta i Pana Marszałka ma nie tylko wymiar pamięci o Nich. To także tworzenie świadomości historycznej naszego Narodu, w tym mieszkańców naszego Miasta. Świadomości historycznej, ale i potrzeby wrastania w polski Dolny Śląsk. Nasi bohaterzy tworzą najlepszą więź z ziemią rodzinną.

Czuję się zobowiązany do złożenia tego wniosku nie jako działacz jakiejkolwiek opcji politycznej, lecz jako zwykły obywatel, któremu z woli Bolesławian przyszło pełnić w latach 1998-2002 funkcje Prezydenta Miasta. Wtedy też miałem największą możliwość odczucia pomocy i opieki ze strony śp. Jerzego Szmajdzińskiego. Wielu z Państwa było wtedy również radnymi. Realizowaliśmy więc wspólnie lepszy byt naszego Miasta z Jego znaczącym udziałem.


Prezydent Miasta Bolesławiec
w latach 1998-2002
Józef Burniak