Silna i stabilna Gmina – to Malina

Silna i stabilna Gmina – to Malina
fot. Krzysztof Malina Materiał prezentujący kandydata na wójta Gminy Gromadka Krzysztofa Malinę.
istotne.pl gromadka, wybory, krzysztof, malina, dariusz pawliszczy

J.C.: – To już trzeci Pana start w wyborach do najwyższego urzędu w naszej Gminie. Co spowodowało, że Pan się zdecydował ponownie na start?

Krzysztof Malina: – Zdecydowali w tym przypadku wyborcy, którzy w ogromnej ilości namawiali mnie na start w tych wyborach. A tak naprawdę to to, że poprzedni wójtowie dużo obiecywali, że zrobią chociażby wodociągi i kanalizację w Gromadce i Borówkach. Ja nie chcę obiecywać, ja to po prostu zrobię. Zbyt mało przykładali uwagi do dróg gminnych i powiatowych, które są w opłakanym stanie. To należy zrobić w pierwszej kolejności. Gminie potrzeba dobrego zarządzania, tak aby wszyscy mogli skorzystać z jej dobrodziejstw. To i wiele innych spraw złożyło się na to, że podjąłem jeszcze raz próbę wystartowania w tych wyborach. Mam duże poparcie w powiecie, w województwie, a może nawet i w rządzie. Świadczy o tym chociażby to, że mój list do wicepremiera rządu spowodował ogromne przyspieszenie w budowie zjazdu na lotnisku do autostrady A-4.

Krzysztofa Malinę popierają Halina Gniewek i Jerzy Małachowski, którzy również brali udział w wyborach na wójta gminyKrzysztofa Malinę popierają Halina Gniewek i Jerzy Małachowski, którzy również brali udział w wyborach na wójta gminyfot. ii

Jaka jest Gmina Gromadka, każdy wie. Co udało się Panu zmienić jako radnemu w ciągu obecnej kadencji?

Zadaniem radnego jest wspieranie swoim głosem wszelkich inicjatyw społecznych, inwestycji tworzących miejsca pracy, dających Gminie przychód – aby wójt mógł działać na „zlecenie rady” dla dobra obywateli. Jeden radny nie jest w stanie dużo zrobić, ale jeżeli ma zrozumienie w Radzie, to wspólnie mogą zrobić wiele i to jest sens działania. Można także głosować przeciw, kiedy uważam, że to, co proponują inni (radni, wójt), może być złe dla społeczności gminnej. Mocno wspierałem budowy dróg gminnych i powiatowych, dokończenie wodociągów w Osłej rozpoczętych przez poprzednika, wodociągów w Motylach, Pasterniku i Nowej Kuźni, budowy Orlika, pomagałem przy pisaniu programu dofinansowania szkoły w Wierzbowej, która uzyskała 70 tys. złotych, napisałem osobiście program do Ministerstwa Oświaty na wyposażenie hali sportowej, gdzie Gmina uzyskała ponad 220 tys. złotych.

Jednak głównym moim celem były: zjazd na autostradę A-4 z lotniska i wodociąg wraz z kanalizacją w Gromadce i Borówkach. To pierwsze zadanie udało nam się zrealizować i wójt obecnie kończy zadanie, a drugie będzie realizowane w przyszłym roku, mimo przesuwania go od 2008 r. Obecnie pracujemy nad przyjęciem szkoły w Wierzbowej, która stała się społeczną, kiedy Rada Gminy zeszłej kadencji chciała likwidować „małe szkoły” – skończyło się tylko na Wierzbowej. Chcemy, aby szkoła ta powróciła jako jednostka urzędu gminy, aby naprawić niefrasobliwą i nieuczciwą decyzję poprzedniej Rady Gminy. Przecież wszystkie dzieci w naszej Gminie muszą mieć równy start. Zdaję sobie sprawę, że wiele rzeczy nam się nie udało z różnych przyczyn, ale myślę, że nadrobimy te zaległości w następnej kadencji, o ile wyborcy mi na to pozwolą.

Jakie zadania, sprawy powinny być pierwszoplanowe w następnej kadencji?

Myślę, że dokończenie wodociągowania i kanalizowania Gminy oraz poprawa jakości dróg publicznych. Bardzo ważną sprawą jest strefa ekonomiczna na lotnisku, która będzie dostarczała miejsc pracy dla mieszkańców Gminy. Aby to zrealizować, należy pozyskiwać fundusze z programów Unii Europejskiej, które pomogą nam zrealizować te zadania.

Drogi w naszej Gminie, powiatowe i lokalne, są fatalne. Jak Pan zamierza poprawić ten stan rzeczy?

Zgadzam się z Panem. Nasze drogi są zaniedbane od wielu kadencji. Należy to zmienić i przy współpracy z powiatem i rządem, jakikolwiek by on był, doprowadzić do remontu drogi Krzyżowa-Gromadka-Wierzbowa-Pasternik do granicy Gminy, następnie droga Gromadka-Modła-Nowa Kuźnia do granicy Gminy, następnie Modła w kierunku Starego Łomu oraz droga przez wieś Osła i dokończenie ulicy Sikorskiego w Gromadce. W wielu miejscach Gminy należałoby utwardzić już istniejące drogi gminne. Wiadomo, że nie od razu da się wszystkiego zrobić, ale sukcesywnie, wraz z pozyskiwaniem środków unijnych i innych pozabudżetowych, można remontować je po kolei.

Skąd weźmie Pan środki finansowe na realizację tylu zadań wymienionych wyżej?

Jak już wcześniej mówiłem, należy składać wnioski o dofinansowanie do szeroko pojętych programów Unii Europejskiej, a także do programów rządowych mających fundusze, np. na tzw. schetynówki przy udziale powiatu. Tu trzeba się śpieszyć, bo te fundusze będą tylko do 2012 roku i można z nich „wyciągnąć” 50% dofinansowania. Na strefie Gmina posiada ponad 250 ha wartych ok. 80 milionów złotych – to jest kapitał Gminy.

Wiadomo, że konkurentem Pana w wyborach jest aktualny wójt Gminy Gromadka. Co robi nie tak, Pana zadaniem, że jest tak ostro krytykowany?

Obecny wójt popełnił sporo błędów, które głównie wynikają z jego charakteru. Ale nie chciałbym oceniać jego kadencji, pozostawiam to wyborcom.

Jak będzie wyglądała Gmina, jeśli Pan będzie jej szefem?

Nasza Gmina będzie piękniała i rozwijała się jak nigdy. Nie mogę zdradzić w szczegółach, jak to będzie, bo sprzedałbym mojemu kontrkandydatowi swoje pomysły. Ale mogę powiedzieć, że będzie normalnie, uczciwie, sprawiedliwie i według prawa. To Gmina jest dla mieszkańców, a nie odwrotnie. A w tym wywiadzie i tak zdradziłem już dużo szczegółów. Należy nie dopuścić, aby zlikwidowano posterunek policji, i pomóc w jego remoncie.

Wszyscy wkoło opowiadają, że będzie jak dawniej, „kolesiostwo”.

W Gromadce mieszkam prawie 30 lat i nie mam tu rodziny. Mam kilku znajomych i kilku przyjaciół, którzy nie są, jak mi wiadomo, zainteresowani „intratnymi posadami”, a więc kolesiostwo, jak Pan to nazwał, mi nie grozi. Kiedyś zatrudniałem swoich „kolegów” i w wielu przypadkach źle na tym wyszedłem. Natomiast chciałbym oprzeć się na ludziach kompetentnych i pracowitych, aby wspólnie doprowadzić do rozwoju naszej pięknej Gminy.

W obecnych czasach bez znajomości nie można wiele załatwić. Jakie Pan ma możliwości sprzyjające realizacji planów, o których jest mowa?

O znajomościach nie powinno się głośno mówić, bo to takie zaściankowe. Powiem ogólnie – byłem radnym powiatowym. I najlepiej wspominam ten okres pracy społecznej, ponieważ tworzyliśmy nową rzeczywistość – powiaty, które po ponad 20 latach powróciły na mapy Polski. Do dziś starostą powiatu jest Cezary Przybylski, z którym zawsze znajdowałem wspólny język i mam u niego poparcie dla swoich ewentualnych działań. Jestem z ramienia Wojewody Dolnośląskiego przedstawicielem w Społecznej Radzie Ośrodka Zdrowia, a więc i w województwie nie jestem anonimowy. A poza tym wcześniej wspomniałem o liście, który napisałem do wicepremiera w sprawie zjazdu na autostradę A-4 z prośbą o interwencję do Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad Krajowych. Sprawa ruszyła z kopyta.

Myślę też, że jestem osobą kreatywną, kontaktową i zdobycie zaufania wyższych władz to tylko kwestia niedługiego czasu. Nie będzie kompromitacji.

Obecny wójt, jak mówią mieszkańcy, jest osobą rozrywkową, uwielbiającą imprezy i festyny, nawet dostał przydomek „Pan Bawmy Się”. Czy to będzie Pana priorytet – igrzyska zamiast chleba?

Nie jestem osobą stroniącą od zabaw (kilka sam zorganizowałem, kiedy byłem dyrektorem szkoły), ale uważam, że jest wiele do zrobienia w naszej Gminie i tu należy głównie wydawać pieniądze. Myślę, że należy opracować roczny program imprez kulturalnych (2-3 w roku) i tego się trzymać. A festyny robią grupy społeczne, stowarzyszenia i to jest ich inicjatywa. Przyjdzie nam się bawić, jak będziemy zadowoleni z tego, co zostało zrobione na terenie Gminy, czyli najpierw chleb, a potem igrzyska. Należy wspierać zespoły folklorystyczne, które doskonale pokazują charakter i mieszkańców naszej Gminy.

Jakie propozycje miałby Pan dla młodzieży?

Sądzę, że do tej pory młodzież z naszej Gminy była niedoceniana i traktowana po macoszemu. Należy coś z tym zrobić. Moje propozycje są następujące:

  • Młodzieżowa Rada Kultury i Nauki (MRKiN) jako organ doradczy wójta
  • ścieżki rowerowe na terenie Gminy z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury kolejowej
  • Gmina oświetlona i bezpieczna
  • organizacja imprez sportowych i kulturalnych na terenie lotniska
  • wyremontowanie stadionu piłkarskiego wraz widownią i szatniami
  • dom kultury dla juniora i seniora
  • wykorzystanie gminnego autobusu do wyjazdów na imprezy zewnętrzne (mecze, koncerty, akwapark itp.)
  • wsparcie finansowe dla uzdolnionej młodzieży uczącej się – zadanie MRKiN

Czy chciałby Pan coś dodać?

Życzę wszystkim powodzenia w życiu osobistym i szczęścia w wyborach.


Krzysztof Paweł Malina. Ma 52 lata, wykształcenie wyższe magisterskie, żonę, która uczęszczała do szkoły w Gromadce, 3 córki. W Gromadce mieszka od prawie 30 lat. Przez 13 lat był dyrektorem szkoły podstawowej, a później Zespołu Szkół w Gromadce. Za jego kadencji wybudowano nową szkołę, dzieci jeździły na kolonie i zimowiska (prawie 600 dzieci wyjechało na wypoczynek letni i zimowy). W kadencji 1998-2002 był pierwszym wybranym w wolnych wyborach radnym powiatowym. Dwa razy był radnym Gminy Gromadka (w latach 1994-1998 i w obecnej kadencji). Ma ukończone studia podyplomowe w zakresie zarządzania i kierowania zasobami ludzkimi.

Publikacja finansowana przez Komitet Wyborczy Wyborców Krzysztofa Maliny