Z miłości do pieców – wykład Mateusza Grobelnego

Z miłości do pieców – wykład Mateusza Grobelnego
fot. Krzysztof Gwizdała Mateusz Grobelny, artysta ceramik i twórca autorskich piecy ceramicznych, po raz kolejny zawitał do Bolesławca. Tym razem z wykładem „Blizny po ogniu”.
istotne.pl ceramika, mateusz grobelny, piec, mateusz

W środę, 10 lutego w Bolesławieckim Ośrodku Kultury Mateusz Grobelny opowiedział o tym, jak buduje swoje piece ceramiczne. Odkrył techniczne szczegóły wypalania glinianych prac w piecach opalanych drewnem.

Umiejętne i regularne dokładanie drew jest ważne dla utrzymania odpowiedniej temperatury w piecuUmiejętne i regularne dokładanie drew jest ważne dla utrzymania odpowiedniej temperatury w piecufot. Krzysztof Gwizdała
Wyciąganie prac z pieca wymaga użycia maski przeciwpyłowejWyciąganie prac z pieca wymaga użycia maski przeciwpyłowejfot. Krzysztof Gwizdała
Autorski piec-rzeźba zbudowany z waty krzemowej na metalowej konstrukcjiAutorski piec-rzeźba zbudowany z waty krzemowej na metalowej konstrukcjifot. Krzysztof Gwizdała

Mateusza Grobelnego bolesławianie znają ze Święta Ceramiki, którego jest stałym gościem. W 2009 roku na skwerze w Rynku prezentował Akwarium Ognia. Autorski piec-rzeźbę zbudowany z waty krzemowej na metalowej konstrukcji. Piec charakteryzował wygięty fantazyjnie 17 metrowy komin.

Pasją artysty jest współdziałanie z żywiołem w tworzeniu pracy ceramicznej. Piece elektryczne pozwalają artystom-ceramikom na kontrolowanie procesu, ale piec opalany drewnem to ciągle wyzwanie. Każdy element odgrywa ważną rolę. Konstrukcja czaszy, komina i paleniska, sposób ułożenia ceramiki, umiejętne i regularne dokładanie drew oraz sposób, w jaki wymusza się ruch ognia.

Piec można przystosować do wypalanej rzeźby. Jeśli jest duża, można obudować ją konstrukcją z cegieł. Można też dostosować rozmiar i rodzaj prac do rodzaju pieca. Artysta konstruując swoje piece korzysta z tradycji piecy japońskich oraz koreańskich – jak piec tongama (temperatura wypału 1380 st. C.; widoczne efekty na ceramice daje popiół i ogień). W takim piecu można dokonywać wypału nawet do 100 godzin. Grobelny konstruuje też proste piece rzymskie z rozbieraną górną czaszą, by wybierać z niego prace. Budowa taka trwa około dziesięciu godzin, a czas wypału do dwunastu. Artysta często wypala ceramikę samotnie, poświęcając pracy z ogniem każdą minutę w ciągu doby. Nieumiejętne podkładanie drewna (zbyt częste lub zbyt rzadkie) może spowodować zmiany temperatur nawet o 500 stopni. W efekcie prace mogą zostać całkowicie zniszczone.

Najnowszym wynalazkiem artysty jest piec na kółkach. Mobilny piec jest zarejestrowany jako legalny pojazd-przyczepa. Jego waga wynosi 750 kilogramów (125 cm głębokości, 80 cm szerokości, 110 cm wysokości). Został skonstruowany z maty krzemowej i z lekkiej cegły izolacyjnej. Trzy dni zabiera rozłożenie go, wypał prac i złożenie. Na jeden wypał konsumuje jedyne 4 m3 drewna (normalnie potrzeba 8 m3). Mateusz Grobelny już wypalał w nim donice do Bonsai i piec zdał egzamin rewelacyjnie. Obecnie artysta poszukuje sponsora, który sfinansowałby zadaszenie nad mobilnym piecem.

Mamy nadzieję, że konstruktor znów odwiedzi nas w sierpniu i zaprezentuje kolejny swój piec na Święcie Ceramiki. Poniżej prezentujemy zdjęcia mobilnego pieca. Pierwsze od lewej przedstawia wnętrze pieca z pracami (donice do Bonsai). Na drugim zdjęciu widoczny jest piec w czasie wypału oraz samochód dostawczy z drewnem. Trzecie zdjęcie przedstawia komin pieca w czasie wypału.

Zobacz także

Strona Mateusza Grobelnego