Przyłącz się do walki z bezdomnością zwierząt

Przyłącz się do walki z bezdomnością zwierząt
fot. sxc.hu W Bolesławcu działa Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom. – Jesteśmy jako miasto kompletnie nieprzygotowani do tego, aby pomagać bezdomnym zwierzakom – mówi prezes organizacji. Stowarzyszenie ma zamiar to zmienić.
istotne.pl urząd miasta, stowarzyszenie, pies, anna ryżewska, pomocy, zwierzętom

Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom powstało w marcu br. – Od 10 lat opiekuję się bezdomnymi kotami. W pewnymi momencie stwierdziłam, że taka organizacja jest w Bolesławcu bardzo potrzebna – mówi Anna Ryżewska, szefowa Stowarzyszenia. – W naszym mieście jest sporo osób, które niezbyt przychylnym okiem patrzą na zwierzęta i na tych, którzy, nie szczędząc sił i środków, chętnie im pomagają. Chcemy to zmienić.

Bezdomnych czworonogów jest coraz więcej. – Wedle przepisów, nie są to zwierzęta bezpańskie, ich właścicielem jest Gmina Miejska. Problem w tym, że jesteśmy jako miasto kompletnie nieprzygotowani do tego, aby im pomagać – tłumaczy Ryżewska. – Brakuje przede wszystkim miejsca, gdzie zwierzęta mogłyby zostać poddane leczeniu czy przejść rekonwalescencję po wypadku.

Obecnie bezdomnymi psami na zlecenie magistratu zajmuje się firma Zieleń-Plan Zbigniewa Wolańskiego. – Znaleźliśmy domy dla dwóch psów, które przybywały w przechowalni u pana Wolańskiego – opowiada Anna Ryżewska. – Celowo nie używam słowa „azyl”, „przytulisko” czy „schronisko”. To miejsce nie jest żadnym z tych przybytków. Gdyby było, musiałoby spełniać określone warunki socjalne i sanitarne.

Członkowie Stowarzyszenia dwukrotnie interweniowali w sprawie warunków, w jakich przetrzymywane są psy w Zieleń-Planie. – Miasto chyba nie do końca docenia fakt, że chcemy zrobić coś dobrego dla tych zwierząt – mówi szefowa SPZ. – Chciałabym, żeby urzędnicy spojrzeli na nas nieco przychylniejszym okiem.

W 2008 r. Gmina Miejska zapłaciła firmie Zieleń-Plan za opiekę nad psami ponad 59 tys. zł. „Warunki tam panujące są przedmiotem kontroli, przeprowadzanych przez służby Powiatowego Lekarza Weterynarii. Dotychczasowe wyniki kontroli były pozytywne, nie stwierdzono uchybień” napisała w mailu do redakcji Agnieszka Gergont, rzeczniczka magistratu. I dodała: „Urząd Miasta stara się nawiązać współpracę oraz kontaktuje się z okolicznymi schroniskami. Jednakże są one przepełnione i nie przyjmują zwierząt z innych gmin. Dlatego też psy przewożone były do schroniska Towarzystwa Ochrony Zwierząt „Animals” w Białogardzie [województwo zachodniopomorskie – przyp. red.]. Było to jedyne schronisko, które zechciało przyjąć w ubiegłym roku 44 bezdomne psy z Bolesławca. Koszt transportu i przyjęcia jednego zwierzęcia wyniósł ok. 1500 zł”. – To ogromne pieniądze – komentuje Ryżewska. – Myślę, że miasto powinno zweryfikować swoje działania.

Elżbieta Rutkowska-Filon, Anna Ryżewska (w środku) i Sławomir PietrzakElżbieta Rutkowska-Filon, Anna Ryżewska (w środku) i Sławomir Pietrzakfot. Gerard Augustyn

Członkowie Stowarzyszenia chcą, aby magistrat wdrożył program przeciwdziałania bezdomności zwierząt, w ramach którego wykonywano by zabiegi sterylizacji i kastacji oraz kompleksowe szczepienia wolno żyjących psów i kotów. – Moją rolą jest dopilnować, aby ten program ujrzał światło dzienne – zaznacza prezes SPZ. Grażyna Strzyżewska, naczelniczka Wydziału Komunalnego Urzędu Miasta, obiecywała członkom organizacji, że projekt uchwały w tej sprawie zostanie przedłożony Radzie Miasta w maju. – Nic takiego się nie stało – mówi Ryżewska.

Przyłącz się!

Organizacja skupia ponad 30 członków i jest otwarta na współpracę. – Czekamy na kolejne osoby – zaznacza szefowa Stowarzyszenia. Więcej informacji można uzyskać pod numerem telefonu 668 616 220.

Dlaczego walka o prawa zwierząt jest tak ważna? – Polacy powinni w końcu zacząć myśleć po europejsku. Zachód, który tak podziwiamy, zupełnie inaczej postępuje ze zwierzętami. Holendrzy już dawno poradzili sobie ze sterylizacją i kastracją zwierzaków. Tam ludzie wręcz ustawiają się w kolejce, aby zabrać do domu czworonoga ze schroniska – mówi Anna Ryżewska. – Nie chcę niczego ani dla siebie, ani dla członków Stowarzyszenia, tylko dla zwierząt. Taka opieka im się słusznie należy.

Jak udało nam się ustalić, projekt programu przeciwdziałania bezdomności zwierząt został już opracowany. Radni prawdopodobnie zapoznają się z nim w sierpniu.

(informacja Gerard Augustyn)