Wielkanoc w Afganistanie

Wielkanoc w Afganistanie
fot. Krzysztof Gwizdała Na świątecznych stołach nie zabrakło tradycyjnych potraw. Żołnierzom w Afganistanie mogło brakować jedynie obecności rodzin i bliskich osób. Tym bardziej że to już drugie święta Polaków poza domem.
istotne.pl wojsko, święto, afganistan, 23śba

Msze święte były zaplanowane tak, aby każdy mógł uczestniczyć w liturgii. W kaplicach gromadziły się tłumy żołnierzy. Wielka Sobota to czas na święcenie pokarmów. Koszyki w Afganistanie nie są łatwo dostępne. Żołnierze przynosili pisanki i rozmaite smakołyki m.in. w fantazyjnie udekorowanych… hełmach.

Żołnierze brali udział nie tylko w obchodach świąt, ale i w samych przygotowaniach. W bazie Warrior, wspólnie z księdzem kpt. Stanisławem Denysem, przygotowano Grób Pański. Podobnie było w Ghazni.

Na stołach nie zabrakło tradycyjnych potraw: żurku z jajkiem i kiełbasą, pieczonego schabu, wędlin, jajek w galarecie, sałatki jarzynowej, śledzi, bigosu oraz różnego rodzaju ciast.

Nie wszyscy jednak mogli pozwolić sobie na chwilę odpoczynku. Patrole odbywały się regularnie, a w bazach Four Corners i Ghazni przeprowadzono trening ogniowy.

Kapelani w polskich bazach dodawali otuchy żołnierzom. – Te święta to dla nas wszystkich znak, że wszystko jest możliwe. Potrzebna jest tylko wiara. Gdybyśmy kończyli życie na ziemi, a potem nie było nic, już teraz musielibyśmy rozpaczać – mówił ksiądz kmdr por. Zbigniew Kłusek.

Świąteczną radość przyćmiewała tylko myśl o rodzinach pozostawionych w kraju. – W takie dni najbardziej odczuwa się brak rodziny. Człowiek zastanawia się, co robią, jak spędzają ten wyjątkowy czas – opowiadali żołnierze.


W bazie Ghazni (Afganistan) stacjonują również żołnierze 23 Śląskiej Brygady Artylerii. Bolesławieccy artylerzyści współtworzą Grupę Wsparcia Ogniowego VI zmiany Polskich Sił Zadaniowych. Więcej na ten temat możesz przeczytać TUTAJ.

(informacja Anna Pawlak/ii)