Niecodzienną wystawę prezentuje Muzeum

Niecodzienną wystawę prezentuje Muzeum
fot. B.org Sztuka ziemi i ognia – podsumowanie 40-lecia Pleneru Ceramiczno-Rzeźbiarskiego.
istotne.pl rzeźba, międzynarodowy plener ceramiczno
Brak opisuBrak opisufot. B.org

Plener Ceramiczno-Rzeźbiarski jest organizowany w Bolesławcu od 1964 roku. Zmieniały się realia, zmieniali się komisarze, zmieniały się mody w sztuce. Pozostały rzeźby i pamiątkowe zdjęcia. Wystawa zorganizowana przez Muzeum Ceramiki przy ulicy Kutuzowa nie jest zwykłą, poplenerową wystawą. Pokazuje, że plener to przede wszystkim ludzie, który go tworzą, ich pasje, ich pomysły. Oryginalne i niebanalne. Pokazuje, że glina to nie bezkształtna, bura masa, ale przede wszystkim wdzięczny materiał, z którego można wyczarować cuda. Przepiękny tryptyk "Pajace" autorstwa Marity Benke-Gajdy, "Sploty" Krystyny Gay-Kutschenreiter czy "Relief" Pauliny Pokorny-Ziemby z bezkształtną masą nie mają nic wspólnego. A to tylko ułamek tego, co możemy zobaczyć na wystawie.

Wystawa w Muzeum Ceramiki to okazja do wspomnień. Artyści, którzy przyszli na jej otwarcie, z rozrzewnieniem opowiadali o plenerach organizowanych wcześniej. Niektórzy – jak Władysław Garnik – przypominali sobie o stworzonych wcześniej pracach. Kolekcja przedstawiona przez Muzeum Ceramiki imponuje. Nie tylko ilością zgromadzonych dzieł, ale ich różnorodnością, bogactwem form, wielością pomysłów na to, czym może być sztuka.

Warto zobaczyć wystawę "Sztuka ziemi i ognia". Nie dlatego, że wypada. Być może mamy jedyną i niepowtarzalną okazję oglądać w jednym miejscu tak wiele oryginalnych prac. Kontrastujących ze sobą, ale i uzupełniających się. Przede wszystkim jednak mamy okazję zmienić zdanie o Plenerze Ceramiczno-Rzeźbiarskim. To nie jest impreza stworzona na życzenie zmanierowanych, chimerycznych artystów. To nie jest kolejna pozycja w budżecie miasta, na którą trzeba dać pieniądze. Tak mogą mówić tylko ci, którzy nie mają o nim pojęcia. Ignorantów nie brak, więc pewnie i tak wiele osób, czytając tę informację, wzruszy ramionami i na wystawę nie pójdzie. Natomiast wszyscy, którzy chcą wiedzieć, jak było kiedyś, kto uczestniczył w plenerach i co z tego wynikło, mają szansę przekonać się o tym do końca września.

Zobacz także

Gliniana promocja - kulisy finansowe organizacji Międzynarodowego Pleneru Ceramiczno-Rzeźbiarskiego