Jerzy Szmajdziński: chcę nawiązywać do prezydentury Kwaśniewskiego

Jerzy Szmajdziński: chcę nawiązywać do prezydentury Kwaśniewskiego
fot. Gerard Augustyn W Bolesławcu gościł Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Sejmu i kandydat na prezydenta RP z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
istotne.pl konferencja, sld, jerzy szmajdziński

W poniedziałek, 21 grudnia, w siedzibie SLD w Bolesławcu odbyła się konferencja prasowa z udziałem Jerzego Szmajdzińskiego, wicemarszałka Sejmu i kandydata na prezydenta RP, wicestarosty bolesławieckiego Stanisława Chwojnickiego, sekretarz Rady Powiatowej Sojuszu Krystyny Tabor i Pawła Zielińskiego, szefa bolesławieckiej Federacji Młodych Socjaldemokratów.

– Jestem pewien, że najbliższe 10 miesięcy przekona rodaków, że nie są skazani na wybór między dwoma prawicowymi kandydatami, dziś faworytami w wyborach. I że można postawić na kogoś innego. Kogoś, kto chce nawiązywać do prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego – powiedział podczas poniedziałkowego spotkania wicemarszałek. – Przez 10 lat prezydentury Kwaśniewskiego nie dochodziło do takich scen, jakie teraz mają miejsce pomiędzy Donaldem Tuskiem a Lechem Kaczyńskim.

– Moja partia polityczna dwukrotnie rządziła krajem. Chcemy przekonać wyborców, że mamy program i że jesteśmy alternatywą dla prawicy – kontynuował Jerzy Szmajdziński. – Sympatie społeczeństwa zmieniają się. Myślę jednak, że ludzie, widząc obecny bezruch polityczny, dobrze wspominają rządy SLD, UP i PSL.

Jak sam wicemarszałek przyznaje, jego atutem w przyszłorocznych wyborach jest to, że nie sprawuje funkcji przewodniczącego partii. – Grzegorz Napieralski słusznie powiedział, że kandydat na prezydenta ma prawo mieć inne poglądy niż jego macierzysta partia, nie musi przestrzegać partyjnej dyscypliny i powinien mieć swobodę działania – podkreślił Szmajdziński. – Poszukiwanie kompromisu, współpraca: ludzie lewicy mają to wpisane w swój sposób myślenia i działania. Dowodem była prezydentura Aleksandra Kwaśniewskiego. Okazało się, że koabitacja między lewicowym prezydentem a prawicowym rządem jest możliwa.

Od lewej: Stanisław Chwojnicki i Jerzy SzmajdzińskiOd lewej: Stanisław Chwojnicki i Jerzy Szmajdzińskifot. Gerard Augustyn

O swojej kampanii wyborczej wicemarszałek mówił tak: – Tworzymy społeczne porozumienie. W wyborach wystartujemy wspólnie z Unią Pracy i być może z Partią Kobiet. Wspierać nas będą OPZZ i organizacje pozarządowe. To będzie kampania oparta na kontaktach z obywatelami. Sondaże na razie dają mi niewielkie szanse na zwycięstwo w wyborach, ale jeśli będziemy zgodnie działać, pokonamy i sondaże.

(informacja ii)