Pokłócili się o budżet

Pokłócili się o budżet
fot. b.org Mimo sprzeciwu rajców PO i radnej SLD Rada Miasta uchwaliła przyszłoroczny budżet miasta. Nie obyło się bez szermierki słownej.
istotne.pl rada miasta, galeria, basen, sesja

Podczas grudniowej sesji Rady Miasta, która odbyła się we wtorek, 22 grudnia, prezydent Piotr Roman przedstawił rajcom multimedialną prezentację dotyczącą planowanych inwestycji. Prezydent mówił m.in. o powstaniu domu spokojnej starości, budowie Międzynarodowego Centrum Ceramiki, przebudowie ul. Zabobrze oraz dofinansowaniu inwestycji powiatowych.

Po wystąpieniu Piotra Romana głos zabrał Hubert Prabucki z Ziemi Bolesławieckiej: – Zdajemy sobie sprawę, że uchwała budżetowa jest jedną z najważniejszych. Po szczegółowej analizie stwierdziliśmy, że zaplanowane wydatki są w pełni zasadne i sprawiają, że ten budżet jest bardzo dobry. Przewidziany deficyt jest stosunkowo niski, jeśli go porównać z deficytami budżetowymi innych miast czy państwa.

Podobnego zdania był wiceprzewodniczący Rady Miasta Józef Pokładek (Bolesławiec XXI). – Sytuacja kryzysowa, w jakiej znajduje się nasze państwo, zmusza samorządy do coraz większego zadłużania się, od rządu otrzymujemy coraz mniejsze dotacje i subwencje – powiedział wiceprzewodniczący. – Ten budżet jest zrównoważony, nastawiony na inwestycje i stabilny.

Następnie głos w dyskusji zabrał Cezariusz Rudyk z Platformy Obywatelskiej. – Rolą mądrej opozycji jest wskazywanie zagrożeń rządzącym – powiedział rajca PO. Rudyk przedstawił Radzie kolejną prezentację multimedialną, w której wskazał, że przyrost miejskiego zadłużenia w roku 2010 r. (od stycznia do grudnia) wyniesie ok. 66,5%.

– Nikt nie ma zamiaru potępiać wszystkich działań, które są zaplanowane w przyszłorocznym budżecie – mówił radny. – Często nam państwo zarzucacie, że jesteśmy przeciwni wszystkim inwestycjom. To nieprawda. W roku 2010 nastąpi kumulacja wydatków inwestycyjnych spowodowana realizacją nadmiernej liczby zadań. Jedenaście z nich nie otrzyma dofinansowania ze środków Unii Europejskiej. Ale to przecież nie jest tak, że wszystkie te inwestycje muszą zostać zrealizowane w 2010 r.

Radny PO ponownie poruszył kwestię zabudowy placu Popiełuszki. – Budowa basenu na tym terenie to nie jest dobry pomysł – zaznaczył Cezariusz Rudyk. – Dwa ogłoszone przez Gminę Miejską Bolesławiec przetargi nie wyłoniły kupca. Inwestorzy nie są zainteresowani budową galerii na tym placu. Brak zainteresowania zakupem części placu może być spowodowany tym, że przy ulicy Asnyka ruszyła budowa Galerii Piast, natomiast projekt nowej galerii zakłada połączenie obiektu z basenem. I tak jeden z atrakcyjniejszych terenów w naszym mieście traci na wartości.

– Następne decyzje w sprawie budżetu będzie podejmowała kolejna rada. Dzisiejszą uchwałą możemy związać jej ręce – przestrzegał radny PO. – Czy nadmierne zadłużenie budżetu nie doprowadzi do ograniczenia wydatków na edukację? Jeśli damy się ponieść fantazji i wydamy wszystkie pieniądze na inwestycje ważne, ale mogące poczekać, w następnych latach może zabraknąć środków na inne sprawy.

Piotr Roman nazwał wyliczenia rajcy PO „kreatywnie populistyczną księgowością”. – Czy budowa basenu jest poszerzeniem oferty edukacyjnej, czy nie? – pytał retorycznie prezydent. – Czy państwo uwzględniliście w wyliczeniach nadwyżkę budżetową, która będzie wynikała z emisji obligacji? Zadłużenie będzie mniejsze o co najmniej 10 mln zł.

Roman zapewnił radnego PO, że inwestorzy nadal są zainteresowani budową galerii na placu Popiełuszki. – Z pana wypowiedzi wynika, że powinniśmy ten teren sprzedać w całości pod budowę galerii. Nie było jednak innego miejsca, na którym można byłoby postawić basen – podkreślił.

Prezydent powrócił do kwestii Galerii Piast. – Galeria na placu Popiełuszki będzie 6-7 razy większa – zaznaczył Piotr Roman. – Poza tym przedstawiciele Galerii Piast przyszli do nas i zaproponowali wybudowanie 70 miejsc parkingowych na własny koszt. Warto było walczyć o te miejsca parkingowe?

– Jeśli nazywa pan populizmem projekt budżetu, który sam pan przygotował, to moje gratulacje. Ja właśnie z tego projektu zaczerpnąłem przytoczone dane – zripostował Rudyk. – Niech pan weźmie pod uwagę, że ludzie, którzy z panem dyskutują, mogą mieć odrębne zdanie.

Radnego Rudyka poparł Bogusław Nowak z PO. – Chciałbym pana zapytać, panie prezydencie, skąd pan weźmie pieniądze na te wszystkie kosztochłonne inwestycje. Ci, którzy mieszkają w tym mieście i tworzą miejsca pracy, doskonale wiedzą, jaka jest sytuacja. Młodzi ludzie uciekają z Bolesławca. Przedsiębiorcom podnosi się podatki. Zaciska się pętle na szyjach tych, którzy wpuszczają pieniądze do budżetu. Pan nam buduje szklane domy. Nie wierzę w ani jedno pana słowo – powiedział. – Platforma jest za basenem, za Międzynarodowym Centrum Ceramiki, za domem spokojnej starości, ale trzeba też mierzyć siły na zamiary.

Innego zdania był Lesław Śliwko. – Jedno z praw ekonomii mówi krótko: kto bardziej ryzykuje, więcej zyskuje. I mówię tu o ryzyku, nie o ryzykanctwie – podkreślił. – Odnoszę wrażenie, że sprzeciw wynika z tego, że radni nie lubią pływać. A może nie potrafią? Ja chcę mieć basen i nie tylko.

Mimo głosów sprzeciwu Rada przyjęła budżet na 2010 r. 15 radnych głosowało za (rajcy koalicji, Lesław Śliwko i Stanisław Andrusieczko). Rajcy PO i Irena Dul z SLD zagłosowali przeciw.

(informacja ii)