Tarot dla Janiny Piestrak-Babijczuk

Tarot dla Janiny Piestrak-Babijczuk
fot. Krzysztof Gwizdała W andrzejki Paweł Dziwisz stawia tarota dla wyjątkowej osoby. Po raz pierwszy pytamy o kobietę polityka. Karty zostały rozłożone dla najważniejszej osoby w Radzie Miasta, przewodniczącej Janiny Piestrak-Babijczuk.
istotne.pl paweł, babijczuk, janina, tarot, piestrak, dziwisz

– Jest lekarzem, chirurgiem – powiedział Dziwisz, jak tylko rozłożył karty. Zrobiło to na nas wrażenie, bo wcześniej tarocista nie wiedział, kogo będzie opisywać. Nie mógł też znać Janiny Piestrak-Babijczuk.

– Wygląda na moherowy beret, ale intuicyjnie czuję i w kartach to widać, że taka nie jest. To otwarty umysł. Ale charakter totalnie upierdliwy – dodał Dziwisz.

Według kart tarota przewodnicząca nie czuje się najlepiej w papierkowej robocie. Sprawy polityczne zupełnie jej nie leżą. Możliwe, że schlebia jej uczestniczenie w politycznym życiu, ale nie osiąga swoich celów. Jest tak naprawdę wewnętrznie niezadowolona. Woli być lekarzem i działać. Medycynę kocha całym sercem i w tym zawodzie, to co może, to ludziom daje.

Z kart wychodzi, że jako lekarz jest naprawdę dobra (jeśli chodzi o medycynę to jest bardzo szanowana), a jako polityk traci zaufanie. Otoczenie polityczne nie do końca jej ufa. Postrzegana jest jako partyjna chorągiewka, chociaż, jak pokazują karty, ma swój rozum i ma swoje zdanie ukryte głęboko w sercu.

Im bardziej zajmuje się polityką, tym mniej ludzie ją szanują. Wydaje się, patrząc w karty, że ludzie mają jej dosyć, są nią zmęczeni. Uważają, że nie jest konsekwentna.

Karty sugerują udział w jakiejś niedokończonej sprawie. Dlatego, według wróżby, jesienią i wczesną zimą przewodnicząca będzie błądzić od miejsca do miejsca i składać sporo wyjaśnień. Ciężko jest jednak określić, czy będzie się tłumaczyć czy będzie kogoś oceniać.

Gdyby na listach wyborczych nie była wysoko, to mogłaby się nie dostać do rady. Politycznie ludzie są coraz bardziej nią zmęczeni. Janina Piestrak-Babijczuk jest, według kart tarota, trochę zagubiona. Próbuje przenieść swój wizerunek lekarza na polityczne image i dużo przez to traci.

Z kart wynika, że świadomie buduje swój wizerunek bezwzględnego szefa, pozbawionego ciepła. Uważa, że ma prawo wytykać innym błędy, własnych niestety nie widzi. Otoczenie chciałoby ją odbierać jako osobę ciepłą, która wiele zrobiła dla innych, ale niestety wizerunek, który sama buduje, zupełnie to uniemożliwia. Ma coś takiego w sobie, że ludzie mimo wszystko za nią idą.

Karty pokazują, że ta kadencja zdecydowanie jej nie służy, choć wróżby na przyszłość są dobre. Raczej może liczyć w kolejnych wyborach na poparcie, ale zdecydowanie mniejsze. Ludzie bardziej wolą ją widzieć jako lekarkę, nie jako polityka, który jest apodyktyczny i z którym trzeba się użerać.


Paweł Dziwisz – absolwent Instytutu Religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Interesuje się problematyką relacji między religią a ezoteryką. Od 1996 roku zajmuje się Tarotem praktycznym, pomagając ludziom w rozwiązywaniu ich problemów. Od 2000 roku prowadzi kursy Tarota, zawierające elementy astrologii, numerologii, Run i chiromancji. Jest autorem ksiązki „Tarot a religia”.