Czy Kasprzyka powinni usunąć z PO?

Czy Kasprzyka powinni usunąć z PO?
fot. Krzysztof Gwizdała Radny Wojciech Kasprzyk umieścił na fejsbuku dowcip o Murzynach. Bolesławiecka Platforma postanowiła radnego usunąć. Czy to partyjna walka starych z młodymi?
istotne.pl platforma obywatelska, dariusz kwaśniewski, kasprzyk

Na swoim profilu Wojciech Kasprzyk umieścił dowcip: „Co Murzyn ma białego?”. I odpowiedź: „Słuchać”. Wpis zainteresował dziennikarzy Gazety Wyborczej. Dziennik opublikował artykuł „Rasistowski żart na profilu FB radnego miejskiego z PO”.

Jacek Protasiewicz, eurodeputowany, szef dolnośląskiej Platformy powiedział Wyborczej:

„Takie słowa kompromitują polityka […]. Świadczą o intelektualnej ułomności radnego i elementarnym niezrozumieniu wartości, które wyznaje Platforma. Oczekuję od lokalnych władz partii szybkiego ukarania Kasprzyka.”

Zarząd Koła Miejskiego PO w Bolesławcu wniósł o wykluczenie Kasprzyka z partii. W uzasadnieniu Dariusz Kwaśniewski, przewodniczący Koła napisał „ Ten rasistowski tekst dyskredytuje [Wojciecha Kasprzyka] jako członka naszej partii. […] Jego czyn działa bardzo mocno na szkodę Platformy Obywatelskiej”.

Kasprzyka (pierwszy z prawej) nigdy nie dopuszczono do pierwszego szeregu, mimo tego, że dobrze służył partii (jest radnym miejskim, był znaczącym działaczem Stowarzyszenia Młodych Demokratów i kandydował z list PO do Parlamentu Europejskiego)Kasprzyka (pierwszy z prawej) nigdy nie dopuszczono do pierwszego szeregu, mimo tego, że dobrze służył partii (jest radnym miejskim, był znaczącym działaczem Stowarzyszenia Młodych Demokratów i kandydował z list PO do Parlamentu Europejskiego)fot. ii

Wojciech Kasprzyk zamierza pozwać do sądu Gazetę Wyborczą i eurodeputowanego Jacka Protasiewicza. – Dziennikarka z Wyborczej napisała, że kiedy do mnie zadzwoniła, zaśmiałem się i odłożyłem słuchawkę. To kłamstwo – mówi Kasprzyk. – Umówiliśmy się na komentarz SMS-em, bo nie mogłem rozmawiać przez telefon. Rozważam też, czy nie pozwać do sądu Jacka Protasiewicza za to, że opisał mnie jako ułomnego człowieka – dodaje.

Radny mówi, że działania kolegów partyjnych są typową nagonką, a młodzi opuszczają partię. – Byłem jedynym członkiem PO, który miał własne zdanie i partia wykorzystała to, aby mnie wykluczyć – mówi Kasprzyk. – Nie wspomniano nawet słowem, że jako jedyny radny z klubu Platformy w Bolesławcu nie zgodziłem się na podpisanie rezolucji w sprawie TV Trwam.

Czy „wąsacze” z bolesławieckiej Platformy chcą pozbyć się młodych wilków?Czy „wąsacze” z bolesławieckiej Platformy chcą pozbyć się młodych wilków?fot. KG

Kasprzyk spytany, czy podejrzewa kogoś z Koła w Bolesławcu, kto chce mu zaszkodzić, odpowiedział, że wie kim jest ta osoba na dziewięćdziesiąt procent. – Kiedy pozwę Gazetę Wyborczą będę się domagał ujawnienia, kto się z nimi skontaktował i przekazał im informację – oświadcza. Na pytanie, czy podejrzewa o to Dariusza Kwaśniewskiego nie zaprzeczył, ani nie potwierdził. Odpowiedział „nie wiem”.

Czy prawdziwe jest powiedzenie, że polityka, jak muchę, można zabić gazetą? Odpowiedź brzmi: chyba tak, jeśli gazetą biją partyjni koledzy.

Czy Platforma powinna usunąć Kasprzyka z partii?
nie
51.48
tak
43.40
jest to obojętne
5.12

(informacja: Grażyna Hanaf)