Polsko-niemiecki plener zakończony

Polsko-niemiecki plener zakończony
fot. ii Malarskim happeningiem w „Orce” zakończono polską część pleneru „Bezgraniczna Fascynacja Sztuką Bolesławiec – Kamenz 2011” realizowanego w BOK-MCC.
istotne.pl projekt, bok-mcc, plener

Dwanaścioro artystów z Bolesławca i Kamenz pomalowało wraz z bolesławianami kilkadziesiąt styropianowych płyt. Happening odbył się w hallu akwaparku „Orka”. Najbardziej aktywne były dzieci. Na białych płaszczyznach uczestnicy happeningu tworzyli różne kompozycje: domy, łąki, miasto, zwierzęta i własne, abstrakcyjne fantazje.

Obrazy bolesławian zostały przewiezione do Kamenz, gdzie w piątek (22 lipca) odbyła się podobna akcja. Na drugiej stronie każdej płyty Niemcy stworzyli własne dzieła. Z pomalowanych obustronnie płyt ma powstać instalacja.

Projekt „Bezgraniczna Fascynacja Sztuką Bolesławiec – Kamenz 2011” realizowany przez Bolesławiecki Ośrodek Kultury-Międzynarodowe Centrum Ceramiki ma na celu inspirowanie Niemców kulturą polską oraz Polaków – niemiecką. Służyć mają temu: wspólna praca artystów z obu krajów oraz różne akcje artystyczne angażujące mieszkańców dwóch partnerskich miast.

Sąsiedzka bliskość nie zawsze jednoznaczna jest z poznaniem kultury i jej penetracją. Dzięki projektom artystycznym, ludzie z obu miast mają szansę na głębsze poznanie i zrozumienie swoich sąsiadów.

Niemieccy artyści znaleźli w Bolesławcu bogactwo form i inspiracji. Zwrócili uwagę na niemiecką, zagubioną historię Bolesławca oraz na charakteryzującą nas katolicką religijność, która wyrażona jest w mocnych symbolach, prawie niezauważanych już przez mieszkańców. Milenijny Krzyż, który wrósł w nasz krajobraz, dla gości był większym znakiem rozpoznawczym Bolesławca niż wiadukt – eksponowany na folderach reklamujących miasto.

Polscy artyści bardziej skoncentrowali się na formie prac. Większość z nich zdecydowała się na tworzenie instalacji. Rafał Tur opisał swój projekt jako kolaż ze zdjęć Bolesławca i uczestników projektu. Zdjęcia chce nanieść na szklano-metalową konstrukcję.

Edyta Orlińska (ceramik) postanowiła stworzyć swoistą mapę obu miast, w ten sposób łącząc je ze sobą nierozerwalnie. Jej gliniane kafle schną, czekając na wypalenie. Agnieszka Bondzior wykonała serię ceramicznych rzeźb, kształtem przypominających ptaki w locie. Również po wypaleniu zamierza je montować w instalacji.

Magdalena Konieczna (witrażystka) połączy w pracy szkło z ceramiką. Jej prostokątne, gliniane kafle schną. Są dekorowane w graficzne, subtelne wzory. Również praca Mateusza Grobelnego, komisarza pleneru, przygotowywana jest do wypału. To oddechy. Zdeformowane gliniane kule.

Mateusz Grobelny zorganizował happening pod nazwą „Zbieram oddechy”. Robił kule z gliny. Ludzie wkładali słomkę do środka, po czym wdmuchiwali i wyciągali powietrze. Dzięki temu obiekt się kształtował, a artysta go później utrwalał. Każda, powstała w ten sposób, rzeźba została ponumerowana oraz opisana imieniem i zawodem osoby, która dmuchała. Z tych kul Grobelny zrobi instalację na jesienną wystawę.

Dwójka malarzy, Kamila Michoń i Zbigniew Zieliński, ukończyli swoje prace. Kamila Michoń stworzyła sześć obrazów, w których obecna jest jej fascynacja celową lub bezmyślną destrukcją przedmiotów drewnianych lub metalowych. Jej praca bliska jest poszukiwaniom artystycznym Moni West, niemieckiej artystki pracującej na plenerze.

Zbigniew Zieliński swoim abstrakcyjnym dziełem artystycznie towarzyszył niemieckiej partnerce z pleneru Tanji Rein. Jego pełna koloru i ekspresji praca jest pewnego rodzaju rozmową lub dopełnieniem jej graficznego tryptyku z hippisowskim Jezusem z Milenijnego Krzyża.

Artyści zaprezentują ukończone parce na jesiennych wystawach w Bolesławcu i Kamenz. Z pleneru zostanie też nagrany film dokumentalny, wystawa będzie miała własny katalog.

Projekt „Bezgraniczna Fascynacja sztuką Bolesławiec – Kamenz 2011” jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz środków budżetu państwa przy wsparciu Euroregionu Nysa.

(informacja zlecona: Grażyna Hanaf)