Głupi zgryw czy nękanie?

Głupi zgryw czy nękanie?
fot. B.org Właścicielka bolesławieckiej firmy od pół roku odbiera telefony od młodej kobiety. Dziewczyna kłamie, że chce skorzystać z usług firmy. Dzwoni po kilka razy dziennie, zmienia numery. Właścicielka zgłosiła sprawę na policję.
istotne.pl telefon, nękanie, stalking

Młode małżeństwo z Bolesławca założyło rodzinną firmę. Współwłaścicielka Magda zajmuje się administracją i obsługą klienta. Postawiła sobie wysoko poprzeczkę jeśli chodzi o obsługę klientów. Każdy z nich jest traktowany indywidualnie, ze szczególna troską, jak dobry znajomy, a nawet przyjaciel, nie jak petent.

Magda jest młodą kobietą, ma miły głos, jest serdeczna w kontakcie. Firmowy telefon komórkowy zawsze ma przy sobie. Każdy stały klient jest tam wpisany z imienia i nazwiska. Często rozmówców wita po imieniu, ciepło. Ale ostatnio, po telefonie nieznajomej, która ją nęka od pół roku, odebrała telefon z nieznanego numeru i naskoczyła na dzwoniącą do niej niewinną osobę.

– Myślałam, że to znów ona i chyba straciłam nową klientkę, tak byłam zdenerwowana – opowiada Maga. – Zadzwoniła ta dziewczyna, którą już poznaję po głosie, numeru nie kojarzyłam. Znów chciała polecić nasze usługi jakiemuś swojemu bratankowi czy siostrzeńcowi. Zawsze kłamie, że chce coś od nas kupić. Dzwoniła kilka razy i kolejny telefon od niej bardzo mnie zdenerwował. Skończyłam z nią rozmawiać i telefon znów zadzwonił. Numer inny, ale też mi nieznany. Odebrałam, usłyszałam kobiecy głos i przez chwilę byłam pewna, że to znów ona. Zareagowałam nieprzyjemnie, a to dzwoniła zupełnie niewinna osoba. Naprawdę była zainteresowana naszą ofertą. Przeprosiłam ją, wyjaśniłam dlaczego tak zareagowałam na jej telefon, ale i tak była to głupia sytuacja – dodaje Magda.

Cała historia zaczęła się w październiku zeszłego roku. Magda pierwszy telefon od dziewczyny odebrała w Niemczech, gdzie była w interesach. Dziewczyna rozmawiała z nią prawie dwadzieścia minut. Na początku brzmiała jak klientka zainteresowana ofertą firmy. Magda zaczęła ją dopytywać o szczegóły, dziewczyna się rozgadała. Opowiadała o tym, że ma piątkę dzieci, że każde z nich mogłoby być klientem Magdy, że mieszka na wsi niedaleko Bolesławca. Magda zakończyła rozmowę wyjaśniając, że jest w Niemczech i że po powrocie do miasta oddzwoni.

– Chciałam być miła, ale potrafię wyczuć, czy ktoś chce naprawdę czegoś ode mnie, czy chce tylko pogadać – mówi Magda. – Ta dziewczyna nie wzbudziła mojego zaufania. Kiedy zadzwoniła jeszcze raz, nie odebrałam.

Dziewczyna od pół roku dzwoni regularnie. Magda miała nawet podejrzenia, że to jakaś nastolatka podkochująca się w jej mężu. Najczęściej chce coś kupić, pyta o godziny otwarcia firmy, ale potrafi też wypytać o wystrój biura i jego wygląd. Kiedy Magda nie odbiera jej telefonów, zmienia numer. Kiedy dziewczynie uda się z nią skontaktować, ma pretensje.

– Kiedyś mi zarzuciła: „Nie odbiera pani moich telefonów, chyba pójdę do konkurencji.” – opowiada Magda. – Raz nagrała się na sekretarkę. W tle słyszałam jakieś głosy, jakby ktoś się śmiał. Myślę, że to jakaś nastolatka, która robi sobie głupie żarty, może przed znajomymi. Wyczuwam złośliwość w jej słowach. Niby jest miła, grzeczna, ale te telefony są nieprzyjemne.

Magda poszła w końcu na policję i opowiedziała całą historię. – Na policji potraktowano mnie poważnie – mówi Magda. – Ale policjanci rozłożyli bezradnie ręce, kiedy powiedziałam, że dziewczyna pyta tylko o sprawy firmy, telefon, na który dzwoni, jest firmowy, nie jest agresywna, nie grozi mi, a ja nie czuję się zastraszona. Zaproponowano mi złożenie zeznań, ale nie gwarantowano, że prokurator zajmie się sprawą.

Prokurator jednak może rozpatrzeć zgłoszenie Magdy biorąc pod uwagę kodeks wykroczeń. Magda może się powołać na artykuł 107 mówiący, że „kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1,5 tys. zł albo karze nagany”. W tym wypadku Magda nie musi czuć się zagrożona, by zgłoszenie przyjęto.

Znana bolesławiecka pedagożka Teresa Rudzińska zapytana o to, dlaczego dziewczyna dzwoni do Magdy, uważa, że najczęściej młodzi ludzie robią głupie lub złe rzeczy z nudy.

– Jeśli to rzeczywiście nastolatka, to może sobie w ten sposób wypełniać czas – mówi Teresa Rudzińska. – Oczywiście manipuluje właścicielką firmy. Ma władzę nad jej czasem, kobieta musi być dla niej miła, bo jest w pracy, odbiera jej telefony, słucha, odpowiada nawet na głupie pytania. Z mojego doświadczenia wynika, że niektóre nastolatki z nudy mogą sięgnąć po narkotyki, dopuścić się wandalizmu, wykonać złośliwe telefony – dodaje pedagożka.

Magda coraz gorzej znosi anonimowe telefony. Urywa rozmowę, zapraszając dziewczynę do firmy. – Kiedy przestaję jej słuchać, odkładam słuchawkę lub szybko kończę rozmowę wyczuwam, że dziewczyna jest tym coraz bardziej rozeźlona – mówi Magda. – To przestaje być męczące, a zaczyna być bardzo niepokojące.

Imię właścicielki firmy zostało zmienione.

(informacja: Grażyna Hanaf)