Najbardziej leniwi radni

Najbardziej leniwi radni
fot. Gerard Augustyn Złe lub dobre opinie o radnych miejskich można zweryfikować. Badając obecność radnych na posiedzeniach komisji i sesjach Rady Miasta, wytypowaliśmy najbardziej leniwych rajców. Są to Dominik Chodyra i Bogusław Nowak.
istotne.pl bogusław nowak, rada, dominik, chodyra

Radni wykonują pracę na rzecz społeczności i otrzymują za to wynagrodzenie. Pracodawca musi nawet dać zwolnienie radnemu, by wspomóc go w jego obowiązkach. Jak jednak pracują radni w radzie miasta? I czy w ogóle wykonują swoją pracę?

Obowiązkiem radnego jest uczestniczenie w sesjach rady miasta i posiedzeniach komisji, do których się zapisał. Każdy radny zarabia miesięcznie 1238 zł na rękę, które nie podlegają opodatkowaniu. Przewodniczący komisji i rady za pełnienie swoich funkcji dostają więcej. Gdy radnego nie ma na komisji lub sesji, odejmuje mu się każdorazowo 10% od ogólnej kwoty. Ale tylko wtedy, gdy nieobecność jest nieusprawiedliwiona. Jeśli radny się usprawiedliwi, pieniędzy nie traci.

Dysponując listą obecności radnych na sesjach i komisjach w tej kadencji, można określić, który radny był pracowity, a który nie.

Najbardziej leniwymi radnymi są Dominik Chodyra, który nie uczestniczył w ponad połowie sesji i posiedzeniach komisji (53% nieobecności) oraz Bogusław Nowak (45% nieobecności).

Nieobecności radnych na sesjach i posiedzeniach komisji
Imię i nazwisko Liczba komisji, w których zasiada radny Liczba sesji i posiedzeń komisji Liczba nieobecności Procent nieobecności
Dane Referatu Organów Gminy Miejskiej z 2010-05-11
Dominik Chodyra 2 161 86 53%
Bogusław Nowak 2 160 72 45%
Józef Burniak
(do sierpnia 2008)
1 54 20 37%
Krzysztof Pieszko 2 161 33 20%
Irena Dul 1 106 17 16%
Lesław Śliwko
(od września 2008)
1 50 8 16%
Cezariusz Rudyk 2 133 19 14%
Jarosław Kowalski 2 136 18 13%
Bolesław Nowak 0 50 5 10%
Małgorzata Goleńska 2 161 15 9%
Ewa Ołenicz-Bernacka 2 133 12 9%
Janusz Kozioł 2 163 13 8%
Andrzej Czeczutka 2 164 13 8%
Leszek Chudzik 2 134 10 7%
Eugeniusz Kowalski 2 163 12 7%
Hubert Prabucki 2 163 12 7%
Mirosław Sakowski 2 164 9 5%
Stanisław Andrusieczko 1 108 4 4%
Paweł Dul 2 133 4 3%
Jan Jasiukiewicz 1 105 3 3%
Janina Piestrak-Babijczuk 0 50 1 2%
Józef Pokładek 1 105 0 0%

Z rozmowie z nami przewodnicząca Rady Miasta Janina Piestrak-Babijczuk przyznała, że nigdy nie upomniała pisemnie żadnego z radnych, którzy rzadko pojawiają się na posiedzeniach Rady i komisji RM. – Boję się zaczepić Bogusława Nowaka – zaznacza przewodnicząca. – Na delikatne zwrócenie uwagi radny reaguje agresją, a ja potem odchorowuję to przez cały dzień.

Dodała jednak, że odbyła rozmowę z Dominikiem Chodyrą, po której rajca zaczął częściej przychodzić na sesje. – Wcześniej rzeczywiście bywał rzadko, teraz się poprawił – podkreśla Janina Piestrak-Babijczuk.

– Nie wiem, w jakim celu niektórzy trafiają do Rady. Bycie radnym to społeczny obowiązek – kontynuuje przewodnicząca. – Ktoś, kto uzyskał mandat radnego, powinien się włączać w życie miasta. Po to właśnie zostaje się rajcą. Tymczasem część radnych nie przychodzi na posiedzenia komisji, przez co potem nie orientuje się w sprawach poruszanych na sesjach. Dlatego też posiedzenia Rady przedłużają się, mimo że powinny przebiegać sprawnie i merytorycznie.

Na naszych łamach ukazywały się materiały pokazujące, że radni nie orientują się w sprawach, o których decydują. Bywa, że radni nie są świadomi swojej mocy.

Nie wiedzą, że to od nich zależy na przykład udział miasta w spółce Telewizja Lokalna „Azart-Sat”, i że mogą wpływać na tematy programów opłacanych z budżetu gminy. Ich niewiedza wyszła na jaw podczas spotkania z prezeską telewizji, Alicją Burchard.

W jednym z materiałów z 2008 roku zapytaliśmy radnych rządzącej koalicji, co wiedzą na temat problemów z budową galerii handlowej w kwartale ulic Zgorzelecka, Górne Młyny i Łokietka. Okazało się, że większość z nich nie ma żadnego pojęcia na temat tej ogromnej inwestycji.

Na początku roku pisaliśmy o tym, że radni odrzucili uchwałę z programem przeciwdziałania bezdomności zwierząt, mimo tego, że ustawa o ochronie zwierząt nakłada na gminę miejską obowiązek opieki nad bezdomnymi kotami i psami. Uchwały nie ma do dzisiaj.

– Rada Miasta powinna się składać z grupy mądrych ludzi, którzy wspierają prezydenta w dobrym rządzeniu i go kontrolują – powiedziała w jednym z naszych wywiadów radna Ewa Ołenicz-Bernacka. – Rada Miasta służy właśnie do dialogu społecznego.

Lenistwo radnego odbija się negatywnie na spełnianiu podstawowego obowiązku: załatwianiu spraw ważnych dla obywateli. Wpływa też na to, jak społeczeństwo postrzega wszystkich radnych.