Bolesławianie chcą założyć ogólnopolski portal o polityce

Bolesławianie chcą założyć ogólnopolski portal o polityce
fot. Grażyna Hanaf Uczeń i absolwent II LO chcą pokazać, że młodzi polityką się interesują i chcą mieć na nią wpływ. Bolesławieccy urzędnicy do inicjatywy podeszli równie niestereotypowo.
istotne.pl portal, polityka, młodzież

Uczeń klasy maturalnej w II Liceum Ogólnokształcącym Adrian Widera i absolwent szkoły, student Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu Wojciech Becla zakładają ogólnopolski portal polityczny dla młodzieży z siedzibą w Bolesławcu. Witryna „Młodzi o polityce” zacznie działać za miesiąc.

Inicjatorzy pomysłu mają przemyślany plan, wytyczone cele i dużo satysfakcji z tworzenia platformy dla swoich rówieśników. Chcą przełamać stereotyp obojętnej na politykę młodzieży. Uważają, że młodzież ma sprecyzowane potrzeby polityczne i żywo zainteresowana jest tym, jak Polska będzie rządzona i jakie decyzje dotyczące młodzieży będą przez polityków podejmowane.

Adrian Widera i Wojciech BeclaAdrian Widera i Wojciech Beclafot. GH

– Potrzebujemy własnej przestrzeni w polityce – mówi Adrian Widera. – Polityka nie jest obok nas, to coś co nas dotyczy. Jakość edukacji, założenie rodziny, rozpoczęcie działalności gospodarczej. To wszystko jest też naszą rzeczywistością – dodaje licealista.

Polityka większe tabu niż seks

Młodzi, zdaniem Adriana i Wojciecha, są wyborcami, którzy poszukują swojego programu i partii. Mniej wśród nich twardego elektoratu. Problemem jest dotarcie do programów partii, które jakby były ściśle strzeżoną tajemnicą.

– Programów partyjnych nie prezentuje się w mediach – mówi Wojciech Becla. – Nie rozdaje się ich na wiecach, kandydaci nie mówią o nich w spotach wyborczych. Trzeba się ich w Internecie naszukać. Wyborcy podaje się slogany i płytkie hasła – dodaje.

Obaj twórcy nowego portalu podkreślają, że powstał on z braku – braku młodych w polityce, braku poświęcanej im uwagi przez rządzących i marginalizowania ich potrzeb oraz wpływu na kształt kraju.

– Czasami wydaje się, że polityka to temat tabu i to większy niż narkotyki i seks – mówi Adrian. – Rodzice często mówią, że mamy na to jeszcze czas, że jesteśmy na politykę za młodzi. A decyzje emerytalne podejmowane dziś, dokładnie nas będą dotyczyć w przyszłości.

Młodzież najczęściej dyskutuje na tematy medialne, czyli o tym, co pojawia się na „pasku” w programach informacyjnych. Mówi się o krzyżu w sejmie, aborcji, eutanazji, ale również o konkretnych programach poszczególnych partii.

– O ekonomii rozmawia się rzadziej, bo na tym trzeba się znać – mówi Becla. – Ludzie lubią mówić, że mądry człowiek nie zajmuje się polityką. Ale to tylko wygodny unik dla tych, co wolą zamaskować swoją niewiedzę na dany temat.

Portal dla młodych

Portal „Młodzi o polityce” ma być tym miejscem, gdzie programy wszystkich partii będą dostępne i ułożone tematycznie. Twórcy portalu chcą pokazać, co główne partie i siły polityczne mają do powiedzenia o systemach: edukacji, emerytalnym, zdrowotnym. Będzie można o programach dyskutować. Zapytać o to, czego się nie rozumie, skrytykować lub pochwalić.

– Nie stoi za nami żadna partia polityczna, nie będziemy agitować – mówi Adrian. – Szukamy ludzi o różnych poglądach. Nasz portal będzie walczył ze stereotypem młodych ludzi nieinteresujących się polityką. Chcemy zrzeszyć ludzi nieobojętnych społecznie.

Dodatkowo portal tworzyć mają sami użytkownicy – pisząc blogi. Administratorzy chcą wprowadzić program lojalnościowy. Osoby, które będą regularnie i najciekawiej komentowały innych, będą mogły zakładać swoje własne wątki.

– Publikować chcemy dobre merytorycznie i sprawne językowo teksty, by zmotywować ludzi do należytego poziomu – mówi Becla.

Witryna „Młodzi o polityce” będzie reklamowana na dwóch frontach. Administratorzy chcą wykorzystać Internet i bezpośredni kontakt ze szkołami w Polsce.

– YouTube i facebook to doskonałe miejsce na wirusową reklamę – przekonuje Wojciech. – Będziemy nagrywać filmiki i wrzucać je na YouTube, będziemy też reklamować się na facebooku.

– Do tego dojdzie informowanie szkół. Najpierw w Bolesławcu. Potem każdy redaktor otrzyma jedno województwo i będzie zachęcać i zapraszać uczniów do odwiedzenia strony i do jej tworzenia – dodaje Adrian Widera.

Niestereotypowi bolesławieccy urzędnicy

Adrian i Wojciech zwrócili się o pomoc do urzędników miejskich i nie mogą się ich nachwalić. Inicjatywa młodych mężczyzn spotkała się z życzliwością i wsparciem ze stron tak miasta, jak i powiatu.

– Pomogła nam Beata SulskaAlicja Krzyszczak oraz Marek Łętowski. Mocno wspiera nas dyrektor szkoły Mirosław Sakowski oraz szkolna Rada Rodziców – wymienia pomocne osoby Widera.

Naczelniczka Wydziału Społecznego obiecała zorganizować spotkanie z dyrektorami gimnazjów, by rozpropagować inicjatywę. Naczelniczka Powiatowego Wydziału Edukacji zaproponowała stworzenie Stowarzyszenia, które mogłoby starać się o unijne dotacje. Dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury udostępni sprzęt i salę oraz Teatr Miejski do spotkań i konferencji. Rada Rodziców II LO organizuje finanse na opłacenie domeny i serwera.

– Jesteśmy zaskoczeni tym, że nie odesłano nas z kwitkiem – mówi Widera. – Tam gdzie poszliśmy, otrzymaliśmy realną pomoc i spotkaliśmy przychylnych naszej inicjatywie ludzi. To zdecydowanie przeczy stereotypowi urzędnika.

Nowy portal polityczny dla młodzieży ma ruszyć za miesiąc. Adrian Widera i Wojciech Becla szukają sponsorów i współpracowników.

– Pomóc mogą wszyscy chętni od 15 do 25 lat – mówi Widera. – Wystarczy skontaktować się z nami mailowo. Mamy spotkania redakcyjne, na których omawiamy najważniejsze dla naszego portalu kwestie. Naszym problemem jest brak pieniędzy i liczy się dla nas każde wsparcie finansowe.

Z Adrianem Widerą i Wojciechem Beclą można się skontaktować pod adresem: redakcja@mlodziopolityce.pl oraz gg 38777613

(informacja: Grażyna Hanaf)