Komu przeszkadza baner?

Komu przeszkadza baner?
fot. Grażyna Hanaf Bolec.Info zamartwił się zdrowiem urzędników z wieżowca, na którym zawieszono baner. Okazało się, że urzędnikom miejskim baner nie szkodzi, a tym ze Starostwa trochę przeszkadza.
istotne.pl starostwo, urząd, baner

Na portalu Bolec.Info ukazał się kuriozalny artykuł pod tytułem „Praca pod płachtą”. Zdjęcia wykonał Kazimierz Marczewski. Anonimowy autor napisał:

Na wieżowcu Urzędu Miasta wywieszono dwa potężne banery zasłaniające kilkadziesiąt okien. […] Tym samym urzędnicy pracujący w pomieszczeniach z zasłoniętymi oknami pracować będą pod płachtą, co z pewnością będzie miało wpływ na wyższe koszty oświetlenia biur. Może mieć także wpływ na ich zdrowie [...] Wielu uważa, że jest niezgodne z prawem i może stwarzać zagrożenia pożarowe.

Zapytaliśmy urzędników, jak im się pracuje pod „płachtą”. W Wydziale Spraw Obywatelskich naczelniczka Krystyna Hodowana i jej pracownicy powiedzieli, że baner w niczym im nie przeszkadza, a wręcz odwrotnie, zasłania okna przed ostrym słońcem, przed którym wcześniej chroniły słabo rolety.

Podobnie reagowali inni miejscy urzędnicy. Generalnie skarżyli się, że budynek jest duszny, nie ma klimatyzacji, a słońce dokuczliwie grzeje, wiec baner jest pewnym ratunkiem.

Baner na budynku Urzędu Miasta jest jeden, a nie dwa, jaki napisał Bolec.Info. I wisi zgodnie z prawem, choć Bolec.Info wplata w swoją informację fragment, że „wielu ludzi” uważa za bezprawne przykrywanie budynków reklamami wielkoformatowymi.Baner na budynku Urzędu Miasta jest jeden, a nie dwa, jaki napisał Bolec.Info. I wisi zgodnie z prawem, choć Bolec.Info wplata w swoją informację fragment, że „wielu ludzi” uważa za bezprawne przykrywanie budynków reklamami wielkoformatowymi.fot. Grażyna Hanaf

W Wydziale Geodezji (Starostwo Powiatowe, szóste piętro) jeden z urzędników pokazał swój pokój oraz okno, na parapecie którego stało dodatkowo wiele roślin służących za naturalny parawan. Mężczyzna wzruszył ramionami, wskazał na „płachtę” i powiedział: – W czym miałaby mi przeszkadzać?

W Wydziale Promocji na siódmym piętrze baner okazał się przeszkodą. Tam urzędnicy podkreślali brak światła, martwili się o to, czy w pokojach nie będzie za ciemno zimą, kiedy słońca jest mało. – Lubię jak pogaszone jest światło w dzień – powiedziała Renata Czerwińska. – Gaszę je nawet na korytarzu, jak ktoś zapomni. Jak jest baner, może będzie trzeba częściej je włączać? – dodaje. I rzeczywiście, pokój Renaty Czerwińskiej, to jedyny pokój ze wszystkich odwiedzonych w tym dniu, gdzie światło jest zgaszone.

Podobną opinię na temat zasłaniającego słoneczne światło banera mieli inni urzędnicy Starostwa pracujący na tym piętrze. Niektórzy wymieniali nawet ewentualne zagrożenia. – Nie wiadomo z czego jest wykonany ten baner – martwił się Krzysztof Krzemiński, pracownik Wydziału Promocji. – Może to guma i coś zacznie się wydzielać?

Okno zasłonięte przez baner (7 piętro, Wydział Promocji Starostwa)Okno zasłonięte przez baner (7 piętro, Wydział Promocji Starostwa)fot. Grażyna Hanaf

Jeden baner wywieszony na Urzędzie Miejskim (nie dwa banery, jak błędnie podał Bolec.Info) jest oceniany różnorodnie. Urzędników miejskich chroni przed słońcem, urzędnikom Starostwa Powiatowego broni dostępu do naturalnego światła słonecznego. Czy to możliwe, że punkt widzenia może zależeć od miejsca zatrudnienia?

Poniżej wypowiedź przesłana nam przez Agnieszkę Gergont, rzeczniczkę miasta.

Zamieszczenie reklamy na biurowcu UM przy ul. Piłsudskiego nie wymagało konsultacji z pracownikami lub ich przedstawicielami. Opinia rzeczoznawcy do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy stwierdza, że instalacja tkaniny reklamowej nie zmienia warunków pracy w pomieszczeniach pod względem oświetlenia.

Reklama pozwala na otwieranie okien, widoczność od strony pomieszczeń pracy. Przepuszczalność światła wynosi 32,5 %. Materiał do wykonania reklamy to siatka poliestrowa o wysokiej wytrzymałości, uniepalniona do M2/B1. Materiał ma gwarantować bezpieczeństwo elewacji, terenu i osób przebywających w pobliżu elewacji.

Banery nie mogą wydzielać substancji toksycznych, negatywnie oddziaływujących na środowisko i zagrażających zdrowiu osób pracujących wewnątrz budynku, co zostało potwierdzone stosownym atestem.

Materiał użyty do wykonania reklamy na biurowcu ma parametry zgodne z opinią rzeczoznawcy do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy. Opinia jest załącznikiem do projektu budowlanego na instalowanie tablicy i urządzenia reklamowego, zatwierdzonego przez Starostwo Powiatowe w Bolesławcu.

Reklama skierowana jest do mieszkańców Bolesławca i turystów przebywających na terenie miasta. Wszelkie koszty związane z wykonaniem, montażem i demontażem banerów obciążają sponsora.”

Jeżeli zdrowiu urzędników nic nie zagraża, a baner jest nieszkodliwy i wydaje się być przydatny, to nasuwa się kolejne pytanie, co skłoniło Bolec.info i Kazimierza Marczewskiego do tak dalece posuniętej troski o urzędników? I dlaczego anonimowy autor na Bolec.Info wplata w swoją informację fragment, że „wielu ludzi” uważa za bezprawne przykrywanie budynków reklamami wielkoformatowymi?

(informacja: GH)