Odkrycia w bolesławieckim grodzisku

Odkrycia w bolesławieckim grodzisku
fot. Grażyna Hanaf Bolesławieckie grodzisko przy Topolowej, datowane na XII wiek, jest o prawie 300 lat starsze. Taką archeologiczną rewelację warto nagłośnić, a samo grodzisko wypromować.
istotne.pl sylwia, odkrycie, rodak, archeologia, grodzisko

Bolesławieckie grodzisko (założenie obronne, otoczone wałami drewniano-ziemnymi) znajduje się pomiędzy ulicą Topolową a Akacjową. Jest to charakterystyczne owalne wzniesienie, porośnięte drzewami. Miejsce to znane było niemieckim badaczom od drugiej połowy XIX wieku jako „szwedzkie szańce”. W latach 70. ubiegłego wieku teren został oznakowany tablicą informującą o stanowisku archeologicznym. Wyryto na niej również błędne datowanie – XII-XIV wiek. Dwa lata temu pierwszych poważniejszych badań grodziska po II wojnie światowej dokonała Sylwia Rodak, doktorantka Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Jej badania przyniosły nieoczekiwane rezultaty. Okazało się, że założenie jest starsze, niż sądzono. W trakcie prac archeologicznych odnaleziono liczne materiały (m.in. ułamki naczyń glinianych), pozwalające datować grodzisko na czwartą ćwierć IX wieku po X wiek.

Studenci archeologii przy pracyStudenci archeologii przy pracyfot. Sylwia Rodak
Naczynie gliniane wykopane podczas prac archeologicznych z charakterystycznym wzorem (nakłucia wykonane grzebykiem)Naczynie gliniane wykopane podczas prac archeologicznych z charakterystycznym wzorem (nakłucia wykonane grzebykiem)fot. Grażyna Hanaf

Sylwia Rodak w swym artykule podsumowującym odkrycie w Bolesławcu napisała: „Z całą pewnością na terenie Bolesławca funkcjonował w X wieku, jeszcze przed włączeniem Śląska do państwa wczesnopiastowskiego, gród, którego relikty zachowały się w północnej partii miasta. Następnie od XII wieku w Bolesławcu istniał ośrodek kasztelański, prawdopodobnie po lewej stronie Bobru, którego relikty mogły zostać zniszczone w XIX wieku”.

Przęślik wykopany podczas prac archeologicznych (gliniany ciężarek tkacki do wrzeciona)Przęślik wykopany podczas prac archeologicznych (gliniany ciężarek tkacki do wrzeciona)fot. Grażyna Hanaf
Studenci I roku Instytutu Archeologii pracujący na grodzisku w lipcu 2010 rokuStudenci I roku Instytutu Archeologii pracujący na grodzisku w lipcu 2010 rokufot. Grażyna Hanaf

Takie odkrycie warto wypromować. Instytut Archeologii wspomaga takie inicjatywy. Z powodzeniem można założyć w tym miejscu ścieżkę dydaktyczną. W 2009 roku założono ścieżkę na podobnej stacji archeologicznej w Gniewkowie – Bolkowicach. Tablice wykonane przez Instytut informują o historii miejsca i odkryciach. Makiety pozwalają na wyobrażenie sobie średniowiecznego założenia. Grodzisko to wspaniała przestrzeń, by organizować w niej różnego rodzaju jarmarki średniowieczne i imprezy lokalne. Grodzisko w Bolkowicach reklamuje z powodzeniem wioskę. Mieszkańcy zdobyli dotacje na jego wyeksponowanie. Można tam zobaczyć jak wykuć grot, toczyć na kole garncarskim, strzelać z łuku. Uczniowie w atrakcyjny sposób dowiadują się, jak powstawały miasta. Sylwia Rodak uważa, że warto zarazić tym pomysłem władze Bolesławca. Zwłaszcza że jest już gotowy wzór do naśladowania.