Strajkowali bolesławieccy nauczyciele

Strajkowali bolesławieccy nauczyciele
fot. Gerard Augustyn Ponad 170 bolesławieckich pracowników oświatowych wzięło udział w ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. Nauczyciele domagają się m.in. wyższych pensji i utrzymania prawa do przechodzenia na emeryturę po 30 latach pracy bez względu na wiek.
istotne.pl szkoła, nauczyciel, strajk

„Uważamy, że wszystkie postulaty, które ogłosiliśmy, są słuszne” mówi Barbara Jackowska, nauczycielka historii w II Liceum Ogólnokształcącym w Bolesławcu i członkini Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP). W oświacie pracuje od 25 lat. Ma najwyższy stopień awansu zawodowego – jest nauczycielką dyplomowaną. Tyle że, jak podkreśla, jej pensja jest niższa od najniższej średniej krajowej.

Dlatego też nauczyciele domagają się 50-procentowej podwyżki płac. Ale nie tylko dla siebie. „Dla wszystkich pracowników oświaty: dla obsługi, dla pań sprzątających, dla administracji” wylicza historyczka. Środowisko chce także, by rząd zwiększył nakłady na polskie szkolnictwo. „Kraj, który przeznacza tak mało pieniędzy na oświatę, to po prostu jest kraj policyjny. Policjant zarabia więcej niż nauczyciel” stwierdza Jackowska.

Pracownicy oświatowi domagają się również utrzymania praw i obowiązków wynikających z Karty Nauczyciela. „Ten, kto pracuje w szkole, wie, jaka to jest trudna praca, stresująca, wyczerpująca psychicznie” tłumaczy nauczycielka II LO. Strajkujący żądają też utrzymania uprawnień do przechodzenia na emeryturę po 30 latach pracy bez względu na wiek. „Poprzez ten protest chcemy zaakcentować, że nie zgadzamy się z pewnymi decyzjami, które są dla nas niekorzystne” dodaje Danuta Dereszyńska ze Szkoły Podstawowej nr 5.

O tym, że strajk środowiska nauczycieli jest jak najbardziej zasadny, przekonany jest Jacek Jurkiewicz, dyrektor Zespołu Szkół Budowlanych. „Władze nie podjęły żadnych kroków, żeby zaradzić problemom w oświacie” zaznaczył w rozmowie z nami dyrektor.

W Zespole Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Bolesławcu strajkowało 39 osób z 53 pracujących na etacie. Nauczyciele zebrali się w pokoju nauczycielskim, zajęli się m.in. wypełnieniem dzienników i sprawdzaniem testów. „Ci nauczyciele, którzy nie strajkują, solidaryzują się z nami. Do szkoły przyszła dosłownie garstka uczniów, wszyscy mają zapewnioną opiekę” powiedziała PAP Joanna Dudyńska z ZNP.

Jak ustaliliśmy, 27 maja w Bolesławcu do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej przystąpiło ponad 170 osób. Wśród strajkujących przeważali pracownicy placówek podległych starostwu powiatowemu. Do protestu przyłączyły się jedynie dwie szkoły podstawowe, podporządkowane bolesławieckiemu magistratowi. „Nie słyszałam głosów, by dyrektorzy wywierali presję na swoich pracowników” powiedziała portalowi IstotneInformacje.pl Elżbieta Mazur, prezes ZNP w Bolesławcu. „Nie mam nic do zarzucenia tym, którzy nie strajkowali” dodała.

W II LO strajkowało 18 nauczycieli. W zeszłym roku przeprowadzono tutaj dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Czy tegoroczny całodniowy wywoła pożądane skutki? „Jeżeli to nie przyniesie efektu, to we wrześniu po prostu zamkniemy szkoły” mówi Barbara Jackowska.

(informacja GA)