BKS Bobrzanie przegrał z Polonią-Spartą Świdnica

BKS Bobrzanie przegrał z Polonią-Spartą Świdnica
fot. Marcin Zabawa IV ligowy BKS Bobrzanie Bolesławiec przegrał mecz z liderem tabeli – Polonią-Spartą Świdnica 1:4. Honorową bramkę na dla naszej drużyny zdobył z rzutu karnego Łukasz Rudyk. Na tak wysokie zwycięstwo gości wpływ miały kontrowersyjne decyzje sędziego.
istotne.pl bks bobrzanie, świdnica, polonia-sparta

W sobotę na stadionie przy ulicy Spółdzielczej BKS podejmował Polonię-Spartę Świdnicę. Był to pojedynek wicelidera z liderem IV ligi. Od pierwszych minut spotkania inicjatywę przejęli bolesławianie. Również od pierwszych minut spotkania kontrowersyjne decyzje podejmowali sędziowie. Naciągane spalone i faule skutecznie hamowały groźne akcje naszej drużyli. Mimo tego bolesławianie mieli przewagę. Byli częściej przy piłce i oddali kilka groźnych strzałów. Na bramkę świdniczan strzelali Łukasz Rudyk, Chrystian Serkies i Paweł Rissmann.

fot. Marcin Zabawa

Goście zagrozili bramce BKS dopiero w 26 minucie. Niecelnie głową strzelał Maciej Bielski. Minutę później bolesławianie odpowiedzieli strzałem Chrystiana Serkiesa, ale bramkarz zdołał złapać piłkę. W 29 minucie BKS wypracował najgroźniejszą akcję pierwszej połowy spotkania. Z lewej strony boiska dośrodkowywał Marek Kumoś. Piłkę głową uderzył Paweł Rissmann, jednak futbolówka przeleciała minimalnie nad poprzeczką bramki. W 44 minucie nasz zespół dostał tzw. bramkę do szatni. Marka Przykłotę pokonał Janusz Gol.

fot. Marcin Zabawa

Drugą połowę BKS rozpoczął od odważnych ataków, jednak w 51 minucie to goście podwyższyli prowadzenie. Akcję sam na sam z bramkarzem wykorzystał Arkadiusz Felich, i było już 2:0. Od tego momentu goście nabrali wiatru w żagle. Nie zmienił się także styl sędziowania, co dodatkowo wspierało przyjezdnych.

fot. Marcin Zabawa

Bolesławianie ambitnie walczyli odsłaniając się, a na to tylko czekali piłkarze ze Świdnicy. W 62 minucie, po błędzie Mateusza Janczyszyna, na listę strzelców wpisał się ponownie Arkadiusz Felich. Mimo straty 3 bramek BKS ambitnie atakował. W 68 minucie mocny strzał po ziemi oddał Marek Kumoś, ale bramkarz ze Świdnicy nie dał się zaskoczyć. 6 minut później w polu karnym został sfaulowany Chrystian Serkies. Rzut karny pewnie wykorzystał Łukasz Rudyk.

Oprawa meczu przygotowana przez Klub KibicaOprawa meczu przygotowana przez Klub Kibicafot. Marcin Zabawa

Niestety, w 77 minucie kontra świdniczan skończyła się kolejną bramką. Wynik spotkania na 4:1 dla Świdnicy ustalił Jacek Fojna. W końcówce meczu sędzia nie uznał gola dla bolesławian. Nasi piłkarze, zdaniem arbitra, byli na pozycji spalonej. Ta decyzja wywołała głośne niezadowolenie nie tylko wśród piłkarzy, ale także na trybunach.

fot. Marcin Zabawa

Mecz wicelidera z liderem tabeli IV ligi zakończył się zwycięstwem 4:1 tego drugiego. Rozmiar porażki mógłby być większy gdyby nie postawa naszego bramkarza. Marek Przykłota obronił kilka groźnych strzałów gości. Po 16 kolejce spotkań bolesławianie spadli z 2 na 3 miejsce w tabeli.

Arbitrzy sobotniego spotkaniaArbitrzy sobotniego spotkaniafot. Marcin Zabawa

BKS Bobrzanie Bolesławiec wystąpili w składzie: Marek Przykłota, Józef Pietrzak, Paweł Demczar, Błażej Rajchel, Marek Kumoś, Robert Nitarski (Krzysztof Szymański), Mateusz Janczyszyn (Mateusz Mucha), Tomasz Jasiński (Marcin Ogórek), Łukasz Rudyk, Paweł Rissmann (Piotr Halkowicz), Chrystian Serkies. Żółtymi kartkami zostali ukarani: Chrystian Serkies, Mateusz Mucha, Tomasz Jasiński i Marcin Ogórek. Spotkanie sędziowali: Arkadiusz Grab, Przemysław Kołkowski i Robert Szymański z Legnicy.

(informacja MZ)

Zobacz także

IV liga, tabela i wyniki spotkań