Niechciana wspólnota

Niechciana wspólnota
fot. MZGM wypowiada zarząd wspólnotom
istotne.pl mzgm, mieszkanie, wspólnota

Właściciele lokali mieszkaniowych, administrowanych dotychczas przez Miejski Zakład Gospodarki Mieszkaniowej, przechodzą do nowych zarządców. Do 30 września MZGM wypowie zarząd prawie 600 wspólnotom.

Wspólnotę mieszkaniową tworzą właściciele lokali znajdujących się w danej nieruchomości. Są to najemcy, którzy wykupili lokale na własność oraz Gmina Miejska będąca właścicielem pozostałych, nie wykupionych mieszkań. Obrazowo można powiedzieć, że wspólnotę tworzy np. jedna klatka schodowa w danej nieruchomości. Oczywiście nieruchomością musi ktoś zarządzać, czyli organizować remonty, sprzątać, dbać o porządek oraz prowadzić księgowość. Zarządcą, w myśl ustawy, może być osoba fizyczna lub prawna. Dotychczas zarząd nad lokalami własnościowymi sprawował Miejski Zakład Gospodarki Mieszkaniowej.

Dlaczego MZGM oddaje zarząd?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Podstawą prawną funkcjonowania wspólnot mieszkaniowych jest ustawa z dnia 24 czerwca 1994 (Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903) o własności lokali. Nie można tam znaleźć zapisu o tym, że zakład budżetowy, jakim jest MZGM, nie może sprawować zarządu nad wspólnotami.

Pracownicy MZGM z jednej strony twierdzą, że przyczyną całego zamieszania jest ostatnia kontrola NIK i jej raport, w którym rzekomo nakazano przekazać zarządzanie wspólnotami jednostkom niebudżetowym. Z drugiej zaś strony powołują się na artykuł 7 ustawy z dnia 20 grudnia 1996 o gospodarce komunalnej (Dz.U. z 1997 r. Nr 9, poz. 43) w którym czytamy, że "(...)działalność wykraczająca poza zadania o charakterze użyteczności publicznej nie może być prowadzona w formie zakładu budżetowego(...)".

Dlaczego jednak działalność MZGM w tym przedmiocie zaczęła nagle przekraczać działania "o charakterze użyteczności publicznej"? Nie wiadomo. Od wejścia w życie ustawy o gospodarce komunalnej minęło już prawie 8 lat. Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy nie łatwiej i korzystniej dla właścicieli mieszkań byłoby przekształcić sam MZGM w spółkę ze stuprocentowym udziałem Gminy Miejskiej? Zmiana zarządcy, która obecnie się dokonuje, nie dość że jest czasochłonna i niejasna, to ciężar związanych z nią formalności przerzuca na właścicieli.

Potrzebny zarządca

O przejęcie wspólnot stara się kilku zarządców, w tym Towarzystwo Budownictwa Społecznego (TBS). Jest to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością powołana przez Gminę Miejską. Spółka ta dotychczas zajmowała się budownictwem mieszkaniowym i administrowaniem nowymi mieszkaniami. Obecnie stara się o administrowanie budynkami niejednokrotnie stuletnimi i w złym stanie technicznym.

Inni zarządcy zabiegają o przejęcie nieruchomości w dobrym stanie technicznym, oferując niższe stawki zaliczek na koszty zarządu. Wiadomo, że większość budynków administrowanych przez MZGM jest w złym stanie, dlatego wszystkie niechciane przez innych przejmie zapewne TBS. Jak sobie poradzi? Zobaczymy.

Sami właściciele lokali w rozmaity sposób reagują na całe zamieszanie związane z przekazywaniem zarządu. Niechętni wobec MZGM nie kryją radości, mając nadzieję na bardziej racjonalne gospodarowanie pieniędzmi. Przechodzą oni do prywatnych zarządców nie chcąc słyszeć o TBS, który kojarzy im się z Gminą, a więc i z MZGM.

Większość jednak nie rozumie, dlaczego musi być inaczej niż dotychczas. Są to przeważnie ludzie starsi, schorowani, oceniający z nieufnością każdą zmianę. Ich postawę streszcza krótkie pytanie: I komu to przeszkadzało?

Marcin Zabawa