Na poligonie w Pstrążu ćwiczyły grupy ratownicze

Na poligonie w Pstrążu ćwiczyły grupy ratownicze
fot. Gerard Augustyn Przez cały tydzień na poligonie w Pstrążu ćwiczyły grupy poszukiwawczo-ratownicze. W manewrach pod kryptonimem "Pstrąże 2007" uczestniczyli fachowcy m.in. z Niemiec, Czech, Rosji czy Ukrainy.
istotne.pl wojsko, straż pożarna, starosta, pstrąże, poligon

Coroczna akcja, której organizatorem jest Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie, odbyła się po raz ósmy. Do Pstrąża (powiat bolesławiecki) zjechali ratownicy z wielu krajów europejskich, strażacy, antyterroryści, funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, żołnierze Centrum Reagowania Epidemiologicznego Sił Zbrojnych RP oraz członkowie grup ratowniczych PCK, GOPR i TOPR.

Śmigłowiec kołuje nad zniszczonym budynkiemŚmigłowiec kołuje nad zniszczonym budynkiemfot. Gerard Augustyn

W trakcie manewrów od jak najlepszej strony pokazały się grupy poszukiwawczo-ratownicze z psami. Wszyscy zebrani mieli okazję na własne oczy zobaczyć akcję ratunkową śmigłowców. Ćwiczenia odbywały się zgodnie z programem, mimo że aura tego dnia zupełnie nie dopisała i przez dłuższy czas lało jak z cebra. Bolesławieckich strażaków w Pstrążu reprezentował Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej Grzegorz Kocon. Ćwiczeniom bacznie przyglądał się również Starosta Bolesławiecki Cezary Przybylski.

Ćwiczenia służb w PstrążuĆwiczenia służb w Pstrążufot. Gerard Augustyn

"Ćwiczenia odbywają się tutaj ze względu na bardzo zniszczone budynki. To są bardzo realne warunki" mówi Grzegorz Kocon. "To teren wojskowy. Nie ma problemu z cywilami" dodaje komendant. Celem tegorocznych ćwiczeń było udoskonalenie kooperacji pomiędzy strażą pożarną a innymi służbami i organizacjami społecznymi, także tymi z zagranicy. Jednym z założeń "Pstrąża 2007" było przećwiczenie akcji ratowniczej w hipotetycznym państwie, które przeżyło wielką katastrofę, trzęsienie ziemi. Budynki na poligonie w Pstrążu świetnie się do tego celu nadawały.

Ćwiczenia służb w PstrążuĆwiczenia służb w Pstrążufot. Gerard Augustyn

Niewątpliwie frapujący był także pokaz odkażania. "Posiadamy odział wsparcia medycznego, który ma grupy rozpoznania biologicznego, potrafiące pobrać w sposób bezpieczny, fachowy próbki podejrzane o skażenie" mówi pułkownik Artur Zdrojewski, Komendant Centrum Reagowania Epidemiologicznego Sił Zbrojnych RP. Czterej żołnierze Centrum zaprezentowali, w jaki sposób skutecznie można usunąć i dezaktywować chemikalia czy materiały radioaktywne, z którymi zetknął się człowiek.

Specjaliści od dekontaminacjiSpecjaliści od dekontaminacjifot. Gerard Augustyn

Żołnierze są doskonale przygotowani. W każdej chwili gotowi są wesprzeć polską misję w Iraku. Przydać mogą się też w Polsce. "Mamy grupy specjalistyczne toksykologów, epidemiologów, które mogą wspomóc szpitale swoja wiedzą fachową" zaznacza komendant Zdrojewski. Jak jednak przyznaje: "W każdym zdarzeniu bierze udział wiele służb. Musi być między nimi kooperacja, żeby wszyscy sobie nie przeszkadzali". Ten cel akcji "Pstrąże 2007" na pewno w jakimś stopniu udało się zrealizować.

Specjaliści od dekontaminacji w trakcie ćwiczeń pokazowychSpecjaliści od dekontaminacji w trakcie ćwiczeń pokazowychfot. Gerard Augustyn

(informacja GA)