Zaginął kotek, błagam o pomoc

  • Anonim (AtPxHR), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dzisiaj ok godz. 20: 30 zaginął kotek z mieszkania przy ul. Daszyńskiego. Kotek jest cały czarny, ma ok. 9 m-cy, od urodzenia był w domu i na pewno przeraził się tłumem w centrum miasta i schował się gdzieś. Błagam Was o pomoc, tylu ludzi było na rynku, może ktoś go widział, może jeszcze go zauważy. Kotek jest przyjazny dla ludzi i ufny, może da się złapać, ale będę wdzięczna za chociaż informację że ktoś z Was go zobaczył. Nr tel 661 242 551, e-mail: hazel_cat@wp.pl.

  • Anonim (AtPxHR), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Aktualne zdjęcie kotka.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Anonim (qvaJR), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Podaj jego imię, będzie łatwiej.

  • Anonim (AtPxHR), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kotek nazywa się Karmelek.

  • Anonim (ANuka4), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Próbuj pochodzić wokół domu z jakimiś przysmakami, nawołuj go spokojnie jak już będzie spokój w mieście. Koty nie uciekają zwykle daleko.

  • Anonim (ANyBaN), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szukajcie teraz białego kota bo pewnie się wysmarował gliną i poszedł z resztą tej...

  • Anonim (AjWdjC), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hahaha Miau - rozwaliłeś :)

    A tak serio to przebiegł mi drogę ten czarny skurczybyk i go utłukłem, nie ma co szukać.

  • Anonim (AtPxqk), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Żeby ktoś ciebie ukłukł idioto.

  • Anonim (AtPxHR), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie kłóćcie się tutaj, to nie czas i nie miejsce.
    Wciąż szukam kotka i sprawdzam informacje tutaj, może ktoś coś poda treściwego.

  • Anonim (Ap8ReB), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie
  • Anonim (dRjilj), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak to jest z tymi CZARNYMI kotami? Przebiegają drogę to szczęście czy nieszczęście? Jedni mówią tak inni tak.

    Życzę powodzenia. Zgłodnieje to wróci do domu, tak jak mój mąż.

  • Anonim (dRj0l6), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może pies go zjadł na obiadek.

  • Anonim (eG9I1F), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Na pewno bidulek schował się gdzieś, bo wystraszył się dużego ruchu i hałasu w mieście. Radzę szukać go oczywiście codziennie, a najlepiej wieczorami, jak jest już cicho i wołać po imieniu. Zna Pani głos, więc mam nadzieję, że się znajdzie. Tak samo znalazłam swojego, po kilku dniach. Trzymam kciuki i proszę napisać jak się znajdzie :-).

  • Anonim (AN0XzA), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Też radzę szukać wieczorami albo wcześnie rano, w porach większej kociej aktywności. Sprawdź okienka piwniczne w najbliższej okolicy. Trzymam kciuki za powodzenie akcji!

  • Anonim (dRjilj), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Na pewno bidulek schował się gdzieś, bo wystraszył się dużego ruchu i hałasu w mieście. Radzę szukać go oczywiście codziennie, a najlepiej wieczorami, jak jest już cicho i wołać po imieniu. Zna Pani głos, więc mam nadzieję, że się znajdzie. Tak samo znalazłam swojego, po kilku dniach. Trzymam kciuki i proszę napisać jak się znajdzie :-).

  • 1
  • 2