Automatyczny bujaczek dla małego dziecka

Dyskusja dla wiadomości: Automatyczny bujaczek dla małego dziecka.


  • Anonim (ANGF6R), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tego Bitka to ja już widziałem w akcji kiedy naprawiał mi laptopa, gość chyba urodził się z lutownicą w ręku tak mu to świetnie szło. Gratuluję świetnego pomysłu i ślicznej córci! Opatentuj to a będziesz bogaty!

  • Anonim (AE7gNe), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Brawo :) zaś Dobra Rada :).

  • Anonim (AtPyeG), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie rozsmieszajcie mnie takimi niusami podobny bujak przywiozlem w 2005 roku ze stanow.

  • Anonim (AE7w7J), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ta wszystko byle dziecko z dala od siebie... dziecko potrzebuje kontaktu z rodzicem a nie z maszyną... kiedy to zrozumiecie?
    Dla mnie każda minuta spędzona z moją córeczką była jest i będzie na wagę złota i o dziwo ręka nie bolała... ale cóż może dzisiejsza młodzież jakaś delikatniejsza.

  • Rewelacja :) Gratuluję pomysłu!

  • Anonim (ANGF6R), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    I tez bujal Ci lezaczkiem, wozkiem i kolyska?

  • Anonim (AE7rH1), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Popieram. }.

  • Anonim (hj4hl), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z jednym dzieckiem to ty się możesz patyczkować do woli przy okazji robiąc z niego kalekę, spróbój tak z trójeczką! Ja dałabym się pokroić za takie urządzonko a najlepiej dwa i zazdroszczę żonie p. Łukasza który z tego co wiem podobnie jak ja ma trójeczkę dzieci. Mnie mąż takiego pomocnego urządzenia nie zrobił!

  • Mi też się podoba. Rodzicowi też należy się chwila wytchnienia i sam na sam z samym sobą.

  • Anonim (AktVli), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pomysł ok...

    "Potrzeba matką wynalazców" raczej nazwałabym to zwyczajnym lenistwem.

  • Anonim (AtPxzm), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Genialne :).

  • Anonim (ANBodA), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    http://allegro.pl/hustawka-lezaczek-bujaczek-gecko-baby-i3441862899.html

    Od ponad 10 lat są takie sprzęty na rynku, coraz to ładniejsze i nowsze, a tu samoróbką się podniecacie...

  • Anonim (Aq4hzJ), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tu juz nie chodzi o to, ze podobne produkty sa w sprzedazy. Chodzi o to, ze gosc zrobil to sam i to jest fajne, ze zrobil to dla nie tylko dla siebie ale tez dla dziecka. Ilu z was to potrafi? Czy to, ze ktos np zrobil kolyske dla dziecka wlasnorecznie zamiast nosic je po rekach godzinami to znaczy, ze jest leniwy? Nie, tu chodzi o cos innego, o poswiecenie, umiejetnosc i troske. Robie czasem dla mojej corki kokardki na glowke, ozdobne opaski i nie dlatego, ze mi sie nie chce isc po to do sklepu lub ze mnie nie stac. Chce zrobic cos od siebie, to ogromna satysfakcja...

  • Anonim (AN0kXm), 4 lata temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Za 500zł... ten pewnie kosztował nie więcej niż 100, satysfakcja - bezcenna, poza tym spróbuj tym z allegro pobujać kołyskę lub wózek...
    Kasę potrafi wywalić każdy głupek, zrobić coś samemu - tylko ci pomysłowi i ambitni!
    Gratuluję Łukaszu.

  • Szanowni Państwo, dziękuję za zauważenie mojego urządzenia na YouTube oraz za wzmiankę o nim na łamach Istotnych Informacji, jest mi bardzo miło. Państwu pozytywnie komentującym mój filmik serdecznie dziękuję za miłe słowa a do Państwa, delikatnie mówiąc, ze sceptycznym nastawieniem mam dosłownie kilka zdań. Nie jestem już niestety młodzieżą którą bolą ręce, moje najstarsze dziecko jest już szczęśliwie nastolatkiem a Maja którą widzieliście Państwo na filmie jest naszym trzecim, najmłodszym dzieckiem (ma dwa miesiące) i szczerze mówiąc żadne z poprzednich dzieci nie dało nam tak "popalić" jak ona. Zanim posądzicie Państwo mnie i moją żonę o "wyrodne" rodzicielstwo proponuję wyobraźcie sobie np. trzy tygodnie "ciurkiem" nieprzespanych nocy spędzonych na noszeniu dziecka na rękach, na zmianę raz żona raz ja, kiedy to ma bez przerwy kolki i nie pomaga nic, szczególny sposób żywienia karmiącej żony, mleka Bebilon po 40zł za puszkę a nawet niemieckie, chwalone krople Sab Simplex... Tylko kołysanie i noszenie na rękach, nawet kiedy dziecko już zaśnie i po odłożeniu do kołyski po minucie zaczyna znowu płakać... A rano trzeba iść do pracy, z oczami podpartymi zapałkami... Czy naprawdę uważacie Państwo że zbudowanie tej prymitywnej maszynki było oznaką mojego lenistwa ??? Urządzenie pomogło, dziecko spokojnie spało a my (zwłaszcza żona) mogliśmy choć trochę odpocząć... I to nie jest tak że dziecko cały czas siedzi w tym "bujaczku" i nie ma bliskości rodziców bo ma. Bardzo więc proszę o rozwagę i przemyślane komentarze gdyż łatwo jest ferować wyrokami kiedy samemu nie ma się pojęcia jak sprawa wygląda, zwłaszcza jeśli swoich dzieci nie ma się lub ma się jedynaka wokół którego kręci się życie mamy, taty i czworga dziadków. Wszystkich Państwa współczujacym Mai rodziców zapewniam - nie ma czego współczuć, jest dobrze. Do Pani/Pana która/y sobie to przywiozła kilka lat temu ze Stanów - łatwiej mi było zrobić samemu jak lecieć do USA :-)
    Proponuje też podejść do filmiku z uśmiechem i dystansem. Serdecznie pozdrawiam. Łukasz Łuc
    2013-08-10, 18:46nobody, dokładnie to miałem na myśli. Dziękuje Ci.