Podaruj dziecku miłość i dom

Dyskusja dla wiadomości: Podaruj dziecku miłość i dom.


  • Anonim (VBAMf), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Drogie Panie uśmiechnijcie się troche zza komputerów :).

  • Anonim (AN0tUO), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ola napisala:

    Drogie Panie uśmiechnijcie się troche zza komputerów :)

    Usmiech nic nie kosztuje, a moze potrzebujacym POMOZE :).

  • Anonim (AtPxzm), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    No faktycznie jakby co najmniej było się z czego śmiać...

  • Anonim (ANuMCU), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie chciałbym wychowywać cudzych dzieci.

  • Anonim (AE7hnW), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Anonim napisał:
    Nie chciałbym wychowywać cudzych dzieci.

    Każde dziecko potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, ciepła i rodzinnego domu lecz nie każdemu jest to pisane. To wielki szacunek i podziw dla osób które właśnie potrafią to przekazać nie swoim dzieciom ale tym którym życie nie dało takiej sprawiedliwości i są/będą tak naprawdę kiedyś zdane na siebie. Jest to ciężka praca i ogromna odpowiedzialność. Nie każdy ma do tego warunki, nie każdy chce i potrafi dlatego jestem pełna podziwu dla tych ludzi. Bo tak naprawdę dzięki tym właśnie ludziom te dzieci w rodzinnym domu pełnym miłości mogą spokojnie zjeść ciepły obiad i czują się bezpiecznie.

  • Anonim (vrVSv), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Swoja droga "drogi" anonimie, pomysl gdyby los pokierował Ciebie w inna droge. Postaw sie na miejscu tych dzieci. Widac jaka jestes płytka, prosta osoba. Oby jak najmniej takich dennych wypowiedzi i glupoty ludzi jak Ty.
    2013-03-16, 14:34Swoje zdanie powinienes zostawic dla siebie swoja droga.

  • Anonim (ANGHuR), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szkoda, że w dyskusji nie zabrały głos osoby, które kiedyś wzięły na wychowanie czyjeś dzieci. Właśnie ich opinie, doświadczenia i świadectwo byłyby rozstrzygające. Znam kilka osób, które po jakimś czasie oddały dzieci z powrotem. Co przeżyły? Surowe, prawdziwe życie.

  • Anonim (AE7wBf), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja znam kilka osób które przygarnęły sierotki i są szczęśliwe. Wszystko zależy od podejścia do dzieci, nikt nie mówi że to łatwa sprawa ale jeżeli ktoś tego pragnie pewnie sobie da radę. Te dzieci pewnie potrzebują dużo więcej miłości poświęconego czasu niż te, które przez całe swoje życie miały rodziców obok siebie.

  • Anonim (AE7hnW), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    W dyskusji zabrała głos osoba która na wychowaniu u siebie w domu ma takie właśnie dzieci.