Uratowali bezdomnego przed zamarznięciem

Dyskusja dla wiadomości: Uratowali bezdomnego przed zamarznięciem.


  • Anonim (ejpEAk), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Piotruś?

  • Anonim (A7Z12u), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Super.

  • Anonim (V8GrK), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zajęczycy sami zadzwonili do Istotnych z tą informacją. Brawo. To chyba pierwszy raz gdy zrobili coś dobrego.

    Gdyby jednak rozgonić to towarzystwo i oszczędzone pieniądze przeznaczyć na pomoc bezdomnym, to pomóc przetrwać zimę można by kilkudziesięciu bezdomnym.

  • Anonim (ejpEAk), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jakby pogadać z Twoim szefem żeby obciął Ci pensję o 200 zł to zobacz ilu bezdomnych miałoby co zjeść!

  • Anonim (AtPx4Q), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Same mądrale z was.

  • Anonim (dRjU5S), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tez mi wielkie halo to jest jego z, ny obowiązek pomagać innym a nie tylko mandaciki wypisywac za pierdoły może odrazu medalami go nagrodzić!

  • Anonim (AE7fza), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie był nieprzytomny, tylko w hibernacji.

  • Anonim (AMO5hw), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie wiem, może się mylę ale i w Bolesławcu straż miejska w końcu zaczyna coś robić w obawie o siebie bo kolejne miasto w Polsce przegłosowało likwidację tych struktur.

  • Cytują męża stanu, pana Krzysztofa Kononowicza: "[...] od tego oni są, od tego są oni, od tego są"

  • Nie trzeba być straznikiem, żeby być w obowiązku ratować kogoś. Znam przypadek, gdy złodziej w składanym mieszkaniu trafił na nieprzytomna osobę w wieku podeszłym i zawiadamiając pogotowie uratował ją. Oczywiście przerywając zaplanowaną robotę. A komu z nas nie zdarzało się wzywać policji czy pogotowia do nieprzytomnych, nieraz pijanych, zziebnietych biedaków na ulicy... S drugiej strony niedawno, 11 listopada tego roku, w godzinach wieczornych, czekając na pociąg do Bolca we Wrocławiu, byłem swiadkiem, jak beczki w mundurach SM wyjaśniali z poczekalni gościa, o którym się dowiedziałem, że jest beZdomnym dopiero z ich rozmów. Był trzeźwy i zachowywał się normalnie. W tym samym czasie po dworcu łazila oszuatka i biorąc na litość pasażerów o jakoby tym, że została okradziona że wszystkiego, zbierała pieniądze na "bilet dodomu". Gdy wstąpiłem się za bezdomnego, kazali się nie wtrącać z ukrytą groźba, że że mną też mogą pogadać. Ale szybko wyszli z poczekalni.
    Dać więc naszym bohaterom po medalu i rozogonić...

  • Anonim (An27qJ), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Uważam że bezdomnym jest się z wyboru a nie z przymusu. Przecież każdy z nich miał kiedyś godne życie tylko go przepił. Współczuję rodzinom bo muszą się za nich wstydzić.

  • Anonim (AN0Gof), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    X, a kredyciarze? Bierzesz kredyt na mieszkanie. Tracisz pracę, nie możesz znaleźć nic innego. Raz dwa braknie oszczędności, komornik zabiera chatę i...

  • Anonim (ANUTeG), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Raz sie przydali.

  • Anonim (AN0yuP), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Na innym polu dyskusyjnym trwa polemika nad likwidacją straży. Można też dać swój głos.

  • Niezależnie od pola - ta formacja dla mieszkańców miasta jest bezużyteczna...
    Z chuliganami osiedlowymi nie radzą, właściciele braci mniejszych wyproznija swoich pupili nadal na placach zabaw czy trawnikach etc.

  • 1
  • 2