Koty w cukiernicy

  • Anonim (AsdUOF), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kiedy bolesławiecki Sanepid zareaguje na wałęsające się koty (kot) po sali jadalnej, stołach, wylizujący cukier z ODKRYTYCH cukiernic, wskakujące/cy na stoły w czasie konsumpcji obiadu, obwąchujący przyprawy, dodatki do potraw etc, etc w restauracji <OPAŁKOWA CHATA>. O walających się pod stołami odchodach, zapachu moczu już nie wspominam. Kelnerki w ogóle nie reagują zgłaszane uwagi, odsyłając do <szefa>, którego jak zwykle nie ma! Czyżby w/w restauracja chwaląca sie europejska sławą, z radością wracała do typowej wiejskiej knajpy? Może wstawić tam, do jednej z sal poidło, kojec, inne zwierzęta? Prosiaki, aczkolwiek sztuczne na dachu już są, zapachy obory prawie też, będzie sielsko, przyjemnie i jakże domowo, zatem?

  • Anonim (ANueYR), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie podpisuj się konsumentka. Po jaką cholerę tam łazisz. Po to aby komuś obsrać opinię.

  • Anonim (AN0Abu), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeżeli tak jest to sami sobie już obsrali opinię.
    A Sanepid zareaguje wtedy kiedy "konsumentka" zamiast pisać tu na forum zgłosi tę sprawę bezpośrednio do Sanepidu.

  • Anonim (ANueYR), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Konsumentko. Wyłap te koty i poukręcaj im łby. Przecież tak cie bulwersują.

  • Anonim (AtPydq), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bon apetit.

  • Anonim (ANueYR), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Żebyście zobaczyli jak zachowują się przy stole niektórzy ludzie. Stworzenie walczy o przeżycie. Naślijcie na nie sanepis, UOP, CBŚ i binladena. Zrzućcie bombę atomową.
    Podpalcie tą chatę, właścicieli pod ścianę.

  • Anonim (v34hi), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Polecam dobrego lekarza autorom postów w tym temacie.

  • Ta i tak by sobie kotki wchodziły może dostały tam jakieś zaproszenie zresztą ta resturacja nie jest taka tania tylko dla ludzi co mają grubę portfle :).

  • Anonim (AE7fmF), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja tam mam "cienkię portfle" ale tam chodzę, nie jest tak drogo znowu: }.

  • Anonim (AN0cLy), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeżeli to prawda co piszą to po posiłku lekarz faktycznie może być potrzebny.

  • Anonim (vrTOe), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Konsumentko, bez przesady jaka to restauracja, toż to zwykła przydrożna gospoda, kryta strzechą i nawet właściciel nazwał ją "Chata... " a w gospodzie kot na stole to nic niezwykłego.

  • Anonim (AE7HdN), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mnie tam koty nie przeszkadzają, sam mam pięć w domu i jest czysto i pachnaco! A jak niejakiej konsumentce przeszkadzają, to nich nie idzie am, zresztą jej uwagi są prostackie, widac, ze to zła kobieta!

  • Anonim (AtPxMF), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Odezwała się dobra bo ma 5 kotów.

  • Anonim (AE7fmF), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja mam 6 kotów, śmierdziele to one potrafia być, ale wiecie co? Trzeba po nich sprzątać, myć, wynosic kuwetę, zmieniać piaseczek, no, naprawdę, mówię wam, wtedy nie śmierdzi. Nie przyszła do główki taka genialna myśl? :D Niech w Opałkowej posprzątaja na czas to nie będzie woniało kocim sikiem, a w walajace się po kątach kocie kupy nie wierzę, to już jest mocno naciągana sprawa.

  • Anonim (qfJQ6), 5 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeżeli ktoś lubi zwierzenta to nie będzie mu przeszkadzało nawet podczas posiłku. Mi nie przeszkadza. Wydaje misię że ktoś tu chyba niezadowolony tylko z obsługi cz smaku potraw cz z zapłaconego rachunku jak cię nie stać to do biedronki a nie szkalujesz dobre imię chaty.