Kura znosząca złote ulotki

Dyskusja dla wiadomości: Kura znosząca złote ulotki.


  • Chapeau bas!

  • Anonim (ANyTi8), 8 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    I tak wszyscy w okolicy drukują w Drukarni Chroma w Żarach - bo są najtańsi. Gdyby w specyfikacji do Istotnych Warunków Zamówienia urzędnicy zastrzegli sobie konieczność przeniesienia własności, na UM, projektu ( prowo autorskie i pokrewne) i dostarczenia z pierwszą partią na nośniku to mogliby sami zlecać dodruk.

  • Anonim (e4Asfa), 8 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sól i piasek na wszystkie miejskie ulice kosztuje dziennie coś około połtora tysiąca złotych. Za ulotki "wydrukowane" przez pana Matoryna i odświeżenie paszportu przez pana Moniatowicza mielibyśmy soli i piasku na 45 dni non stop. Gdzie ci urzednicy mają łby?

  • Anonim (ejpkHE), 8 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dbają tylko o to, jak turystów przyciągnąc, szkoda tylko, że kosztem mieszkańców. Tyle kasy mogli by zainwestowac w jakieś bezpłatne zajęcia dla młodzieży, żeby nie nudziło im się w mieście! Paranoja!

  • Anonim (Akm3Ti), 8 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czas na zmiany - nie tylko tutaj! Rok wyborczy, więc władza spojrzy łaskawszym okiem na propozycje oszczędności. Artykuł OK - dobrze udokumentowany. Nie odpuszczać - będzie tańsze i ciepło, i woda, i śmieci!

  • Anonim (AE7Ixe), 8 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ciesze sie ze zwolnili pania chojnacka, poniewaz przez wiele lat nie dala ani grosza na promocje naszego zespolu muzycznego.

  • Dobry pomysł i wyłączność + pewnie pewna znajomość kogoś i można uczciwie zarobić troszkę pieniążka. Brawo :).

  • Anonim (AN0mYT), 8 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kpina z mieszkańców miasta. Koszt 100. 000 ulotek w formacie A6 to koszt zaledwie 2000zł netto. Kto wie ile to jest 100. 000 tyś ulotek? :) Podpowiem, że 5 tyś to bardzo dużo. 5tyś ulotek to koszt 140zł netto. Groszowe sprawy, a nas oszkapili na 140tyś złotych.

  • Anonim (AkNlDm), 8 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mercedes E200, limuzyna, 2008 rok, kosztuje tyle, co kupka tych małych ksiażeczek! To są jaja! I to złote.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Anonim (Awrl4T), 8 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bild dir deine meinung. :d d.

  • Mnie się podobają zdjęcia Moniatowicza. Nie bądźmy tacy oszczędni. Czasem trzeba za coś dobrego trochę więcej zapłacić.

  • Anonim (AN0mZl), 8 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tylko weźcie pod uwagę, że Janusz Moniatowicz to artysta fotografik światowej sławy, członek ZPAF (Związek Polskich Artystów Fotografików), Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Teatralnej i Telewizyjnej w Łodzi oraz. Akademii Filmowej (FAMU) w Pradze, gdzie ukończył Wydział Fotografii Artystycznej u prof. Jana Šmoka. Pracuje na wysokiej klasy sprzęcie fotograficznym takim jak Canon EOS-1Ds i wyższych wielkoformatowych (co dla niektórych to już totalny kosmos), a już nie wspomnę o profesjonalnych obiektywach, wyposażeniu studia w lampy, lampy plenerowe, transmitery, tła, profesjonalny sprzęt do pomiaru światła i inne bardzo kosztowne, profesjonalne (nieamatorskie) narzędzia i akcesoria. Takie wyposażnie kosztuje około 300-500 tysięcy złotych i wymienia się je srednio co 2-3 lata. A Pan Matoryn tylko jakieś kolegium... bez komentaża, a sprzęt też bez komentarza. Popatrzczie na rozpiętość cen między jednym a drugim, a kosztami i przemyślcie sobie, kto więcej na tym zarabia? Zresztą należy się zastanowić nad tym jakie jest różnica w postrzeganiu promocji naszego miasta w świecie w wykonaniu Janusza Moniatowicza i Grzegorza Matoryna.

  • Anonim (e4Asfa), 8 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten wielki artysta fotografik umieścił flagę do góry nogami! Matoryn by tego nie zrobił! Niech Moniatowicz robi zdjęcia do kalendarza Lavazzy czy Pirelli, niech fotografuje Madonnę lub Lady Gagę jak taki ma super drogi sprzęt ale niech miasto nie płaci mu za powielenie śmiesznej książeczki 50 tysiaków z naszych pieniedzy! Skandal!

  • Anonim (AN0mZl), 8 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Krystynko ty naprawdę nie masz pojęcia o czym piszesz, a Twoje pojęcie o fotografii to aparat za 200-400 zł (małpa), a w dziedzinie poligrafii to drukarka (jednorazówka) z hipermarketu. Błędy się zdarzają i to nawet najbardziej znanym osobom, nie wspomnę o aferze plakatowej w Wydziale Rozwoju i Promocji Miasta (to też był błąd), gdzie na dzień dobry po informacjach w mediach powinna w kroczyć prokuratura.

  • Anonim (euInaE), 8 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Powracając do tematu głównego - jest to jedna z cegiełek wzrosty naszego długu publicznego za który my będziemy musieli zapłacić.