Wernisaż wystawy poplenerowej 2009

Dyskusja dla wiadomości: Wernisaż wystawy poplenerowej 2009.


  • Anonim (AE7gQk), 9 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bardzo ładne fotografie - gratuluje autorowi!

  • Anonim (AE7gBk), 9 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie jestem wielkim znawcą fotografii, ale wydaje mi sie ze rzezb sie nie kadruje, tylko fotografuje sie w całosci z przodu (gdy celem jest, oczywiscie, przedstawienie rzezby).2009-12-06, 15:49... o ile rzezba ma jakis przod :).

  • Też nie wiem jak się fotografuje rzeźby. Ogólnie to podchodzę do fotografii tak, że uwieczniam coś jedynie w taki sposób jak ja ja to widzę... (bez książek i kopiowania książkowych kadrów) Są gusta i guściki, nie wszystkim się musi podobać, bo byłaby wielka monotonia na tym zwariowanym świecie ;-)
    Dołączę się do gratulacji :-).

  • Na tegorocznej wystawie poplenerowej (jak co roku, bardzo ciekawej) uwagę zwróciłam na prace Finki Riitty Talonpoika. Jej bryły mają formy rzecznych kamieni, wygładzonych przez wodę otoczaków. Jest w nich stałość, siła i podwodna cisza, jak w ogrodach ZEN. Zauważyłam też, że te formy rzeźbiarskie prowokują oglądających. Wiele osób dotykało brył, brało je do ręki lub miało na to ochotę. Uważam, że to świetna reakcja na parce artystki. Spodobała mi się też pop-artowa "Dziewczyna od Elle" Magdaleny Gazur. Praca lekka, na pierwszy rzut nawet banalna, choć wymagająca rzemieślniczej pracy, bo skomponowana z kilku tysięcy małych elementów ceramicznych. Wniosła powiew inności i lekkości. Wspaniałe kolorystycznie są też prace (misy) Bożeny Sacharczuk. Zachwycił mnie rezultat zabawy i pracy ze szkliwami oraz harmonijne połączenie kolorów z formą naczynia. Warto obejrzeć tę wystawę, bo jak zawsze obfituje w wiele pomysłów, różnorakich form oraz rozwiązań przestrzennych i plastycznych. A jeśli zwiedzanie jej miałoby być połączone z dobrym filmem. To są aż trzy smaczki w tym tygodniu. "Przerwane objęcia" Almodovara z szalonymi bohaterami, jak u Pedro, pełnymi dwuznaczności i płomiennych uczuć. "Dystrykt", który nawet osoby nie przepadające za SF trzyma w napięciu do ostatnich minut oraz "Gigante" w poniedziałek, kolejna świetna propozycja Dyskusyjnego Klubu Filmowego.

  • Anonim (AE7IoM), 9 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rzezby ktore sa tworzane do dotykania nazywa sie rz. Haptycznymi. ...

  • Odbyl sie wernisaz....mila atmosfera....kilka fotografii..i co dalej? Prace pokazane tylko w Boleslawcu...Artysci wpisza w swoje CV najstraszy Plener..i nic dalej z tego nie wyniknie..Dlaczego nikomu nie chce sie podzialac...by PCR..jako najstarsza impreza w Polsce istniala medialnie?Wsrod pokazanych prac najbardziej przypadly mi do gustu Lichtensteinowe kulki...czyli "Dziewczyna od Elle" a takze plaskorzezba "Z cyklu spotkania".Co do samej organizacji...hmm...pokazany film stanowczo za dlugi(...o ile mi wiadomo to w tej ocenie nie jestem odosobniona :) )....I na koniec duza UWAGA i Prosba do organizatorow: Jezeli sie umieszcza muzykow w takim mijscu jak wczoraj..tj.na przejsciu....to ZGROZA !!! Jakby nie patrzec byl to rodzaj sceny....a przez caly czas chodzily kelnerki...i biedni muzycy..podczas grania....musieli uwazac by nie wytracic kelnerkom tacy....Istny GALIMATIAS oraz brak szacunku dla widza i artystow.....Szkoda,ze zrowno tu w artykule,jak i wczoraj nikt ich nie przedstawial....Chlopaki moje kochane("Ceramics Jazz")-jestescie nie tylko THE BEST-...ale wielkie CHAPEAU BAS...za te jazzowe smaczki i wspanialy klimat...to w duzej mierze dzieki Wam...byla tak fajna atmosfera:)))).PS. Gratuluje P.Krzysztofowi wspanialych zdjec.Sa piekne!.....choc wlasnie moje ulubione czyli"Dziewczyna od Elle" ma uciete oczka :(....i moze masi sie ucieszy....bo jego to zdjecie jest fajniejsze ,jak dla mnie:)

  • Anonim (Aol30D), 9 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Miałam to samo odczucie, co Jagna. Jak można umieścić muzyków w przejściu, gdzie co kilka minut przechodzi po kilka Pań serwujących napoje i kanapki. Czy ktoś się zastanowił?

  • Anonim (AtDi3x), 9 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Filmik stanowczo za długi, zle zmontowany+ te wszystkich przemówienia. Dygnitarze muszą w końcu zrozumieć, że mamy inne czasy. Czas to pieniądz, nie bicie bąków. Rzoumiem, że politycy przyzwyczajeni do nic nie robienia, ale dlaczego musieliśmy ponosić wczoraj tego konsekwencje? Przyznam, że wolałem klimat Pani Krystyna Gay-Kutchenraiter, która serdecznie pozdrawiam :) Bogdan.

  • Anonim (dpCSdK), 9 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Popieram przedmówczynię, którą oburza fakt nie przedstawienia niektórych osób. Nikt nie powitał pani Krystyna, która przez tyle lat pracowała i to ona wykształciła w tej postaci plener, który prztrwał tyle długich lat. Nikt nie przedstawił też zespołu, za to jak zwykle została przedstawiona i zaprezentowana pani Piestrak-Babijczuk. Co ona ma wspólnego z tą imprezą? Dlaczego za każdym razem wpycha się na scenę?

  • Anonim (AE7gQk), 9 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Akurat pani Piestrak-Babijczuk przedstawiona zostala jako "wiceprzewodniczaca" co było miłym akcentem humorystycznym przydługiego wstępu. Ja oceniam sam wernisaż bardzo pozytywnie, choć pewnie odwiedzę jeszcze raz galerię, żeby w ciszy i spokoju, z dala od zgiełku tłumu, jeszcze raz przyjrzeć się pracą.

  • Zapraszam do obejrzenia zdjęć Norberta: [ tutaj ]

  • Anonim (AfSzSV), 9 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Krzysztofie Krzemiński, rzeczywiście można nazwać każdorazowe wystąpienia Pani P-B. Humorystycznie, bo jakże nazwać się podpinanie i wystąpienia na każdej imprezie, od czasów kiedy jeszcze raczkowałeś :) Z całego wernisażu najlepszy był Jazzowy Qwaertet. Tak trzymać chłopaki :) Organizatorzy pomyśleć o scenie i nie przeszkadzaniu artystom. A tak w ogóle Prezesie k.k. chyba pracom?

  • Anonim (A7ZOR2), 9 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bylam, widzialam@$%&.