Jednakowe stroje dla dzieci w szkołach publicznych?

  • Anonim, 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co to duzo mowic to poczatek Kaczokalipsy:)

  • Anonim, 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Albo, możnowładca młodego pokolenia - Giertych "wielki".

  • Anonim, 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    a tak na marginesie dostales wiadomosc ode mnie?

  • Anonim, 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gotrek napisał(a):a tak na marginesie dostales wiadomosc ode mnie?Tak!, dwie do ciebie wysłałem. Jedna zła! A druga jeszcze gorsza! :wink: Z szacunkiem

  • Anonim, 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    heheh wlasnie przeczytałem.Dzieki za informacje.wyslalem Ci pytanko.

  • Anonim, 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gotrek napisał(a):heheh wlasnie przeczytałem.Dzieki za informacje.wyslalem Ci pytanko.[color=red:c046fa0ee2]Pytaj i krytykuj mnie w tym temacie, pozostałe "na marginesie" pytania, prześlij na priv lub e-mail.[/color:c046fa0ee2] :evil:

  • Anonim, 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    olkej:)Heheh nie denerwuj sie.

  • Anonim, 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gotrek napisał(a):olkej:)Heheh nie denerwuj sie.No wiesz! Jestem nadzwyczaj, spokojny men, a ta emotikona za bardzo oddaje "czerwień"!

  • Anonim, 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    heheh wyglada jakby krew Ci sie zagotowała:).

  • Anonim, 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tymbardziej, że za stroje trzeba będzie płacić z własnej kieszeni, a wielu na to nie strać po kupieniu książkek, zazwyczaj za ok. 300 zł. Drugim argumentem jest to, że w szkole 3 nauczycieli na dziesięć potrafi zapanować nad klasą, reszta lekcji to parodia szkoły. I pytam się: po co te stroje? Po co te drogie książki? Przeciez chodzi o to, żeby się czegoś nauczyc, a jak na razie nie na tym się skupiamy. Z kolei takie jednakowe stroje, jakie każdy musiałby miec, są zrobione z jakichś sztucznych materialów. Zresztą ubiór w pewien sposób odzwierciedla osobowość człowieka i zabraniając mu chodzić ubranym, jak chce, hamuje się rozwój jego osobowości.

  • Anonim, 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    niezarejstrowany napisał(a):... Zresztą ubiór w pewien sposób odzwierciedlaa osobowość człowieka i zabraniając mu chodzić ubranym jak chce hamuje się rozwój jego osobowości.Jestem o podobnym sposobie przedstawiania sprawy.Ja teraz, nie żartuje! W tutułowym temacie, brakuje mi opinii: pediatrów, psychologów (szkolnych), socjologów i psychiatrów.

  • Anonim, 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    MirekWo napisał(a):[quote:9aa7c3863b="niezarejstrowany"]... Zresztą ubiór w pewien sposób odzwierciedlaa osobowość człowieka i zabraniając mu chodzić ubranym jak chce hamuje się rozwój jego osobowości.Jestem o podobnym sposobie przedstawiania sprawy.Ja teraz, nie żartuje! W tutułowym temacie, brakuje mi opinii: pediatrów, psychologów (szkolnych), socjologów i psychiatrów.Może jeszcze opinii Kurii Biskupów, Ministra Edukacji, Premierów i Prezydenta.A tak poważniej:Czy Ty MirekWo prowadzisz jakieś badania? Do czego potrzebne są Tobie takie opinie. Pozdrawiam

  • Anonim, 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zyczliwy, tak na poważnie. Nnie prowadze żadnych i nie zlecam innym badań.

  • Anonim (AN0lGG), 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    jednakowe stroje dla dzieci w szkolach publicznych to rewelacyjny pomysl. Ta forma funkcjonuje od dawien dawa w krajach anglosaskich i skandynawskich to jedne z najlepiej funcjonujacych oswiatowo.Jednolite stroje zniosly by bariery ekonomiczne - dzieciaki nie musialy by sie wstydzic ze nie maja koszulki cropp'a czy spodni levis'a. I co najwazniejsze nie musialy by sie skupiac na tym mhmh co ja zaloze do szkoly - i ta chwile poswiecilyby na edukacje. Bybyloby fantyastycznie gdyby szkoly zdecydowalyby sie na takie posuniecie.

  • Anonim (AN0mf4), 12 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mundurki jak najbardziej na tak... Mam dośc patrzenia na na 15-nastki wymalowane, że nie widać już nawet koloru skóry i poubierane jak szmaty na pełnym etacie....Sama przezylam na wlasnej osobie poniżanie za wygląd, za ciuchy tylko dlatego, ze nie wyglądałam jak inne różowe laleczki w wypastowanych bucikach, a zamiast torebeczki nosilam plecak wytagowany markerami... To alternatywa dla biedniejszych rodziców i mniejszy wstyd dla ich dzieci...Wszyscy bedą wyglądać tak samo...Niezależnie czy tatuś jest lekarzem, czy wykłada płytki w jakimś uczelnianym budynku....