Pastowany Azorek

Dyskusja dla wiadomości: Pastowany Azorek.


  • Anonim (AE7gNN), 7 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kazimierz przepastował Paco na Azorka, a Nowaka na "wujka Andrzeja". Ha ha ha, jaka beka!

  • Anonim (ANuYrP), 7 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Teraz czas na najlepszego rzecznika i komentatora w bolcu, dawnego szefa kampanii prezydenckiej. On stanie w obronie psiej czci. Może chociaż tu się spisze.

  • Anonim (ANx1qq), 7 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wesołe to nasze miasto, koń by się uśmiał: p.

  • Anonim (AHthiU), 7 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Raczej pies by się uśmiał.

  • Anonim (AHdcAB), 7 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ktoś powinien uświadomić włascicielowi tego psa, że jak zaatakuje on jakiegoś dzieciaka ( lub kobiete w ciąży) to może dojść do SAMOSĄDU!

  • Anonim (AN0r48), 7 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co tam taszczysz Marzenko na smyczy? - pyta strażnik.
    Telewizor!

    Wszystkie zwierzęta by się uśmiały, a wujkowi Andrzejowi za taka nieobywatelska postawę niech przywala następnym razem 2 tysiące mandatu, może w końcu zacznie pilnować Azorka.

  • Anonim (eV95Ad), 7 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sama widzialam jak pies Nowaka grzebal w smietniku na ulicy potem wbiegl za mna jak weszlam do paryskiej. Siedze sobie potem i widze jak lata do kuchni i przy barze. Kupilam wtedy tylko wode mineralna bo balam sie cokolwiek zamowic z kuchni.

  • Anonim (AE7wQq), 7 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Grażynko, nie znam takiego słowo "biedulka". Czyżbyś bidulko pomyliła się? - :).

  • Anonim (AHe9GK), 7 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wujek Andrzej już wyzdrowiał? Bo jezdzi swoją Cytryną po miescie i ciąga przyczepe powyżej 750 kilo.
    Jak tak szybko wyleczył kontuzje?

  • Cóż, jeszcze sporo musisz się nauczyć anonimowy złośliwcze...

    http://sjp.pwn.pl/szukaj/biedulka

  • Anonim (ANx1Mg), 7 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trzeba było szybko zawiadomić Sanepid i zrobiliby z tym porządek!
    To jakaś paranoja. Jak można psa puszczać do kuchni. Syf i malaria!

  • Paco śpi sobie grzecznie na swojej kanapie, a po południu nie ma go w Paryskiej, oj Anka. On nie wchodzi do kuchni...

  • Anonim (eV95Ad), 7 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czyli do poludnia oślini blaty i przybory kuchenne ktorymi potem ludziom przygotowuja jedzenie? Fuj paskudne. Potem ludzie maja pasozyty i ciezko skojarzyc ze to po wizycie w restauracji

  • Anonim (vrZ3h), 7 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie mając własnych koncepcji na interesujący felieton używacie prymitywnych zaczepek wobec konkurencji. Chcielibyście z g. Wna bat ukręcić ale nie potraficie. Żenada!

  • Napisałam, że pies jest na swojej kanapie na sali a nie w kuchni, czytać proszę ze zrozumieniem! Za granicą, w nie jednej restauracji goście z psem są lepiej obsłużeni niż zwykli klienci, u nas wieś tańczy i śpiewa, bo Polacy mają ciągłe kompleksy... to jest to co nas boli.