Dramatyczne poszukiwania miejsca w żłobku przez pracującą mamę

Dyskusja dla wiadomości: Dramatyczne poszukiwania miejsca w żłobku przez pracującą mamę.


  • Popieram (eDMmY2), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dzisiaj ludzie prędzej się zagryzął niż sobie pomogął

  • Ja85781 (1YxYO), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Kamilla (ANUZ0K) napisał(a):

    Realista trafił dokładnie w samo sedno. Zgadzam się w 100%. A mamie, która przespała termin rekrutacji do przedszkoli, to radzę się bardziej zorganizować na przyszłość, a nie użalać na forum. Przy małym dziecku, czy dzieciach dobra organizacja pracy i logistyka to podstawa.

    Przypominam że w Bolesławcu Mamy JEDEN PAŃSTWOWY ŻŁOBEK. Więc nawet jeśli Pani by wzięła udział w rekrutacji to marne SZANSE. ŻŁOBEK JEDEN DZIECI DUŻO. JAK MASZ JEDNO DZIECKO TO RACZEJ NIE MA SZANS. Jednym z kryteriów jest ilość posiadanego rodzeństwa. Sama brałam udział w tej rekrutacji i mi podziękowali teraz tylko czekać i pilnować czy zwolni się miejsce. Pozdrawiam.

  • Młoda mama (woe8l), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przykre są niektóre komentarze. Tak mogłam się zabezpieczać, robiłam to ale jak widać nie zawsze to skutkuje w 100%. Mam spakować tobolki i iść tam gdzie mam rodzinę? A oni muszą mi pomóc? Takie to proste w oczach niektórych. Nikomu nie życzę tego co sama musiałam przejść. Nie biadole że mam źle, inni mają gorzej a ja mam zdrowe dziecko. Ja się pracy nigdy nie bałam i jak naprawdę ktoś mi powie że jest miejsce dla mojego dziecka w miejskim żłobku to z chęcią pójdę do pracy. Na prywatny mnie nie stać. Od 2 lat nie kupiłam sobie prawie nic bo dziecko jest dla mnie najważniejsze. Ciekawe jak jedna czy druga Pani będąc na moim miejscu by sobie poradziła bez paznokci u kosmetyczki i bez nowych ubrań itp. Jakby musiała zdecydować czy zostać z tyranem i mieć na życie czy odejść i po prostu żyć z dzieckiem... Wątpię że któraś z tych zorganizowanych Pan w połowie by sobie poradziła tak jak ja czy inne w podobnej sytuacji. Dziękuję za słowa zrozumienia. Nie mieszkam w samym Bolesławcu a w okolicy i dojazdy też są kosztem a miejsca są również uwarunkowane miejscem zamieszkania. Łatwo komuś osadzic.

  • iza (AE7gNV), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Młoda mama (woe8l) napisał(a):

    Przykre są niektóre komentarze. Tak mogłam się zabezpieczać, robiłam to ale jak widać nie zawsze to skutkuje w 100%. Mam spakować tobolki i iść tam gdzie mam rodzinę? A oni muszą mi pomóc? Takie to proste w oczach niektórych. Nikomu nie życzę tego co sama musiałam przejść. Nie biadole że mam źle, inni mają gorzej a ja mam zdrowe dziecko. Ja się pracy nigdy nie bałam i jak naprawdę ktoś mi powie że jest miejsce dla mojego dziecka w miejskim żłobku to z chęcią pójdę do pracy. Na prywatny mnie nie stać. Od 2 lat nie kupiłam sobie prawie nic bo dziecko jest dla mnie najważniejsze. Ciekawe jak jedna czy druga Pani będąc na moim miejscu by sobie poradziła bez paznokci u kosmetyczki i bez nowych ubrań itp. Jakby musiała zdecydować czy zostać z tyranem i mieć na życie czy odejść i po prostu żyć z dzieckiem... Wątpię że któraś z tych zorganizowanych Pan w połowie by sobie poradziła tak jak ja czy inne w podobnej sytuacji. Dziękuję za słowa zrozumienia. Nie mieszkam w samym Bolesławcu a w okolicy i dojazdy też są kosztem a miejsca są również uwarunkowane miejscem zamieszkania. Łatwo komuś osadzic.

    otóż to świeta racja każdemu wydaje sie ze to wszystko takie proste...

  • Popieram (eDMmZe), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja gratuluję Pani podjętych decyzji. Życzę siły i dalszej determinacji.
    Prośba do Istotne.pl może warto napisać jakiś artykuł o ciężkiej sytuacji poszukiwania miejsca dla dzieci w przedszkolach publicznych. Może Wy pomożecie nam rodzicom. Nikt nie słucha, władze nic nie robią a rodzice zostają sami z problemem.

  • Ja (qfwZC), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    U nas w miejscowości (powiat bolesławiecki) zostały przyjęte dzieci rodziców niepracujących a dla pracujących zabraklo miejsc

  • anonim (An2Fdl), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dziecko to nie przedmiot.i nie ma znaczenia czy rodzice czy też samotną matką ma jedno czy dwoje dzieci.i nie ma znaczenia kiedy się zapisze maluszka do żłobka.nikt nie myśli o samotnych matek które chcą wrócić do pracy po długiej przerwie.I musi wybierać między dzieckiem a praca.to nasz rząd do tego doprowadził że tak jest.w żłobkach nie powinno mieć miejsca takiego.powinni przyjąć.Ja miejscu tej pani o ile czyta komentarze.Ja na jej miejscu poszłam do wydziału zajmującego się przedszkoli i żłobków.zeby pomógł przyjąć dziecko maluszka do żłobka.dyrektorka nie miała by wtedy wyjścia.kuratorium wie co robi.

  • anonim (dpqNfJ), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Popieram (eDMmYj) napisał(a):

    Fala krytyki zawsze musi być? Czy zawsze musi być ktoś kto musi pokazać swoją wyższość nad innymi?
    Ludzie,trochę empatii, zrozumienia..
    Nie każdy miał w życiu tak jak Ty.
    Każdy coś planuje na życie, ale takie plany często się mijają z rzeczywistością.
    Super że Wam się udało. Że zrealizowaliście wszystkie swoje cele i że zaplanowaliście. Ale życie nie zawsze się tak układa. Myślicie że planowała, że będzie miała dziecko z kimś kto będzie ją bił? Myślicie, że planuje się zdarzenia losowe. Ktoś nagle zachoruje, ktoś straci pracę.
    Nie wszyscy są też aż tak zaradni życiowo,ale im też pomoc.
    Zastanówcie się, czy w ich przypadku też byście chcieli zetknąć się z taką całą hejty.

    Wszystkiego w życiu nie zaplanujesz. To po pierwsze primo. Jeśli uważasz inaczej to prędzej czy później życie cię tym boleśniej zaskoczy.
    Po drugie sekundo to od wcześniejszego zapisania dziecka do przedszkola, miejsc w przedszkolach nie przybędzie. Zawsze się znajdą dzieci odrzucone w rekrutacji. Co z nimi? Jeszcze wcześniej się zapisać? W niektórych miastach dochodzi do takich absurdów że rodzice w momencie planowania dziecka już je zapisują do żłobka.
    A po trzecie tertio - więcej empatii.

  • anonim (ezyjcP), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Empatii dla kogo?
    Dla roszczeniowej osoby, ktora przespala czas, w ktorym to miejsce mialaby w duza doza prawdopodobienstwa zapewnione?
    Emaptia w samej definicji to wspolczucie osobom w ciezkiej sytuacji - roszczeniowosc i brak zaradnosci to nie jest ciezka sytuacja. To tylko i wylacznie roszczeniowosc i brak zaradnosci. Nic mniej, nic wiecej.
    Co do wczesniejszego zapisania dziecka - nie, nie przybedzie. Ale po to jest ta rekrutacja i po to jest system punktacyjny, zeby wlasnie dzieci samotnych rodzicow mialy to miejsce (lub mialy na nie wieksze szanse).
    Czas sie obudzic z letargu i przestac myslec kategoriami "majo mi dac miejsce, bo Brajanek musi isc do zlobka" - nikt nie ma takiego obowiazku, nikt prawnie nie zapewnil kazdemu dziecku miejsca w zlobku, a zapewnienie opieki dziecku w czasie pracy rodzica lezy, UWAGA, w interesie RODZICA. Szokujace nie?
    Jest jeszcze jedna szokujaca rzecz - to, ze to dziecko nie ma miejsca w zlobku jest TYLKO i WYLACZNIE wina MATKI, bo w odpowiednim czasie o to nie zadbala.
    Zaradni zyciowo ludzie jakos daja rade zalatwic takie sprawy (i wiele innych), a reszta pisze oderwane od rzeczywistosci posty, jak te tutaj.

    I mowicie co tam chcecie, ze politycy, ze Prezydent Miasta, PiS, PO i Loza Masonska jest winna braku miejsc - nie, nie jest. To my sami jestesmy sobie winni - bo takie wladze sobie wybralismy.

  • anonim (dpqNfJ), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zrozum że gdyby nawet ta kobieta złożyła wcześniej podanie i jej dziecko zostało przyjęte do żłobka, to dla innego dziecka zabrakłoby miejsca.
    Generalnie chodzi o to że miejsc dla niemowlaków w Bolesławcu brakuje a władza, podobnie jak ty nie widzi problemu.

  • anonim (ezyjcP), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten "artykul" dotyczy tego, ze dziecko sie nie dostalo, wiec o tym rozmawiamy.

    I tak - rozumiem, ze brakuje miejsc oglonie, porzuc zacietrzewienie i przeczytaj ostatni akapit.
    Sami do tego doprowadzilismy wybierajac sobie wladze jakie mamy - ile przedszkoli zamknieto podczas wszystkich kadencji Prezydenta Miasta? Ile stworzono grup zlobkowych? Albo ile powstalo nowych zlobkow?
    A teraz strzal z drugiej strony - a ile razy MY WSZYSCY wybieralismy Pana Romana na Prezydenta? Ile kasy poszlo na Orke? Ile kasy poszlo na remont Rynku? Ile kasy poszlo na fontanne w Rynku? Albo najnowsze - ile poszlo na Skate Plaze kolo Wiaduktu? Pewnie, wszystko to wplywa na atrakcyjnosc Miasta i wszystko bylo dofinansowane przez Unie, bo gdyby nie Unia polowy z tych rzeczy by nie bylo - ale to sa pieniedze, ktorych nie bylo wlasnie m.in. na zlobki i przedszkola.
    Teraz widzisz korelacje? Czy nadal to "ich" wina?

  • anonim (dpqNfJ), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    W sumie chodzi nam o to samo. Brak miejsc w przedszkolach. I o to samo chodzi tej nieszczęsnej kobiecie. To że zgłosiłaby swoje dziecko i rok wcześniej, nie rozwiązałoby problemu. A pisanie o jej nieporadności to tylko próba rozmydlenia problemu i próba odejścia od meritum. Ty znowu odwracasz kota ogonem że taką władzę sobie wybraliśmy. Z tego co kojarzę to przynajmniej od 30-tu lat mamy w mieście tylko jeden żłobek. Nie chodzi więc tu o personalną zmianę władzy a raczej o to jak dać do zrozumienia jakiejkolwiek władzy że taki stan rzeczy nie powinien mieć miejsca. W kilkudziesięciotysięcznym mieście jeden żłobek to nieporozumienie. Jedno miejsce w żłobku na tysiąc mieszkańców? To już pewnie w Bangladeszu mają lepsze standardy.

  • anonim (dpqNfJ), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Roman robi reklamę miastu że komunikację mamy darmową, by ściągnąć tu nowych ludzi, którzy chcieliby tu się osiedlić. Niech się lepiej zastanowi ilu młodych zrezygnuje z Bolesławca w momencie jak się dowie że tu jest tylko jeden żłobek.
    A dla potencjalnych nowych mieszkańców ważne są takie tematy:
    - czy jest dobrze płatna praca?
    - czy jest możliwość w miarę taniego zamieszkania?
    - czy są przedszkola i żłobki dla dzieci?
    Reszta tematów schodzi na dalszy plan. I na tym powinny się skupić władze.

  • Popieram (elMIAG), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    To jak mamy zmusić władzę do myślenia o miejscu dla maluchów, gdy tak mała inicjatywa, jak opisanie przez tę kobietę swojego problemu spowodowało taką falę hejtu? Gdy ludzie spotykają się na pierwszy rzut już z takim odzewem od innych mieszkańców (głupich komentarzy tu nie brakuje) to jak ma problem dotrzeć do władz. Skoro jedna osoba zgłasza problem a cała reszta pisze, że problemu nie ma, że to tylko niezaradna matka jest winna.
    W jaki sposób robić jakieś inicjatywy społeczne skoro zawsze krytykujecie?
    Jeżeli to tylko niezaradność matki w Waszej opinie jest wyłącznym powodem to bardzo dużo niezaradnych mam mamy w b-c.
    Powód odpisanego problemu przypuszczam, że był jeden. Zmienić obecną sytuację w mieście znajdując poparcie wśród mieszkańców. A Wy oczywiście w drugą stronę.
    Ja zarzut braku miejsc w żłobkach i przedszkolach popieram całkowicie!
    Tylko mi nie wmawiajcie, że ja też jestem mało zaradna.

  • zofia -katoliczka (qfwOJ), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pąństwo i kosciół martwią się o dzieci poczęte i nie narodzone .
    Jak się urodzi ,radźcie sobie sami .