Sprawca śmiertelnego potrącenia zostanie aresztowany?

Dyskusja dla wiadomości: Sprawca śmiertelnego potrącenia aresztowany na 3 miesiące.


  • xxx (ALxJm6), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeżeli nie będzie aresztu to będzie jasny sygnał jak wygląda sądownictwo w naszym kraju. Druga kwestia - droga redakcjo piszecie o tym kasku jak miła by on przesadzić o wyniku zderzenia z samochodem. Kaski rowerowe są wykonane ze styropianu i chronią jedynie w przypadku wywrotki przed otarciami. Ludzie myślą, że są w nich bezpieczni i dlatego podejmują większe ryzyko. Prawda jest taka, że kask jest elementem biznesu rowerowego. Całe dzieciństwo i życie dorosłe jeżdżę bez kasku , miałem wiele wywrotek ale nigdy nie zdarzyło mi się uderzyć w ziemię czubkiem głowy - a tam kask jest umiejscowiony.

  • Mieszkaniec Tomaszowa (eltC8d), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy wiadomo kim byl rowerzysta, osoba ze Szczytnicy czy Tomaszowa?

  • Z (qfHlQ), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sprawca był pod wpływem alkoholu lub innych środków?

  • Z (qfHlQ) napisał(a):

    Sprawca był pod wpływem alkoholu lub innych środków?

    Był trzeźwy.

  • anonim (eltCFF), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    25 lat to jeszcze dzieciak, no tragedia i dla rodziny ofiary i dla sprawcy niestety.

  • Cyklista (ekh5PB), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    xxx (ALxJm6) napisał(a):

    Jeżeli nie będzie aresztu to będzie jasny sygnał jak wygląda sądownictwo w naszym kraju. Druga kwestia - droga redakcjo piszecie o tym kasku jak miła by on przesadzić o wyniku zderzenia z samochodem. Kaski rowerowe są wykonane ze styropianu i chronią jedynie w przypadku wywrotki przed otarciami. Ludzie myślą, że są w nich bezpieczni i dlatego podejmują większe ryzyko. Prawda jest taka, że kask jest elementem biznesu rowerowego. Całe dzieciństwo i życie dorosłe jeżdżę bez kasku , miałem wiele wywrotek ale nigdy nie zdarzyło mi się uderzyć w ziemię czubkiem głowy - a tam kask jest umiejscowiony.

    Inaczej nie nazwę takiej wypowiedzi (w zakresie istoty kasku rowerzysty), bo nie ma co wchodzić w polemikę z osobą "dojrzałą" jak tylko stwierdzić, że jest to kretyństwo i nawoływanie do głupoty z utratą zdrowia lub życia włącznie.

  • xxx (ALxJm6), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zastrzegam że moja wypowiedź nie nawiązuje do tragedii jaka zaistniała. Szczerze współczuję. Odpowiem przedmówcy :"Cyklista" naiwnością jest twierdzić,że kawałek styropianu uchroni nas przed utratą zdrowia i życia. Jeżeli masz kask na głowie a jeździsz jak kretyn uprawiając MTB to zrobisz sobie większą krzywdę niż człowiek bez kasku z wyobraźnią i znajomością swoich umiejętności. Jak jedziesz w kasku po szosie a najedzie na ciebie auto to nie ma większej różnicy - zwykle R.I.P. Obserwuję kolarstwo amatorskie, mam wielu znajomych z ich grona i pomimo jeżdżenia w kaskach ulegają groźnym wypadkom z powodu braku wyobraźni lub przecenienia swoich umiejętności. Ja od 20 lat robię od 8 000 do 13 000 tysięcy kilometrów rocznie i nigdy nic poważnego mi się nie stało bo jazdę rowerem traktuję jako rekreacja, jazda ma mi sprawiać przyjemność. Nie stylizuję się na "zawodowca" z kaskiem na głowie. "Cyklista" Wy jako zrzeszeni w klubach czy fundacjach zachowujecie się jak młodzi kierowcy, którzy po zdobyciu prawa jazdy kupujecie auto z najnowszymi systemami bezpieczeństwa i myślicie że jesteście bezpieczni więc można zapitalać . W takim przypadku zwykle pierwszy zakręt w trudnych warunkach weryfikuje auto i kierowcę. Reasumując - żaden kask nie zastąpi zdrowego rozsądku ! Na drodze obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Jak nawet masz pierwszeństwo to musisz przewidywać, że inni popełniają błędy! Jak jest duży ruch to nie pcham się na jezdnię. Zdrowy rozsądek zawsze jest ważniejszy od styropianu na pustej głowie.

  • Cyklista (ekh5rc), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    @xxx, starałeś się "coś" wykazać, ale życzę Ci obyś nie musiał kiedyś przypominać sobie tematu "kawałka styropianu". Bez "stylizacji", nadal uważam, że KASK RATUJE ZDROWIE I ŻYCIE!!! To tak z autopsji, jedziesz prostą drogą przez spokojną wieś i nagle wpada Ci pies pod koła, upadasz i pełnym impetem padasz na plecy uderzając z bardzo dużą siłą tyłem głowy o drogę. Gdyby nie ten "kawałek styropianu, to może bym Ci nie odpisywał. Dla mnie to jest ten "kawałek", który ratuje zdrowie i życie, tak z uporem maniak będę (Tobie też) to powtarzał. Pocieszającym jest fakt, że "pustych głów w styropianie" jest większość i tylu ludziom ubliżasz. Szerokiej drogi i życzę dalszej przyjemności z rekreacji weekendowej na rowerku!

  • xxx (ALxJjs), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cyklista, może ty w cielaka wjechałeś, że cie na plecy wywróciło :-). Mi jak pies wybiega to go omijam a jak ma pecha to po nim przejadę i tyle.

  • Cyklista (ekh5IY), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    @xxx, " nigdy nie zdarzyło mi się uderzyć w ziemię czubkiem głowy - a tam kask jest umiejscowiony." zniżając się do twojego poziomu kąśliwości, to nie trzeba uderzyć czubkiem głowy, aby mieć objawy jakie masz....... Miłego weekendu na rowerku, iż pogoda odpowiednia i uważaj na drodze. Wszystkim ze "styropianem na głowie" trwania przy tym co zwiększa bezpieczeństwo i jeden "odszczepieniec" z liściem na głowie.... też się znajdzie.

  • xxx (ALxJjs), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cyklista, lęki można leczyć a kask zastąpić zdrowym rozsądkiem i umiejętnościami jazdy . Uczą tego w 4 klasie Szkoły Podstawowej podczas przygotowań do egzaminu na kartę rowerową. Ale jak miłość do roweru odkrywa się w wieku lat 20 + .. to trzeba ubierać styropian bo faktycznie można się przewrócić :-) .Tak na poważnie to większość " facetów" w obcisłych majteczkach, którzy ze strachu wywołanego opowieściami o niebezpieczeństwie jazdy rowerem ubierają styropian na głowę to ludzie którzy w kryzysie wieku średniego chcą coś udowodnić sobie i innym i zaczynają "ścigać się" podchodząc do treningów bardziej spięci niż profesjonaliści. Przykładem a zarazem przedstawicielem pokazu profesjonalnego podejścia "prawdziwych cyklistów" do jazdy rowerem jest pan sprzedający kaski, działacz i zawodnik klubu kolarskiego, który popisywał się wiosną umiejętnościami w centrum miasta , przecenił umiejętności i wylądował pod autem. Całe miasto miało z niego ubaw.Tyle warte wasze publiczne przemowy jako fachowców od bezpiecznej jazdy rowerem . Rozsądku życzę i nie brać przykładu z kolegi o którym wspomniałem :-).

  • Cyklista (ekh5JK), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    @xxx, meczyk Szwedów z Anglikami był nudny, to przed wieczornym występem Rosjan, który zapewne będzie bardzo emocjonujący, kontynuując temat "styropianu", powiem tak. Niby mądrze prawisz, ale dalej niby, iż wdepnąłeś w fałszywą tezę co do zasadności używania kasków i odnosi to się szerzej, nie tylko do cyklistów. Nim coś napiszesz w temacie kasków, to pomyśl chwilę, uderz się w pierś i powiedz sam do siebie... mea culpa. Wtedy masz szansę wyjść z twarzą i to bez styropianu na głowie.
    Nie wiem jak i kiedy odkrywałeś swoją "miłość" do roweru, ale ja pamiętam te obcisłe majteczki i miałem je od początku, a miały tylko skrawek naturalnej irchy w kroku i człowiek był bardzo szczęśliwy, że ma takie "cudo". Nie wiem z czego masz tę traumę, ale warto stosować rzeczy, które dają komfort i bezpieczeństwo na trasie. Niezależnie gdzie i w jakiej formie ją przemierzasz, to sam decydujesz co cie "kręci". Nie znam przywołanej sytuacji i "fachowca" od bezpiecznej jazdy rowerem, ale nadal i to z uporem powiem Ci publicznie, że KASK RATUJE ZDROWIE I ŻYCIE! Poniał?
    Bez udowadniania sobie czegokolwiek i tym bardziej Tobie, to nie mam kryzysu wieku średniego, a ponoć już jest to mój wiek :-) powiem tak, piękna była dzisiejsza sobota jak do tej pory i w obcisłych spodenkach w nowoczesnej wersji z pampersem :-) ze styropianem na głowie z wielką przyjemnością w okolicznościach otaczającej pięknej przyrody przydrożnych pól i lasów objechałem 80 km. Uprzedzając, nie chwalę się, ale warto czerpać radość z wiatru we włosach ze styropianem na głowie :-) Popraw się i trzymaj się ciepło, a dopasuj "strój" do okoliczności, które dadzą Ci pełną satysfakcję i bezpieczeństwo w trwaniu tej tak pięknej młodzieńczej miłości do pedałów :-) Niech Cię szumgum prowadzi.... :-)

  • xxx (ALxJEC), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wątpię czy naprawdę jesteś rowerzystą jak nie słyszałeś o wyczynach pana Wojtka :-) . Z pozostałą częścią wypowiedzi powiedzmy że się zgadzam. Ja mam swój sposób na czerpanie przyjemności z jazdy rowerem a "Wy" macie swój. Każdy niech robi co uważa za słuszne bez narzucania standardów innym. Pozdrawiam.

  • Cyklista (ekh53W), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    @xxx, wiedziałem od początku, że jesteś super człowiekiem i każdy ma swoje "nawyki", które nie zawsze muszą stanowić normy dla ogółu, ale zawsze jest to "ale" i wielki szacunek za Twoją "dorozumianą" zgodę, że bezpieczeństwo jest najważniejsze. Zgoda, niech każdy robi co uważa i będzie z tego szczęśliwy, a każdy powrót do domu w zdrowiu będzie ukoronowaniem wielu działań, które podjął, aby radość z obcowania z pedałami trwała :-) Rozwiewając zwątpienie, to znam i obserwuję to "środowisko wyczynowców", ale patrzę na to z boku ( mniemam tak jak TY), ale stosuję te gadżety, które daje nam postęp techniczny dla zwiększenia przyjemności i bezpieczeństwa też :-) Ów pan, którego przywołałeś jest moim zdaniem bardzo fajnym i sympatycznym rowerzystą amatorem i li tylko. Reszta to jest poza pod biznes i promocję aby być rozpoznawalnym. Łączy jedno z drugim i chwała z czerpanie przyjemności z tego co robi i oby zawsze kończył...BEZPIECZNIE :-) jak prawdziwy mężczyzna :-) (wg Millera). Tego Wszystkim życzę i niech szumgum z wiatrem we włosach NAS prowadzi szczęśliwie!!! Pozdrawiam.