Fight Club nastolatek? Nieletnie pobiły się koło galerii, nagranie trafiło do sieci

Dyskusja dla wiadomości: Fight Club nastolatek? Nieletnie pobiły się koło galerii, nagranie trafiło do sieci.


  • anonim (A7w5e5), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    żadna bójka, a zwykła szarpanina za włosy.

  • anonim (eltCDn), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Po tym artykule to już na pewno dotrze.

  • anonim (vZljV), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dać takim sprzątanie ulic,lasów i gospodarstw rolnych...tam się wyżyją fizycznie

  • Tyler Durden (d1ZNn5), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    A tyle razy powtarzałem... Pierwsza zasada Fight Clubu to?

  • Andy (vZxJY), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Często słyszę bełkot "no wiesz jak możesz! przecież to kobieta", "Jak Pan się odnosi do kobiety!?" No i właśnie widzieliśmy kogo ?

  • Jennifer Anistone (ALxasO), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    "There is no Fight Club"

  • ZK Polska (ALxccQ), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Holokaust normalnie

  • grażyna, 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dziewięc lat temu na placu zabaw przy Łukasiewicza była ustawka, pisaliśmy o tym: http://istotne.pl/boleslawiec/wiadomosc/Ajw/vendetta-gimnazjalisty

  • grażyna, 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    I jeszcze o problemie bicia się wśród nastolatek też pisaliśmy lata temu
    http://istotne.pl/boleslawiec/wiadomosc/AUM/pyskaty-jas-niegrzeczna-ala
    "Uczennica jednej ze szkół średnich opowiada, jak pobiła koleżankę za to, że ta źle na nią spojrzała. – U mnie w domu bić nas uczył ojciec – mówi dziewczyna. – Jestem jedyną córką. Ojciec nauczył mnie, jak przyłożyć facetowi w słabe punkty. Jak gościa skopać, jak uderzyć z pięści. Dziewczyna, którą pobiłam, była taką głupią blondynką, płaską jak deska. Miała coś do mnie, jakieś głupie burzenie. Ja sama nic do niej nie miałam. Podeszłam, by się spytać, o co jej chodzi. Na co ona odpowiedziała, że te miny, które robiła, nie były do mnie. Nie uwierzyłam jej, bo sama wtedy siedziałam na ławce. Powiedziałam: „co się na mnie lampisz, szmato!”, a ona coś prychnęła. Złapałam ją wtedy za włosy, pocisnęłam z liścia, potem złapałam ją za włosy drugi raz i przyłożyłam z kolanka, a potem przycisnęłam do gleby. Ojciec mnie nauczył, żeby sobie nie pozwalać."

  • anonim (A81G1W), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co 14 łatki szukają na dyskotekach i w galeriach. Gdzie są ich rodzice.

  • anonim (qfHx0), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tu raczej jedna gowniara pobiła drugą.Ta drugi mało była aktywna .

  • anonim (vZljV), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rodzice obudźcie się i zacznijcie dzieci wychowywać...
    Kolczyki,mini,dekolty,tipsy,makijaże,farbowane włosy...
    Zero obowiązków domowych,dostęp do telefonów,tabletów,komputerów bez żadnych ograniczeń...
    Rodzice to nie koledzy

  • anonim (A7w5hE), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jaka pseudomoda? Juz w latach 90. były ustawki za frytkarnią na Bielskiej albo w parku Waryńskiego.

  • Pablo (qfDWH), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niestety ale to prawda. Kiedyś 10 , 15 lat temu takie rzeczy były codziennością . Wszelkiego rodzaju"problemy " typu "masz coś do mnie , co się gapisz " były załatwiane na ulicy pod szkołą . Nauczyciele nie reagowali bo to było po za szkoła a jak ktoś wezwał policję czy straż miejska to wszyscy brali plecaki i się rozchodzili . Panowało przekonanie że jak ktoś się pozali na policję czy w szkole jest konfidentem i nie miałby życia potem w szkole . Nawet rodzicom się nie mówiło po to by nie chodzili potem do szkoły i nie robili "siary" . Panowało powszechne przekonanie że wszystko należy załatwiać między sobą ... Dziś patrząc na to z perspektywy czasu wydaje mi się że była to wina rozdziału podstawówek na 6 lat i potem niepotrzebnie 3 kolejne lata gimnazjum. Upychali w ten sposób młodzież w najgorszym wieku w jednej szkole . I takie były efekty . Wydłużyli tym samym podstawówkę do 9 lat skracając tym samym lata w szkołach średnich o rok . Szczególnie ucierpiały technika które musiały przerabiać program z 5 lat w ciagu 4 . I potem wychodzili "fachowcy " ze szkół . Zniszczono szkolnictwo techniczne i zawodowe w zamian za mode na gimnazja i licea , które nie dawały perspektyw ani zawodu .

  • anonim (qfHx0), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kiedyś to rodzice wychowywali dzieci i szkoła.I nie było tego co jest dzisiaj .Dziecko było dzieckiem w domu a uczniem w szkole A teraz co się dzieje !! Ktoś nieodpowiedzialny wypieprzyl się w wychowywanie i ustanowił zakaz wszelkiego rodzaju kar w tym klapsów .Szkoła pozwoliła na farbowane łby.pazury jsk u tygrysa .mordy malowane jak u klauna.I mamy to co mamy. Do kogo te pretensje .?Do władz i szkół.To wasza wina !!.nie rodzica.

  • 1
  • 2