Brutalne podwójne zabójstwo w Bolesławcu: mężczyzna zabił dziecko i kobietę

Dyskusja dla wiadomości: Brutalne podwójne zabójstwo w Bolesławcu: mężczyzna zabił dziecko i kobietę.


  • Akka (qfF6C), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    (...)

  • mieszkaniec (A81uhG), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Norma (qfDgn) napisał(a):

    I co lewaki dalej jesteście przeciwko karze smierci?

    Kara śmierci w rękach pana Zbyszka?
    Chyba cie pogieło

  • Anol i jabol (qfwLZ), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Norma (qfDgn) napisał(a):

    I co lewaki dalej jesteście przeciwko karze smierci?

    Lewaki są przeciwko wszystkiemu, co jest sprawiedliwe.

  • Tim (hjJWU), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (eltCFv) napisał(a):

    ale ty jesteś prdlnięty

    Po co takie głupoty piszesz?

  • Marcin (qfFZr), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Państwo z prokuratury. Oddajcie go NAM na boleslawieckim rynku i zamknijcie oczy.

  • Sąsiad (qfHdy), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nikt z komentujących nie wie co tam się naprawdę działo. Samego zajścia nie opiszę bo nie było mnie wtedy w mieszkaniu, ale co nieco wiem na temat tych ludzi.

    Sądzicie, że sprawca był agresywny co jest bzdurą. Patologicznym elementem tej rodziny była zamordowana. Często biła i poniżała zarówno konkubenta jak i własne dziecko. Facet na którego wszyscy wylewają pomyje kochał tego malucha i wielokrotnie bronił go przed wyrodną matką. Nie mam pojęcia czemu miałby go zabić, prędzej to ta matka zadźgała dziecko a ojciec odpłacił się jej we wściekłości. Ponoć był pod wpływem narkotyków. Być może, ale psychicznie był zniszczony przez tę kobietę i w końcu coś w nim pękło. Żal mi tylko dziecka, fajny maluch. Który naprawdę był przywiązany do ojca i widząc ich zawsze to jego trzymał za rękę.

    I jeśli sądzicie że sąsiedzi nie reagowali to walcie się, policja przyjeżdżała pod 8. Raz nawet zapukali do moich drzwi. Ponoć byli też pod opieką MOPS, ale tego nie potwierdzę. Ludzie chodzili uspokajać kłócącą się parę. I to mimo tego że rok wcześniej mieszkała w tej klatce inna patologia. Również były wizyty policji co skutkowało agresywnym zachowaniem sąsiada w stosunku do innych mieszkańców.

    Nie zadawajcie mi pytań bo nie mam nic więcej do dodania, ale chcę tylko uświadomić co niektórym kto tak naprawdę był oprawcą. Wielokrotnie było słychać płacz dziecka i wrzeszczącą na nie 'matkę'.

  • anonim (ePYAtD), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    bo to madka polka była. (madka celowo)

  • Guvubuvu (ALxJnP), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Podobno miała inne dzieci które zostały jej zabrane...?!

  • kiton (eltCFH), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    ja się pytam- dlaczego to dziecko było jeszcze w tym chorym domu? policja, mops, asystent rodziny, kurator sądowy.... dlaczego nikt nie zabrał tego chłopca z tego piekła? bezbronne maleństwo, jego los leżał w waszych rękach, to wy możecie decydować, nie sąsiedzi. ile dzieci musi jeszcze zginąć w tym chorym kraju?
    +SPOCZYWAJ W POKOJU ANIOŁKU+

  • bolek (ekhp3B), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    sebastian r(...)

  • Ania (ALUrCh), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (hjJez) napisał(a):

    jak chcial ja ukarac to mogl jej wp.erdol spuscic a nie dziecko zabijac. sory ale nie ma wytlumaczenia dla takiego czegos. serio uwazasz ze w jakikolwiek sposob mozna usprawiedliwic zabojstwo? do tego niewinnego dziecka. chyba ze dzieciak byl zombie i probowal mu mozg zjesc no to jeszcze bylabym w stanie to zrozumiec, ale nie karanie kogokolwiek zabijajac mu dziecko

    Ja przepraszam, ale dla spuszczania komukolwiek wpierw*olu też nie ma usprawiedliwienia. Co to za mentalność w ogóle?!

  • anonim (VbmeQ), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Podobna sytuacja jest przy Starzyńskiego. Matka pije i kilkakrotnie zabierała ja policja po zgłoszeniu babki tych dzieci. Sąsiedzi też zgłaszali problem wielokrotnie policji o zakłócaniu ciszy nocnej, o zaniedbaniach wobec dzieci do MOPS-u i na policję. I co? I nic!

  • anonim (ANUZ6B), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Sąsiad (qfHdy) napisał(a):

    Nikt z komentujących nie wie co tam się naprawdę działo. Samego zajścia nie opiszę bo nie było mnie wtedy w mieszkaniu, ale co nieco wiem na temat tych ludzi.

    Sądzicie, że sprawca był agresywny co jest bzdurą. Patologicznym elementem tej rodziny była zamordowana. Często biła i poniżała zarówno konkubenta jak i własne dziecko. Facet na którego wszyscy wylewają pomyje kochał tego malucha i wielokrotnie bronił go przed wyrodną matką. Nie mam pojęcia czemu miałby go zabić, prędzej to ta matka zadźgała dziecko a ojciec odpłacił się jej we wściekłości. Ponoć był pod wpływem narkotyków. Być może, ale psychicznie był zniszczony przez tę kobietę i w końcu coś w nim pękło. Żal mi tylko dziecka, fajny maluch. Który naprawdę był przywiązany do ojca i widząc ich zawsze to jego trzymał za rękę.

    I jeśli sądzicie że sąsiedzi nie reagowali to walcie się, policja przyjeżdżała pod 8. Raz nawet zapukali do moich drzwi. Ponoć byli też pod opieką MOPS, ale tego nie potwierdzę. Ludzie chodzili uspokajać kłócącą się parę. I to mimo tego że rok wcześniej mieszkała w tej klatce inna patologia. Również były wizyty policji co skutkowało agresywnym zachowaniem sąsiada w stosunku do innych mieszkańców.

    Nie zadawajcie mi pytań bo nie mam nic więcej do dodania, ale chcę tylko uświadomić co niektórym kto tak naprawdę był oprawcą. Wielokrotnie było słychać płacz dziecka i wrzeszczącą na nie 'matkę'.

    dzięki z ate słowa rozsądku, bo większośc, co tu pisze to jakieś pólgłowki i cielaki

  • Falcon B-c (AtqSup), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Ja (ALxJki) napisał(a):

    Pewnie wszyscy siedzieli cicho w strachu że później będą nazywani konfidentami przez tych wielkich wolnych obywateli naszego wolnego kraju którzy nie rozumieją pojecia wolności kraju i jego obywatela.
    Co innego pod..bać sąsiada że dorabia na lewo by utrzymać rodzine a co innego uratować kobietę z dzieckiem bo facet ją katuje w bloku od lat. Drugi problem to te kobiety trzeba uświadamiać że od takich debili trzeba uciekać jak najszybciej a państwo powinno im pomagać by koszmar trwał jak najkrócej. Czesto są tak zniszczone psychicznie że mimo iż są ofiarami w tym wszystkim i jak np zareagujesz na ulicy bo on ją wyzywa i bije to jeszcze ona ciebie opier..li ze sie wpieprzasz.

    Dlatego jak, ktoś jest bity a nie wzywa pomocy, nie reaguję. Kiedyś zareagowałem i o niemal wpierdol dostałem. A jak ktoś wzywa pomocy, to najlepiej się osobiście nie wpieprzać, dzwonisz na policje i to ich sprawa.

  • Amy (AtnYCD), 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Ggg (hjc7C) napisał(a):

    To nie jest wina MOPSU czy Policji Jesli policja przyjezdza na interwencje gdzie dochodzi do przemocy i mowi sie zglaszajacej ze musi udac sie na konende i zlozyc zawiadomienie Bo dzisiaj bedzie zatrzymany prewencyjnie a jak nie pojdzie i nie zlozy zawiadomienia to zostanie wypuszczony. To wiecie jak to sie konczy ? Nigdzie nie przychodzi nic nie sklada. A policja nie jest do naprawiania problemow w rodzinie Moze jedynie pokierowac co moga zrobic dalej . Ale to ludzie chca by to policja za nich wszystko zrobila. Moze tam byla policja nie raz i mowila tej kobiecie ze jesli gosciu nie nadaje sie do zycia i dochodzi do przemocy to moze by tak ruszyc 4 litery i przyjsc na komende ? To zapewne kiwala glowa

    Ofiara przemocy domowej sama nie pójdzie na policję, żeby cokolwiek składać.
    Wie o tym każdy, kto trochę orientuje się w mechanizmach takiej przemocy.
    Sprawcą kontroluje ofiarę na każdym poziomie, emocjonalnym, finansowym, społecznym i każdym innym.
    Jak to powinno być zrobione:
    Matka z dzieckiem, po pierwszym pobiciu, bądź incydencie z nożem, zgłoszonym policji, policja przyjeżdża, ustala fakty, i jeśli faktycznie przemoc miała miejsce, to Z URZEDU !!!, Policja powiadamia Służby Socjalne, które natychmiast przyjeżdżają, zabierają ofiary do innego lokalu, najpotrzebniejsze rzeczy tylko, gdzie zostają do czasu rozprawy sądowej.
    Sędzia decyduje w sprawie kontaktu sprawcy z dzieckiem, monitorowanym.
    I tak to powinno się odbywać.
    Ofiara sama z tego kręgu przemocy nie wyjdzie, potrzebuje pomocy służb.